zdejmowanie czapki/beretu w lokalu

22.01.07, 11:41
niezmiernie mnie dziwi i razi, gdy kobiety (bo głównie to płeć piękna nie zdejmuje nakrycia głowy - z moich obserwacji) wchodzą do restauracji/ pizzerii/ kawiarni i zdejmują kurtki/płaszcze, a czapa na głowie i tak siadają do stolika.
    • karynk Re: zdejmowanie czapki/beretu w lokalu 22.01.07, 15:23
      Zazwyczaj 'moherowe' nie zdejmują.
      • excellentclient Re: zdejmowanie czapki/beretu w lokalu 22.01.07, 16:56
        W kościele często to spotykam - w lokalach... jeszcze nie. Pewnie przez to, że
        ja na prowincji raczej mieszkam wink
        • niutaki Re: zdejmowanie czapki/beretu w lokalu 23.01.07, 20:24
          no ja też mieszkanką metropolii raczej nie jestem, ale ta czapa to masakra.
        • magdalaena1977 Re: zdejmowanie czapki/beretu w lokalu 28.02.07, 23:41
          excellentclient napisał:
          > W kościele często to spotykam
          W moim kościele jest zimno - większość pań siedzi w kapeluszach i czapkach.
          A panom marzną uszka ...
    • koala1212 Re: zdejmowanie czapki/beretu w lokalu 22.01.07, 18:18
      wytlumacze Ci dlaczego tak robia. Najczesciej kobiety maja nieulozone wlosy. Po
      porstu wstydza sie zdjac kapelusz, bo musialaby pokazac ludziom swoje
      nieuczesane, czasem nieumyte wlosy.
      Ja to rozumiem, ze babcie bola rece i nie maja sily zajmowac sie swoja fryzura.
      • uyu Re: zdejmowanie czapki/beretu w lokalu 22.01.07, 20:47
        Kiedys nakrycie glowy - kapelusz, czapa, stroik czy jakiekolwiek inne - bylo
        nierozerwalna czescia ubioru. Wtedy zdejmowanie ich bylo niewybaczalnym bledem.
        Dzis jest inaczej, bo zmienila sie rola nakrycia glowy. Siedzenie w kawiarni z
        nerkami na wierzchu i wielkiej czapie na glowie jest wrecz smieszne.
      • niutaki Re: zdejmowanie czapki/beretu w lokalu 23.01.07, 20:25
        ale nie pisałam o babciachsmile tylko o kobietach, w różnym wieku.
        • foxie777 Re: zdejmowanie czapki/beretu w lokalu 27.02.07, 01:30

          Kobieta absolutnie nie musi zdejmowac kapelusza .
          Jest to czescia ubioru, i zawsze jest w dobrym tonie.

          pozd
          • niutaki nie było mowy o kapeluszu 28.02.07, 19:06
            tylko o czapie wełnianej, bądź berecie, który częścię stroju jest, ale chyba wierzchniego.
            • buba011 na forum jak i w realu, przypadek dość typowy, 28.02.07, 21:23
              odpowiadanie na, niezadane pytania. W tym wypadku i tak obyło się bez,
              dodatkowych barwnych historyjek, dość przydługich, wycieczek osobistych itp.
              • e._ Re: na forum jak i w realu, przypadek dość typowy 01.03.07, 08:38
                A co to są przydługie barwne historyjki?
                • buba011 Przepraszam E, 02.03.07, 11:19
                  Twoj post, mimo że poniżej, był wcześniejszy.
                  Chodziło mnie o ogólną manierę na forum,
                  której i ja ulegam.
                  Myślę, że jak tekst przekracza, swoją szerokość
                  staje się, przegadany, a to Ciebie, napewno nie dotyczy.
                  Bardzo syntetycznie wypowiada się Piotr.
    • e._ Re: zdejmowanie czapki/beretu w lokalu 27.02.07, 08:17
      Oczywiście, kobiety nie tylko nigdy nie musiały, ale nawet nie powinny
      zdejmować kalepuszy. To znaczy damy i panie, bo "kobiety" wówczas chodziły w
      chuścinach, a nie kapeluszach.
      Ani będąc u kogoś z wizytą, ani w restauracji czy kawiarni, ani w teatrze.
      Tego ostatniego, prawdę mówiąc, dzisiaj sobie nie wyobrażam.
      Ale pozostał, jako relikt, przyzwolenie by panie pozostawały w nakryciu głowy,
      w przeciwieństwie do panów.
      To trochę tak, jak z rękawiczką: pani może podać na powitanie panu dłoń w
      rękawiczce nawet, jeśli on jest bez; lecz odwrotnie - nie do pomyślenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja