puść bąka niech się błąka czyli...

06.12.06, 21:36
to może taki problem. ktoś puszcza bąka, nikt nie wie kto... i co tu zrobić? big_grin
1. jak powinni się zachować czujący
2. jak powinien zachować się sprawca
na te i inne pytania popiszecie i poczytacie w tym wątku
pozdrawiam i zapraszam do dyskusji
    • kora3 W tej patowej sytuacji wg mnie 07.12.06, 10:03
      wSZYSCY niezaleznie od "sprawstwa" lub jego braku powinni zachowywac się, jakby
      niczego nie zauwazyli ...
      Przypom,niał mi się teraz dowcipsmile dotyczacy takiej własnie sytuacji. smile
      Królowa angielska jest w towarzystwie ambasadorów francuskiego, bejgijskiego i
      rosyjskiego oraz własnego sekretarza. Ma niestrawnoscsmile
      Puszcza pierwszego głosnego baksmile Sytuacji NIE DA się ukryć, a na królową nie
      moze paśc nawet cień podejrzenia. Wstaje wiec jej sekretarz i pzreprasza, za
      SWOJA niedyspozycje. Sytuacja sie powtarza... amabasadorzy Francji i Belgii
      tudziez potrafia się znaleźć i biorą smierdzaca wine na siebiesmile Za czwartym
      razem usiłuje sie znaleźć ambasador Rosji: "Nu ja toże powiem "izwienitie", bo
      ja toze znaju, szto znaczyć kultura jewrapiejska" ...

      Tak czy owak - w takiej sytuacji naprawdę najlpeij udawać,z e kompletnie noczego
      sie nie zauwazyło. Przepraszanie ze strony sprawcy smile wywoła konsternacje u
      innych...SPRAWY nie było, ale jesli bąkopuszczacz smile czuje, ze tak powiem
      wewnętrznie, ze sytuacja moze sie powtórzyć to lepiej za pare chwil wyjśc do
      toalety, dyskretnie coś zażyć, albo niestyty szybciej opuscic towarzystwo -
      natiralnie bEZ podania prawdziwej pzryczyny:_)
      • masher Re: W tej patowej sytuacji wg mnie 07.12.06, 10:27
        no dobrze, ale to przy tzw. cichaczu wink bo jak będzie takie głośne
        'prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrryt' to przecie lokalizacja uszna z dokładnością
        najlepszych hamerykanskych rakiet namierzy sprawce. no i co jeśli ktoś puścił
        wyjątkowo paskudnego zapachowo tak, że nie da się przemilczeć big_grin może jednak
        otworzyć okno, nie zmuszając gości/towarzyszy do 'zdrowotnych' inhalacji,
        następnie udać się by rozwiązać problem. może jakiś żart dla rozładowania sytuacji?
        mnie osobiście robi się żal pąsowiejącej osoby i siedzę cicho

        pozdrawiam
        • kora3 Pisząc o braku reakcji ... 07.12.06, 11:08
          nie mialam na mysli nieotwierania oknasmile
          Myslałam raczej o braku KOMENTARZY w temaciesmile
          Prwada jest taka, że wtej sytuacji, jak w tysiącu innych podobnie okropnych smile
          wiele zależy od wzajemnych relacji bakopuszczaca i pozostałych. Ale nadal jestem
          za udawaniem że nic sie nie wydarzyło, nawet jesli "prrrrrrrr" było wyjatkowo
          glośne i smierdzące, a sprawca jest znany smile powinno sie kontynuowac temat ,
          MIMOCHODEM otworzyć okno, a nade wszytsko skupiac uwagę na czym innym

          -
          Korcia
          "Nie zdechniemy tak szybko, jak sobie roi śmierć"
          • lustroo Re: Pisząc o braku reakcji ... 12.12.06, 12:34
            Była taka przypowieść, podobno prawdziwa

            Spotkanie u jakiegoś Dygniatarza. Po czerwonym chodniku idzie minister, potknął
            się, zaczepił nogą o chodnik i wyrwało mu się głośne prrr...konsternacja...aż
            ktoś głośno rzekł "Żaden szanowany się minister nie wchodzi na audiencję bez
            pukania" Tekst ten rozładował sytuację smile
      • penelopa.pitstop Re: W tej patowej sytuacji wg mnie 20.03.07, 19:48
        Eh, ze tez ten bakopuszczacz w mojej pracy nie chce wychodzic do toalety, tylko
        zanieczyszcza powietrze wszystkim w pokoju. Kilkudniowe dochodzenie wykazalo, ze
        to obywatel panstwa skandynawskiego tak zatruwa powietrze.

        Nie wiem czy dlugo wytrzymam tak, udajac , ze nic nie czuc. wink
    • poldek01 Re: puść bąka niech się błąka czyli... 12.03.07, 14:06
      Można po dźwiękowcu zwrócić się do ogółu z tekstem – niech pani powie, że to
      ja - lub bardziej współcześnie - biorę to na siebie. Oczywiście sprawcą jest
      wypowiadający oświadczenie.

      Pozdrawiam
      • euforyjka ale debilny wątek 12.03.07, 17:28
        świadczy tylko o poziomie zakładającego go.
        • uyu Re: ale debilny wątek 12.03.07, 20:25
          euforyjka,

          Z ciebie to wrobelki wynosza? Czy po porostu nie trawisz?
          Coz za drobnomieszczanska hipokryzja!
    • raks5 off topic 12.03.07, 20:59
      Minister tańczy na balu z senatorową. Senatorowa puszcza bąka
      Senatorowa: Panie ministrze, mam nadzieję, że to pozostanie między nami
      Minister: jednak wolałbym, żeby się rozeszło
      • minerwamcg Re: off topic 21.03.07, 13:54
        Za króla Stasia - kawaler schyla się do dłoni damy i przedstawia się "Wężyk".
        Niestety, coś mu się przy tym pochylaniu wypsnęło, na to dama: "Widzę, że
        waćpan nie tylko Wężyk, ale i grzechotnik!"
    • paero123 Re: puść bąka niech się błąka czyli... 15.03.07, 13:33
      wink
      Niestety wydaje się, że honorowym wyjsciem jest pojedynek. Gospodarz domu wyzywa
      sprawce, ten podejmuje "rękawice". Jesli sprawca się nie przyznaje, gospodarz ma
      obowiązek pojedynkowac się ze wszystkimi obecnymi po kolei do pierwszej krwi
      goscia lub gospodarza i wtedy sprawe uwaza sie za załatwioną i pozostałe
      pojedynki zostaja odwolane
    • skad_jestem do mashera 15.03.07, 14:15
      Kim jestes uzytkowniku forum?? Podobaja mi sie Panskie wypowiedzi-takie w moim
      stylusmile)))

      Pozdrawiam serdeczniesmile
Pełna wersja