Dodaj do ulubionych

Troje to tłum

24.03.23, 19:39
Przyjaciółka z młodości odezwała się po latach, że wróciła z emigracji do pól malowanych. I że chce się spotkać.

Ucieszyłam się, bośmy jakoś rzadko się odzywały do siebie, ostatnio, wiedziałam tylko, że wyszła za mąż za rodaka na obczyźnie.

Pierwsze spotkanie po latach, padamy sobie w ramiona, łzy itd, przyjaciółka przedstawia męża, którego ze sobą przyprowadziła. Rozczarowałam się trochę, bo liczyłam na dziewczyńskie pogaduchy. Mąż trochę nijaki, mało się odzywał, głównie słuchał.

Telefonicznie umawiamy drugie spotkanie, Przyjaciółka mówi, że mąż mnie bardzo polubił, czy może na to spotkanie drugie spotkanie też przyjść? Zdębiałam, ale powiedziałam, że oczywiście i że ja też go polubiłam, bo co niby miałam powiedzieć, ja Polka wychowana do przytakiwania innym?

Spotkanie drugie odbyło się we trójkę. Mąż już bardziej angażował się w rozmowę, dowcip jakiś śmieszny powiedział, o sobie parę słów. Umówiliśmy się na trzecie, z sytuacji wynikło, że znów sobie z przyjaciółką nie powspominamy naszych szalonych lat młodości, bo jakże to tak, przy małżonku...

Jak wybrnąć z tej sytuacji, żeby nie stracić kontaktu z przyjaciółką, wymiksować pana z układu i jeszcze żeby nikt się nie obraził?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Troje to tłum 25.03.23, 11:41
      Może przyjaciółka nie ma ochoty na jakieś bardziej osobiste pogaduchy i po prostu nie chce spotykać się bez świadków? Niektórzy chcą odciąć się od przeszłości, być może mają jakieś traumatyczne wspomnienia i nie chcą odgrzebywania ich w pamięci.

      Niewykluczone, że pozostanie Ci kontakt na zasadzie dobrej znajomej, a nie przyjaciółki.
      • demodee Re: Troje to tłum 25.03.23, 22:12
        Też tak pomyślałam, ale wtedy po prostu mogłaby się nie ujawniać po przyjeździe.
    • liliawodna222 Re: Troje to tłum 25.03.23, 12:10
      Może po prostu jej powiedz, że liczysz na babskie spotkanie.
      • kocynder Re: Troje to tłum 25.03.23, 19:52
        To jedyna dobra rada. Acz czasem i to nie działa... Miałam dobrą koleżankę, która zawsze i wszędzie ciągnęła ze sobą córkę - 7 -10 lat. No i bywały sytuacje, że umawiamy się w grupce czterech "starszych nastolatek" na babskie ploty, siedzimy we trzy, na stole wino i paluszki, a ta wchodzi - z dzieciakiem! "Bo Olusia jest grzeczna i NA PEWNO nam nie będzie przeszkadzać!". Taaa... Jasne! Ale nie ma opcji swobodnych plot, kiedy tuż obok siedzi ośmioletnie "gumowe ucho"! No, mimowolnie dostosowujesz formę i treść, do obecności małolaty. I do wspomnianej mamusi kompletnie nie docierało, że Olusia, choćby najgrzeczniejsza PRZESZKADZA w swobodnych plotach. I rzeczona mamusia była nader zdziwiona CZEMU przestała być zapraszana na babskie pogaduchy w gronie znajomych. Próbowałam jej w miarę delikatnie wytłumaczyć, ale w odpowiedzi mamusia miała tylko "Ale przecież Olusia jest grzeczna i nikomu nie przeszkadza!" i kompletnie nie przyswajała, że owszem, przeszkadza. Nie zrozumiała i do dziś tkwi w przekonaniu, że ją paskudnie i bezpodstawnie wywaliłyśmy z grona koleżeńskiego. Wspomniana koleżanka może być takim typem "przyspawanym" do męża, jak ta moja koleżanka do córki. A, dla jasności - to nie było tak, że ona nie miała z kim Olusi zostawić - bo miała możliwości, a po prostu wolała mieć córeczkę przy sobie.
        • horpyna4 Re: Troje to tłum 25.03.23, 21:15
          Takie mamusie myślą, że ich córeczka to grzeczna lalka, a tymczasem córeczka słucha wszystkiego, co nie jest przeznaczone dla jej uszu. I potrafi to długo pamiętać, a potem chlapnie komuś.

