Dodaj do ulubionych

przypadkowe spotkanie przed restauracją

29.08.22, 17:22
Zainspirowana podobnym wątkiem poradzę się w swojej sprawie. Umówiliśmy się z dobrymi znajomymi przed knajpą. Oni dotarli pierwsi i przypadkowo spotkali naszego dalekiego znajomego, który czekał na żonę i dzieci. One i my dotarliśmy mniej więcej w tym samym czasie i zrobiło się niezręcznie. Znamy się z tamtą rodziną, parę spotkań 10 lat temu było, ale w sumie nic więcej z tej znajomości nie wynikło i nie utrzymujemy z nimi żadnych kontaktów. Ci nasi bliscy znajomi owszem raz na rok się zgadają z tamtą rodziną, bo mieszkają blisko, ale też żadna przyjaźń. No i ostatecznie usiedliśmy razem i było dziwnie. Oni sobie a my sobie, niby razem, ale osobno. Moim zdaniem nie było potrzeby razem siadać, spokojnie mogliśmy się rozdzielić i pójść zająć inne stoliki. Koleżanka z mężem uważają, że by nie wypadało, że trzeba razem usiąść. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • baba88 Re: przypadkowe spotkanie przed restauracją 29.08.22, 18:25
      Oni się wybrali na obiad rodzinny, wy na pogawędkę dorosłych -to są dwie okoliczności. Dzieci pewnie chciały spędzić czas tylko z rodzicami a nie z obcymi ludżmi. Wy też niekoniecznie chcieliście spędzać czas z cudzymi dziećmi Podobnie gdyby mąż i żona wybrali się na randkę, a tu surprise surprise- ZNAJOMI którzy się koniecznie chcą dosiąść mimo ze umówili się z kimś innym.Oczywiście trzeba było się rozdzielić.Tak ludzie sobie utrudniają życie w imię żle pojętej grzeczności.
    • la_felicja Re: przypadkowe spotkanie przed restauracją 01.09.22, 22:41
      Masz rację, nie było potrzeby siadać razem - zakład, że nikt się dobrze nie bawił, prawie każdy miał popsuty wieczór w imię drobnomieszczańskiej, przesadnej grzeczności.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka