kora3
31.03.07, 16:04
jak w tytule. rzecz idzie o konferencję prasową

Na konferencjiz powiedzmy posłem jest prasa, radio, TV.
jeden z dziennikarzy mówi do posła po imieniu, w istocie znają się prywatnie,
paru innych też zna goscia prywatnie, ale naturalnie nie mówi po imieniu,
mając swiadomosc, ze wszak sa w sytuacji zawodowej przecież, a nie na kawie,
czy nawet zawodowej rozmowie face to face.
Najbardziej wsciekli sa radiowcy i "telewizory" , bo już kombinują jak im
przyjdzie ciac tę konferencję, tak by familiarne teksty nie poszły w eter
Pomimo aluzji, a nawet otwartych hamowań kolegi posła nic się nie da zrobic i
dalej tak zadaje pytania.
Po konferencji jest obrazony, ze ktoś w ogóle zwraca mu uwagę

tqwierdzi, ze
wymaga się od niego, zeby udawał, ze kogos nie zna, kiedy zna. Znacie jakiś
sposób na wytłumaczenie takiemu, że to nie tylko nieprofesjonalne, ale i nie
kulturalne? Normalna gadka nie trafia, a koles che uchodzić za dobrze
wycchowanego.