Komentarze na temat wyglądu

17.03.03, 17:39
Spotykam się codziennie z wieloma "petentami". Kontakty nasze są często
wielokrotne i trwają wiele lat. Nagminnym jest,że owi "wielokrotni" petenci
czują się upoważnieni przez dłuższą "zażyłośc" do komentowania mojego wyglądu.

Ja rzeczywiście lubię go zmieniać, a to długość włosów, a to ich kolor, a to
makijaż, niemniej robię to wyłącznie dla własnego dobrego samopoczucia i nie
oczekuję żadnych komentarzy na ten temat, więcej - one mnie drażnią i peszą.
Tymbardziej,że nie mam już -nastu lat smile

Jak reagować, by zachować dobre relacje z tymi ludźmi, ale ukrócić komentarze?

Ta_
    • kicior99 Re: Komentarze na temat wyglądu 17.03.03, 18:10
      Moze sie naraze ale zmieniajac cokolwiek (niekoniecznie w wygladzie) musimy sie
      liczyc z konsekwencjami. W tym przypadku beda to komentarze - innych raczej nie
      bedzie chyba ze spartaczysz jakis zabieg odziezowo-kosmetyczny. Pewnie mozna je
      ukrocic, ale nie dziwie sie ze powstaja - ludzie to plotkarskie istoty.
      • ta_ Re: Komentarze na temat wyglądu 20.03.03, 01:35
        kicior99 napisał:

        Pewnie mozna je
        >
        > ukrocic, ale nie dziwie sie ze powstaja [ komentarze] - ludzie to plotkarskie
        istoty.

        Niech sobie komentują po opuszczeniu miejsca spotkania i załatwieniu sprawy,
        mają do tego prawo, niech i plotkują ile wlezie, na to wpływu nie mam, ale chcę
        powstrzymać komentarze kierowane bezposrednio do mnie i to często w obecności
        osób trzecich.
        Ta_
    • rezurekcja Re: Komentarze na temat wyglądu 19.03.03, 12:34
      ta_ napisała:

      > Jak reagować, by zachować dobre relacje z tymi ludźmi, ale ukrócić komentarze?

      Ja w takich przypadkach mowie, ze "ja zawsze ladnie wygladam" albo ze "wiem, ze
      jestem sliczna". Mozesz tez rzucic "ja tez tak uwazam", "nie mowmy o mnie,
      przejdzimy do konkretow".

      PS. Wspolczuwam.
      • kicior99 Re: Komentarze na temat wyglądu 19.03.03, 13:13
        Ja sie tymi komentarzami w ogole nie przejmuje.
    • ta_ Re: Komentarze na temat wyglądu 20.03.03, 01:31
      Z moimi rozmówcami spotykam sie w celu omówienia mniej lub bardziej poważnych,
      ale ICH problemów. W naszych relacjach powinien być dla dobra sprawy zachowany
      zdrowy dystans.
      Nie ma żadnego powodu, by odbiegać od zasadniczego tematu w celu poczynienia
      uwagi np:" dobrze,ze pani zmieniła kolor włosów, teraz pani powiem,że ten rudy
      był okropny!", albo "Bardziej podoba mi się pani w takich dłuższych włosach,
      proszę zapuścić" albo "no ślicznie, chyba pani wypoczęła ?" itp itd.

      Z racji szczególnych relacji między mną i moimi petentami, nie czynię im
      podobnych uwag nigdy, także nie zachowuję się w sposób upoważniający do takich
      zachowań i, co już nadmieniłam okres dzierlatki mam już dawno za sobą smile

