"Sztywny" SV a odstępstwa...

29.01.07, 14:13
Witam.
20 rocznica pożycia małżeńskiego moich rodziców, 18 urodziny siostry, 6
miesięcy razem z jedną dziewczyną, itd.

Załóżmy, że w takiej sytuacji kupuję kwiaty... czyli... 20, 18, 6szt. itd. SV
mówi, że liczba kwiatów musi być parzysta - oczywiście. Jak w takim bądź razie
zachować się!? Rodzice, siostra i dziewczyna domyślą się, skąd ta liczba
kwiatów - ale no właśnie - łamię jakieś reguły dobrego wychowania czy nie!? SV
ma jakieś rady na takie "okrągło-parzyste-święta"!? Jest jakaś rada aby
pogodzić te dwie sprawy!? Zawsze mnie to nurtowało... Pozdrawiam
    • buba011 parzyste, to na ostanią ... drogę ;-). Myślę że 29.01.07, 14:27
      sprawa indywidualna. Uważam że wręczenie jubilatce; 90 czy 91 kwiatów, nie jest
      oryginalnym pomysłem, wszak nasza percecja, bez liczenia, sięga 4 sztuk.
      • excellentclient Re: parzyste, to na ostanią ... drogę ;-). Myślę 29.01.07, 14:43
        Ojj... już podajesz kolejną skrajność smile Mam na myśli liczby do 14, 20 - nie
        więcej wink 3mSie

        P.S.
        Chociaż zdarzyło już się robić bukiecik z 25 pięknych różyczek smile

        2P.S.
        Zdaję sobie sprawę, że to nie jest oryginalny pomysł uncertain
        • uu1 Re: parzyste, to na ostanią ... drogę ;-). Myślę 29.01.07, 19:10
          > Zdaję sobie sprawę, że to nie jest oryginalny pomysł uncertain
          Fakt. sad
          • uyu Re: parzyste, to na ostanią ... drogę ;-). Myślę 29.01.07, 20:52
            Gdybys przyszedl do mnie z iloscia kwiatow rowna moim wiosenkom, to
            otworzylabym okno i drzwi i zrobila przeciag smile) Odlatuj ! Ale na osiemnastke
            jeszcze wypada smile)
        • kora3 :) a mnie się zdaje, ze nie :) 29.01.07, 21:12
          liczba kwiatów powyżej pewnej liczby moze być parzysta smile
          Poza tym podarowanie komuś bukietu z tylu kwiatow ile wiosen obcxhodzi jest
          takie sobie - baby róznie na to reagują smile
          parze małżeńskiej na 50 godysmile jak najbardziej wypada smile
          ja wcale bym sie nie obrazila za tyle kwiatów ile mam lat - kwestia podejscia smile
          • lustroo Re: Symbol :) 30.01.07, 08:21
            Kwiaty są symbolem, nie ważne ile ich dajesz, tylko jak je dajesz. Dostać
            wiąchę kwiatów od kogoś z poważną miną a jedną stokrotkę z wielkim szerym
            uśmiechem smile To nie o ilość tu chodzi tylko, o to że pamiętałeś, że cieszysz
            się, że dajesz z radością i naprawdę dając dziewczynie nie ma różnicy w tym ile
            tych kwiatów jest, ważne że są smile I nie ważne czy naręczy bzu, czy 15 róż, czy
            bukiet stokrotek, one ciesza tak samo smile Wiaaadooomooo, większe
            uroczystości "wymagają" innej oprawy ale wystarczy np. 5 róż, nie dajmy się
            zginąć...z sercem do innego człowieka...z sercem...a kwiat to symbol, tego
            serca smile Pozdrówka.
    • giovannats Re: "Sztywny" SV a odstępstwa... 02.02.07, 20:43
      na większą, ważniejszą uroczystość proponowałabym powrócić do zwyczaju koszy
      kwiatów, szczególnie, gdy jest ich tuzin lub kilka (bowiem na tuziny się
      zamawiało, choć to parzysta liczba). Bukiet potężny jest tak dla wręczającego
      jak i obdarowanego objętościowo niedogodny, w koszu nie ma kłopotu nawet, w co
      go wstawić, tym bardziej, gdy impreza w lokalu.
      3. i 5. kwiatowa wiązanka bukietem wszak nie jest.
      (Też mi się wydaje, że w "busz" nikt z liczydłem się nie zagłębia.)
    • e._ Re: "Sztywny" SV a odstępstwa... 09.02.07, 13:30
      Oczywiście, że nie łamiesz zadnych zasad dobrego wychowania.
      ieparzysta ilosć kwiatów to jest obyczaj, nie savoir-vivre.
      W przeciwnym wypadku nie tylko nie kupowano by kwiatów na tuziny, o czym tu
      była mowa, a takimi właśnie tuzinami były obsypywane uwielbiane damy, także te
      z najwyższych sfer przez tych z najwyższych sfer.
      Jeśli s-v przewidywał by tu jakieś rygory, doprowadzlibyśmy do absurdalnego
      liczenia kwiatków w kompozycjach kwatowych, ikebanach itp.
      Więc spokojnie dawaj, ile chcesz i komu chcesz.
      Nawet kobiecie na urodziny; nie musi skrupulatnie przeliczać sztuk w bukiecie
      (ani pereł w naszyjniku) by znaleźć pretekst do obrazenia się. Bo to dopiero
      byłoby faux pas.
Pełna wersja