kapelusz.

12.02.06, 20:05
co robić z kapeluszem kiedy idę na kawę albo wchodze na uczelnie i muszę
rozmawiać z prowadzącym na zajęciach, a na weselu? nie zdejmować? zdejmować?
kłaść na stole? w ręce trzzymać?
kapelusz służący za ozdobę wiosną czy latem a nie za zimowe nakrycie głowy.
pomożecie?
    • diazepam Re: kapelusz. 12.02.06, 20:06
      rodzaj żeńskismile
      • queen_sindel Re: kapelusz. 12.02.06, 20:09
        A to wiele zmieniło wink
    • queen_sindel Re: kapelusz. 12.02.06, 20:09
      Witaj,
      kapelusz, czapkę czy jakiekolwiek inne nakrycie głowy mężczyzna powinien
      zdejmować po wejściu do pomieszczenia lub budynku. Taka jest ogólna zasada.
    • roseanne Re: kapelusz. 12.02.06, 21:45
      damskie letnie naktycie glowy, jako element dopelniajacy stroj, mozna pozostawic
      na glowie, nawet w pomieszczeniu
      do kawiarni jak najbardziej pasuje, natomiast na uczelni badz na weselu ( w
      lokalu) lepiej zdjac i oddac do szatni

      tak mi sie wydaje na podstawie ogladania filmow tongue_out
    • piani Re: kapelusz. 12.02.06, 21:46
      Kobieta jak najbardziej moze zostac w kapeluszu. Dobrze jednak przed wyjsciem z
      domu rozwazyc czy nakrycie glowy nadal bedzie pasowalo do ubrania gdy zdejmiemy
      plaszcz/marynarke. smile
      • iljandi Re: kapelusz. 16.01.07, 14:36
        a kapelusz na bal? a dokładniej na studniówkę?
        tak sobie wymarzyłam, że pójdę w takim ślicznym czarnym kapeluszu z dużym
        rondem (pasującym idealnie do mojej sukienki - chciałam się tak trochę
        wystylizować na 'lata, które już minęły'). tylko nie wiem, czy wypada tak
        przyjść w kapeluszu i nie ściągać go przez większą część studniówki?
        • buba011 idź, masz osobowość, gdzieś go trzeba założyć. 16.01.07, 15:12
        • kora3 To zalezy, czy ... 16.01.07, 21:49
          iljandi napisała:

          > a kapelusz na bal? a dokładniej na studniówkę?
          > tak sobie wymarzyłam, że pójdę w takim ślicznym czarnym kapeluszu z dużym
          > rondem (pasującym idealnie do mojej sukienki - chciałam się tak trochę
          > wystylizować na 'lata, które już minęły'). tylko nie wiem, czy wypada tak
          > przyjść w kapeluszu i nie ściągać go przez większą część studniówki?

          zamierzasz w kapeluszu na studniówkę przyjśc, czy tez przyjsc i pozostać w nim.
          Pomijając już niekoniecznie ważne dla nas kobiet w pewnych sytuacjachsmile wzgledy
          praktyczne (np. takie, ze nmoze Ci byc za gorąco w tym nakryciu głowy, a zdjac
          nikaj, bo fryzura moze nie znesc najlepiej kapelusza, a tkze to, ze przy szyblim
          tańcu moze Ci nieco przeszkadzać) nie da rady nie ściagac go przez wieksza czesc
          studnówikisad
          W kapeluszu , nawet stanowiącym wazna czesc stroju nie należy jesc, a tez
          niekoniecznie siedzieć w lokalu o charakterze restauracyjno - balowym (jak pisze
          wyżej, wypada w kawiarni przy kawie, w kawiarnianym ogródku przy kawie i lodach)
          Pomijajac juz to, ze przy restauracyjnym stoliku kapelusz zwłaszcza z duuużym
          rondem moze utrudniac jedzenie, albo i konwersaję innym, zsłaniać, zahaczać ...