      Podbijam wątek, bo dzisiaj znowu usłyszałam uwagę o podobnej do cytowanych
      treści.
      Ta_
      • buazen Re: Komentarze na temat wyglądu 20.03.03, 11:02
        Ernest Hemingway powiedział: "Potrzeba dwóch lat, aby nauczyć się mówić;
        pięćdziesięciu, aby nauczyć się milczeć". Czeka Cię więc dłuuugi czas zanim
        Twoi petenci nauczą się nie komentować Twojego wyglądu. A Ty jeśli nie chcesz
        zwrócić im uwagi, na męczące komentarze powinnaś sie z tym pogodzić.
        • raakk Re: Komentarze na temat wyglądu 24.04.03, 12:43
          Mysle , ze w dobrym tonie sa komplementy , ale komentarze to nietakt, ktory
          nalezy tepic. W ten sposob chca podkreslic zarzylosc jaka was laczy, uwazaja ze
          przejmuja w ten sposob paleczke dowodzenia w Waszej relacji. Sprobuj zabic ich
          wzrokiem, bron Boze nie podtrzymuj dyskusji ani jednym slowem. Zwykla
          poufalosc. Uwazam , ze dystans w rozmowach o interesach jest nieodzowny. Ja
          mam problem z interesantami, ktorym przedstawiam sie nazwiskiem , bo chce zeby
          tak sie do mnie zwracali, ja tez do nich zwracam sie po nazwisku, ale oni z
          uporem zwracaja sie do mnie "pani... Krysiu". No, w rezultacie ich wysilki maja
          wrecz przeciwny skutek, robia mnie agresywna. Co inteligentniejsi nauczyli sie,
          ze spotkalismy sie w interesach gdzie jedynie konkrety sie licza, nie tylko
          dla niego/niej ale dla mnie tez.
          Pozdrawiam


          .

          ,
          • kajtek43 Re: Komentarze na temat wyglądu 24.04.03, 13:51
            To jest rzeczywiście problem. Ktoś dobrze napisał, że powinnaś kompletnie nie
            reagować, zachować kamienną twarz, zmienić temat, powiedzieć: przejdźmy do
            meritum. Dla mnie zawsze jest najgorsze, jak mężczyźni (np. mój szef i
            inni "nede mną") komentują przy mnie, jakby mnie nie było, wygląd innych pań,
            które widzieli np. przed chwilą, albo gdzieś na spotkaniu, łącznie z: ale laska
            itp. Albo jak jesteśmy w towarzystwie i jest w nim też kobieta, od której coś
            akurat zależy. Adoracja panów staje się tak nachalna, że ja szybko lecę do
            lustra stwierdić, czy nie stałam się zupełnie przezroczysta dla nich. To jest
            zwykła gruboskórność, ale to wszystko staje się jakieś powszechne...
        • raakk Re: Komentarze na temat wyglądu 24.04.03, 12:45
          Mysle , ze w dobrym tonie sa komplementy , ale komentarze to nietakt, ktory
          nalezy tepic. W ten sposob chca podkreslic zarzylosc jaka was laczy, uwazaja ze
          przejmuja w ten sposob paleczke dowodzenia w Waszej relacji. Sprobuj zabic ich
          wzrokiem, bron Boze nie podtrzymuj dyskusji ani jednym slowem. Zwykla
          poufalosc. Uwazam , ze dystans w rozmowach o interesach jest nieodzowny. Ja
          mam problem z interesantami, ktorym przedstawiam sie nazwiskiem , bo chce zeby
          tak sie do mnie zwracali, ja tez do nich zwracam sie po nazwisku, ale oni z
          uporem zwracaja sie do mnie "pani... Krysiu". No, w rezultacie ich wysilki maja
          wrecz przeciwny skutek, robia mnie agresywna. Co inteligentniejsi nauczyli sie,
          ze spotkalismy sie w interesach gdzie jedynie konkrety sie licza, nie tylko
          dla niego/niej ale dla mnie tez.
          Pozdrawiam
    • kubajek Re: Komentarze na temat wyglądu 24.04.03, 16:47
      nie wiem dokładnie jakie to "komentarze".
      jeżeli są życzliwe lub obojętne to nie widze
      problemu, więcej - dowodzą że dla osób komentujących
      nie jestes powietrzem, ja bym się z tego cieszył.
      jeżeli niepochlebne, to zwykłe chamstwo,
      zareagował bym ostro że nie życzę ich sobie więcej i już.
      u mnie w pracy kobiety są bardzo zadowolone
      gdy dostrzega się drobne nawet zmiany w ich
      wyglądzie.
      ps
      czy "petenci" to to samo co "upierdliwi klienci"?

    • kosminski Re: Komentarze na temat wyglądu 26.04.03, 15:08
      ta_ napisała:

      > Jak reagować, by zachować dobre relacje z tymi ludźmi, ale ukrócić komentarze?

      A czemu nie powiesz po prostu, że lubisz zmieniać wygląd, a to długość włosów,
      a to ich kolor, a to makijaż, niemniej robisz to wyłącznie dla własnego dobrego
      samopoczucia i nie oczekujesz żadnych komentarzy na ten temat, więcej - one Cię
      drażnią i peszą; tym bardziej,że nie masz już -nastu lat???

      Pozdrawiam,
      Krzysztof
Pełna wersja