          Mam obrzydliwie długą pamięć, więc pamiętam, jak wparowałam w towarzystwo zebrane na urodzinach, czy imieninach, i opowiedziałam podsłuchany uprzednio dowcip, za który można było trafić do mamra (Stalin chyba jeszcze wtedy żył, chociaż była to końcówka jego żywota). Ja miałam 4 lata, ale wtedy wsadzano również tych, którzy słuchali. Nie mówiąc już o rodzicach, którzy wychowali małego zgniłego reakcjonistę.

          Teraz nie grozi areszt, ale czasem taka córeczka może coś powtórzyć swojemu tatusiowi, który to opacznie zrozumie i będą kwasy.
          • kocynder Re: Troje to tłum 25.03.23, 22:20
            Dokładnie! Oczywiście teraz areszt ani więzienie nie grożą, ale... Już pal licho, że mała mogłaby powtórzyć tatusiowi to czy tamto. Po prostu jakoś tak mam, że w towarzystwie dzieciaka nie podejmę pewnych tematów. Nie pogadam sobie od serca. Fakt, Ola była dzieckiem cichym, grzecznym i "technicznie" nie sprawiała kłopotu. Ale właśnie...
    • dewotka1948 Re: Troje to tłum 25.03.23, 23:19
      Zacznij rozmawiać o tych szalonych przygodach z czasów szkoły mimo obecności jej męża. Możliwe że jest zdystansowany do tego wszystkiego i będzie równie dobrze się bawił słuchając Twoich i Przyjaciółki wspomnień. Gdy koleżanka zacznie się peszyć, nadmien, że liczyłas czasem na babskie wieczory.
    • akle2 Re: Troje to tłum 26.03.23, 00:41
      Zaproponuj jakieś wyjście w typowo babskie miejsce, tam, gdzie ciężko będzie ciągnąć za sobą męża, np do spa, na makijaż, na paznokcie. Może przyjaciółka to lubi i da się wkręcić.
      • demodee Re: Troje to tłum 26.03.23, 21:01
        Ale tam sobie nie pogadamy! Tam są ludzie z obsługi, i klientki, to już chyba wolałabym wspominać młodość przy mężu niż przy obcych babach...
        • yoma Re: Troje to tłum 27.03.23, 20:42
          Powiedz jej, że zrobiła ci afront "ujawniając się po przyjeździe", bo teraz masz tylko kłopot.
          • demodee Re: Troje to tłum 16.04.23, 13:13
            Ale to chyba byłoby wbrew S.V.?
    • koronka2012 Re: Troje to tłum 01.04.23, 23:11
      Przede wszystkim trudno określić mianem przyjaciółki kogoś z kim nie miało się kontaktów przez X lat… 😉

      Zamiast nadal brnąć w średnio komfortowe sytuacje wystarczy powiedzieć otwarcie że ma się ochotę na babskie spotkanie
      • demodee Re: Troje to tłum 11.04.23, 11:08
        > Przede wszystkim trudno określić mianem przyjaciółki kogoś z kim nie miało się kontaktów przez X lat… 😉

        To zależy, jak się definiuje "przyjaźń"...

        > Zamiast nadal brnąć w średnio komfortowe sytuacje wystarczy powiedzieć otwarcie że ma się ochotę na babskie spotkanie.

        No tak, ale wtedy koleżanka/przyjaciółka/znajoma może odpowiedzieć: "Ale jak to? Myślałam, że polubiliście się i że będziemy się we trójkę tak przyjaźnić. Jak ja teraz powiem Markowi, że nie chcesz się z nim spotkać?"

        Co mam wtedy powiedzieć?

        • cetherena Re: Troje to tłum 17.04.23, 18:09
          demodee napisała:

          > No tak, ale wtedy koleżanka/przyjaciółka/znajoma może odpowiedzieć: "Ale jak to
          > ? Myślałam, że polubiliście się i że będziemy się we trójkę tak przyjaźnić. Jak
          > ja teraz powiem Markowi, że nie chcesz się z nim spotkać?"
          >
          > Co mam wtedy powiedzieć?
          >

          Że jest dużo kobiecych spraw o których niezręcznie rozmawiać przy mężczyźnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka