Dodaj do ulubionych

Uwagi w towarzystwie nt wagi

19.05.22, 15:20
Moj narzeczony ma sąsiadów. Głownie skupię sie na jednym.Pan w wieku 60lat.Często, gdy jestem ja, narzeczony i sasiad,ów sąsiad robi uwagi nt mojej wagi cyt. "ale pani ma duze dupsko", "ale pani się przytyło","ale " panią chłop dobrze żywi". Przytyłam, jestem świeżo po utracie ciązy, o czym sąsoad nie wie. Bardzo przykro mi, gdy ktoś robi mi takie uwagi i to często, na dodatek w towarzystwie bo zcasami jest wiecej osób.
Jak zachowywac sie w towarzystwie tego pana?
Obserwuj wątek
    • majaa Re: Uwagi w towarzystwie nt wagi 20.05.22, 11:06
      Wprawdzie trollujesz, ale odpowiem. Panu sąsiadowi powiedziałabym głośno i przy wszystkich, że nie życzę sobie takich komentarzy i jeśli wydaje mu się, że jest zabawny, to grubo się myli. Narzeczonego natomiast kopnęłabym w tyłek i niech się sam domyśli, dlaczego.
    • mocno.zdziwiona Re: Uwagi w towarzystwie nt wagi 21.05.22, 14:48
      Ja z kolei nie wiem dlaczego oczekuje się od narzeczonego, że ma rozmawiać za dziewczynę. Pogląd rodem z XIX wieku. Na jej miejscu nie bawiłabym się w uprzejmość i albo bym mu kazała się zamknąć i odstosunkować albo zaczęłabym wytykać sąsiadowi defekty w urodzie. Niestety, ale na chamstwo działa tylko odpowiedź chamstwem, a najlepiej zupełnie zerwać kontakt. Nie miałabym skupułów by nawet na dzień dobry nie odpowiadać.
    • baba88 Re: Uwagi w towarzystwie nt wagi 22.05.22, 14:54
      Najskuteczniej na chamstwo chamstwem.I tak bym zrobiła bo z niewyparzonej gęby byłąm za młodu znana. Ale jeśłi chcemy byc kulturalni to nic nie mówimy tylko patrzymy na sasiada z wyrazem twarzy jakby nam cos pod nosem zaśmierdziało. A narzeczony do wymiany.
    • akle2 Re: Uwagi w towarzystwie nt wagi 03.06.22, 15:46
      Miałam coś napisać, ale widzę, że już wszystko napisane. No bo co tu jeszcze wymyślić? Jeśli próbowałby mnie obrazić nieznajomy w autobusie, to bym wzruszyła ramionami, wysiadła, gdzie mam wysiąść i zapomniała o sprawie. Ale jeśli do tej pogardy przyłączyłby się człowiek, który ma zostać moim mężem, czyli rodziną, najbliższą mi osobą (bo milczenie w tym przypadku to też pogarda), to... no właśnie, zapaliłaby mi się czerwona lampka, czy od takiego człowieka można oczekiwać ochrny i wsparcia w jakiejkolwiek sprawie i czy będzie nam dalej po drodze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka