kiedy wypada, albo

19.03.07, 23:20
kiedy cos wymuszamy, a kiedy skladamy propozycje ?
Nie ukrywam, z e zaispirowała mnbienwymiana zdań z Bubą smile
Po prostu po jego wynurzeniach zainteresosowało mnie kiedy wypada w ogóle
złożyc komus innemu jakakolwiek propozycje tak by nie wygladala na wymuszanie
swej woli, a na propozycje własnie? Pytam calkiem poważnie?
    • uu1 Re: kiedy wypada, albo 19.03.07, 23:31
      Panie Kowalski - proponujemy aby z entuzjazmem przyjął pan pensję niższą o 500 zł.
      Panie Kowalski - jeżeli nie przyjmie pan obniżki pensji o 500 zł, będzie nam
      bardzo pana brakowało.
      • uyu Re: kiedy wypada, albo 19.03.07, 23:39
        To sie nazywa moc perswazji smile)))
        • uu1 Re: kiedy wypada, albo 19.03.07, 23:45
          > To sie nazywa moc perswazji smile)))
          Przy pełnym poszanowaniu prawa pracownika do dokonywania wyboru.
    • buba011 klasyka 19.03.07, 23:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=57981747
      • kora3 no własnie 20.03.07, 14:20
        ok - no w takich właśnie moemnstach propozycja jest propozycją nie do
        odrzucenia smile słuszne spostrzeżenie bubo, brawosmile

        wytłumacz wobec tego, dlaczego za wymuszanie uznawałas ewentualną propozycję
        młodego czlowieka, żeby starszy mówił mu "ty", czyżby nie było mozliwosci jej
        odrzucenie bez jakiś tragicznych konsekwencji ?smile
        • buba011 Re: no własnie 20.03.07, 21:25
          Chcę, żeby młodsza o przepaść dziewczyna zwracała się,
          do mnie- per bubo.
          Muszę wyczuć i co zrobić, żeby chciała.
          Nie mogę, na Niej tego wymusić(skrót myślowy, narzucić,
          postawić Jej w niekomfortowej sytuacji).

          P.S.
          Nie mylić z pojęciem sensu stricto z prawa karnego:
          wymuszeniem, wymuszeniem rozbójniczym (art. 282 KK).
          • kora3 a asertywnosc :) ? 21.03.07, 18:44
            buba011 napisał:

            > Chcę, żeby młodsza o przepaść dziewczyna zwracała się,
            > do mnie- per bubo.
            > Muszę wyczuć i co zrobić, żeby chciała.
            > Nie mogę, na Niej tego wymusić(skrót myślowy, narzucić,
            > postawić Jej w niekomfortowej sytuacji).

            No i ?
            Ok smile ale dlaczego zalozyleś, ze mlody zcłowiek z nnego watku pytajacy czy moze
            zaproponowac by osoba starsza mówiła mu na Ty zrobi to tak, by postawic te osobe
            w niekomfortowej sytuacji?

            Kiedy pytłam Cie o moje scenki, wykrecałeś się calkiem od czapy, że niby
            nieelegancko, że cos tam o szefie mówileś smile a wychodzi na to, ze po prostu
            chodzi o to, by nie stawiac kogos w niezrecznej sytuacji, w sytuacji, kiedy nie
            mędzie mu zrecznie odmówić, jesli nie chce.
            Jednoczesnie Ty jako zwolennik asertywnosci nie powinienes miec takiego dylemtu,
            a raczej wobec Ciebie nie powinno sie mieć. Jesteś bowiem za tym, by aserwywnie
            powiedzieć co sie myśli bez wgledu na okolicznosci, jak mozna wywnioskowac z
            twoich wypowiedzi.
            Kiedy zatem dla Ciebie byłoby niekomfortowo, gdy tobie by cos czego nie chcesz
            zaproponowano?smile
    • e._ Re: kiedy wypada, albo 20.03.07, 11:02
      Składamy propozycję, kiedy nasz rozmówca ma różne możliwości działania i wie,
      że odmowa nie wiąże sie dla niego z "karą", choć nie zawsze skutkuje czymś
      przyjemnym.
      Prosty przykład: "zostańmy parą". Mogę odmówić, bo to tylko propozycja, bez
      żadnych sankcji, choć z konsekwencjami - być może stracę sympatycznego
      adoratora.
      Wymuszamy wtedy, kiedy wyraźnie opgraniczamy pole manewru a rozmówca wie, że
      odmowa wiąże się z narażeniem na dotkliwe skutki.
      Tu najlepszym przykładem jest zwykły szantaż.
      • koala1212 Re: kiedy wypada, albo 20.03.07, 13:25
        > Tu najlepszym przykładem jest zwykły szantaż.

        Moim zdaniem gorsze sa lukrowane szantaze, kiedy ktos daje nam
        przekaz "uwielbiam Cie i chce dac Ci prezent, ale jesli go nie przyjmiesz, to
        koniec naszej przyjazni". Brrr.
      • kora3 myslałam tak samo e :) 20.03.07, 14:17
        ale w wątku o młodocianym "okazało się", ze - nie smile
        oczywiscie - myślę tak samo, jak ty - zastanawiało mnie tylko skąd u niektórych
        bierze sie przekonanie, ze propozycja to wymuszenie. najwiekszy oredownik tej
        teorii, jak czesto, nie odp. wkleił link, kolejny smile
        • uu1 Re: myslałam tak samo e :) 20.03.07, 14:32
          kora3 napisała:

          > ale w wątku o młodocianym "okazało się", ze - nie smile
          > oczywiscie - myślę tak samo, jak ty - zastanawiało mnie tylko skąd u niektórych
          > bierze sie przekonanie, ze propozycja to wymuszenie. najwiekszy oredownik tej
          > teorii, jak czesto, nie odp. wkleił link, kolejny smile
          Może stąd, że nie każda propozycja jest wymuszeniem ale każde wymuszenie jest
          propozycją.
          Reporter przeprowadzający wywiad z parą obchodzącą złote gody zapytał, czemu to
          zawdzięczają.
          Ponieważ przez cały ten czas siekierę trzymałem w piwnicy - brzmiała odpowiedź.
Pełna wersja