          Jeśli istotnie dobrze sie w nim czujesz i super wygladasz to pasuje "na wejscie"
          , ale niestety przy stole, gdzie jest jedzenie musi zniknac z głowy - w szatni.
    • kora3 Re: kapelusz. 16.01.07, 21:41
      letni kapelusz zuepłenie spokojnie mozesz pozostawic na glowie, nawet w
      pomieszcvzeniu typu kawiarnia, choc lepiej pasuje do kawiarnianego ogrodka, niz
      sali. W kazdym razie kawe w nim wypada wypić, rozmawiac z kimś - tudziez...Na
      zajęcia oddaj do szatni, tak samo w lokalu. Pod żadnym pozorem nie kładziemy
      kapelusza w lokalu na stole i uwaga - w kapeluszu nie wypada jesc posiłków.. A
      wiec lody w kawiarnianym ogródku - tak, obiad w restauracji - nie ...
      • uyu Re: kapelusz. 16.01.07, 22:57
        kora3 napisala: "W kapeluszu , nawet stanowiącym wazna czesc stroju nie należy
        jesc, a tez
        niekoniecznie siedzieć w lokalu o charakterze restauracyjno - balowym (jak pisze
        wyżej, wypada w kawiarni przy kawie, w kawiarnianym ogródku przy kawie i lodach)
        Pomijajac juz to, ze przy restauracyjnym stoliku kapelusz zwłaszcza z duuużym
        rondem moze utrudniac jedzenie, albo i konwersaję innym, zsłaniać, zahaczać ...

        Jeśli istotnie dobrze sie w nim czujesz i super wygladasz to pasuje "na wejscie"
        , ale niestety przy stole, gdzie jest jedzenie musi zniknac z głowy - w szatni."


        Nie jestem tak bardzo pewna tego co piszesz. Sedzilam uroczystosc i cale
        weselne przyjecie w kapeluszu i nie bylam sama. Wszystkie panie mialy go na
        glowach. Rzecz dziala sie w Anglii. Za maz wychodzila corka wzietego chirurga i
        wszystko odbywalo sie wedlug zasad wrecz dworskiej etykiety.
        We Francji spotkalam sie z tym samym zjawiskiem, choc z niewielkimi
        odstepstwami.
        Co kraj to obyczaj.
        • kora3 Re: kapelusz. 20.01.07, 12:24
          mozliwe ...Mnie uczono, ze w nakryciu głowy (poza uroczystosciami żydowskimi)
          nie wypada jesć, jako i w rekawiczkach ...

          Swoją drogą moze masz racje, ale jakoś sobie nie wyobrazam jak mozna faktycznie
          jesc coś goracego i konkretniejszego przy stoliku w restauracji w kapeluszu z
          szerokim romdem , serio.

          Ani to wygodne dla jedzacej damy, ani dla pozostałych, ani tez nieuzasadnione.
          Inna sprawa przyjęcie w ogrodzie, na wolnym powietrzu - nawet bardzo eleganckie,
          a inna w pomieszczeniu, lokalu.

          Byłam raz na weselu, gdzie Panna Młoda miała kapelusz z duzym rondem, nie
          zdejmowała go. widok nie by zbyt fajny, kiedy jadła np. barszczyk, mało tego,z e
          zahazcała kapeluszem o pana młodegosmile i świadka to zeby gadać caly czas
          siedziała biedna odchylona w tył, bo romdo czesciowo przesłanało jej twarz, to
          jeszcze miała kłopot bo gorące potrawy parowały jej na twarz, a ze nie miało
          gdzie sie ulotnić to skraplało sie na rondzie - efekt na twarzy nieciekawy sadpo
          pólnocy zdjeła ten kpelusz, ale nim nie rzucala tylko bukietem - zrozumiałe. tak
          zcy owak znikneła na godzine, fryzure maiła po prostu straszną ...No, ale
          mówila, ze tak sie upocila pod tym kapeluszem, ze juz ma gdzieś i musi zdjąc -
          jakoś tam poprawiłyśmy jej włosy ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja