Dodaj do ulubionych

Jestem ostatnia w kolejce na poczcie...

08.12.22, 19:33
i wchodzi kobieta, staje w tej kolejce za mną i mówi do mnie: "Ja tu będę stała, ale teraz odejdę, bo muszę jeszcze masło kupić, jak przyjdzie następna osoba, to pani powie, że ja tu stoję dobrze?".

Czy s-v wymaga, żebym się na to zgodziła?
Obserwuj wątek
    • akle2 Re: Jestem ostatnia w kolejce na poczcie... 08.12.22, 21:42
      Absolutnie nie. Nie masz żadnego obowiązku pilnowania kolejki za Tobą, czy to na poczcie, czy gdziekolwiek. Sytuacja bardzo często spotykana i nagminna. Ja się zwykle na to nie godzę i to nie dlatego, że nie chcę pomóc, tylko po prostu w takich kolejkach siedzę z nosem w telefonie i odpływam. Po co mi potem przepychanki i pretensje, jak to kompletnie nie moja sprawa? Czasami robię wyjątki dla ludzi słabszych, starszych i ewidentnie mniej ogarniętych, ale tylko dla nich. Nawet pomagam wypełniać pocztowe druczki. Pozostałym odpowiadam - proszę poczekać aż ktoś przyjdzie za panią/panem, bo ja nie będę w stanie tego upilnować. Amen.
    • ta Re: Jestem ostatnia w kolejce na poczcie... 09.12.22, 00:33
      Nie pilnuję nikomu kolejek, ani tym przede mną, ani za mną. Odpowiadam, że niewykluczone, że sama zaraz z kolejki wyjdę.

      Tak mi się zrobiło, gdy kobieta w sklepie stała przede mną w kolejce do kasy i wyszła „ na chwilę” pochodzić sobie jeszcze po sklepie. W tym czasie, gdy jej nie było otwarto drugą kasę i przeszłam do niej wraz z kilkoma innymi klientami. Kobieta wróciła i zrobiła mi awanturę, że „ nie pilnowałam jej kolejki, a ona przecież mówiła”
      Pani najwyraźniej nabrała przekonania, że powinnam bez względu na okoliczności pilnować JEJ kolejki.
      Tak więc już nie pilnuję.

      Gdyby zdarzyła się osoba niepełnosprawna czy niedołężna i chciała sobie gdzieś w oczekiwaniu przysiąść to oczywiście byłoby inaczej.
      • horpyna4 Re: Jestem ostatnia w kolejce na poczcie... 09.12.22, 10:31
        Też odpowiadam, że nie wiem, czy sama nie wyjdę. A raczej odpowiadałam dawniej, za PRL, chociaż i wtedy rzadko stawałam w kolejce. Chyba że pojawiły się cukierki Chanteclair bez kartek...
    • aqua48 Re: Jestem ostatnia w kolejce na poczcie... 09.12.22, 11:38
      Nie, nie wymaga.
    • kocynder Re: Jestem ostatnia w kolejce na poczcie... 09.12.22, 21:24
      Absolutnie s-v nie wymaga, byś się godziła.
      Dla jasności: mogę poproszona "popilnować" kolejki staruszce, która mówi "Ja będę za panią, tylko pójdę tam usiąść, o tam, na krzesełku, bo nie mam siły stać". Albo komuś, kto mówi "Ja będę za panią, tylko pójdę pooglądać książki tu, na wystawie". W sensie osoba nie opuszcza sali/budynku, a po prostu odchodzi o kilka kroków, pozostając w zasięgu wzroku. Zresztą dotyczy to nie tylko poczty, ale i rejestracji w przychodni, oraz wszelkie temu podobne. Natomiast nie uznaję tego, co np "honorowano" w "mojej" przychodni: rejestracja była czynna od 7:00, miejsc do najbardziej obleganych lekarzy ledwie po cztery - pięć, więc "ogonek" do rejestracji tworzył się od około 5:30. No i właśnie trafiali się "przedsiębiorczy" staruszkowie (z okolicznych bloków), którzy przychodzili o tej 5:30, zaklepywali sobie miejsce w kolejce "ja będę za panią" i... Spokojnie wracali do domu! Na drzemkę, kawkę, śniadanko. I o 6:55 wracali z gromkim "Ja tu stałem!"...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka