jedzenie pieczywa

04.04.07, 17:24
Proszę o podpowiedź dotyczącą sposobu jedzenia pieczywa w restauracji lub w
czasie eleganckiej kolacji w domu.
Podam przykład. W restauracji jako czekadełko podano gorące buleczki i masełko.
Jedna osoba nałożyła trochę masła na swój talerzyk, odrywała kawałki bułki,
nakładała na nie odrobinę masła i zjadała.
Druga osoba przekroiła bułkę jak do śniadania i posmarowała masłem, a potem
zjadła odgryzając po kawałku.
Która z tych osób zrobiła to zgodnie z sv? A może jest jeszcze inny sposób?
    • maria421 Re: jedzenie pieczywa 04.04.07, 18:05
      Poprawnie zachowala sie ta osoba, ktora odrywala kawalki bulki, nakladala na nie
      maslo i zjadala.
      Pieczywa podanego do zupy czy do innego dania nie odgryza sie zebami. To nie
      jest kanapka.
      • ernest31 Re: jedzenie pieczywa 05.05.07, 08:40
        > Pieczywa podanego do zupy czy do innego dania nie odgryza sie zebami. To nie
        > jest kanapka

        bywa, ze kanapki kroja nozem, trzymanie kanapki w reku jest przejawem zlego
        wychowania, co ty na to ?
        • camel_3d Re: jedzenie pieczywa 08.05.07, 16:13
          co kraj to obyczaj.
          w Niemczech kroja kanapki. A w Polsc enie. Uwazam, ze kazdy je jak mu wygodnie.
          • minerwamcg Re: jedzenie pieczywa 08.05.07, 16:20
            camel_3d napisał:
            > Uwazam, ze kazdy je jak mu wygodnie.

            No właśnie nie. Dobre maniery przy stole polegają m.in. na tym, żeby nie jeść
            jak komu wygodnie, tylko w sposób przyjęty przez s.v. danego kraju. U nas
            przyjęte jest odłamywanie bułki i smarowanie masłem każdego kawałka.
            • uu1 Re: jedzenie pieczywa 08.05.07, 16:36
              minerwamcg napisała:
              > No właśnie nie. Dobre maniery przy stole polegają m.in. na tym, żeby nie jeść
              > jak komu wygodnie, tylko w sposób przyjęty przez s.v. danego kraju. U nas
              > przyjęte jest odłamywanie bułki i smarowanie masłem każdego kawałka.
              A jeżeli podano chleb w kromkach, przekrojonych na pół?
              • minerwamcg Re: jedzenie pieczywa 08.05.07, 23:08
                Kromkę się tym łatwiej łamie na kawałki. Pod żadnym pozorem natomiast nie łamie
                się kanapek smile)) Albo są ona małe, na jeden kęs i problemu nie ma, albo duże, i
                wtedy się je nożem i widelcem.
                Jest jeszcze trzecia możliwość - okoliczność na tyle nieformalna, że można
                wziąć ręką z talerza dużą kanapkę i zjeść odgryzając i odkładając resztę na
                swój talerzyk smile)) Ale to już w domowym zaciszu albo na pikniku.
                • bene_gesserit Re: jedzenie pieczywa 09.05.07, 01:56
                  Skad czerpiesz te informacje?
                  Pytam o zrodla pisane.
                  • minerwamcg Re: jedzenie pieczywa 09.05.07, 10:37
                    > Skad czerpiesz te informacje?

                    Obawiam się, że z domu. Od mamusi, tatusia, babci... smile U nas dobrego
                    wychowania nie uczyło się z książek.

                    > Pytam o zrodla pisane.

                    Jak znajdę jakiś sensowny podręcznik savoir-vivre'u to oczywiście podam autora
                    i tytuł. W tej chwili nic mi nie przychodzi do głowy, poza wydaną przed wiekami
                    książeczką dla młodzieży "Obycie umila życie" smile
                    • juba1254 Re: jedzenie pieczywa 11.05.07, 00:01
                      Rzeczywiście pieczywo do obiadu i kolacji jest dodatkiem do zup i przystawek. Z
                      pieczywa odłamujemy mniejsze kęsy (ew. smarujemy) i podnosimy do ust. Ułamanych
                      kęsów nie odkładamy (!) na talerz i nie maczamy w sosie (choćby nie wiem jak
                      dobrym). Podczas śniadania kromki chleba smarujemy, nakładamy plasterki sera lub
                      szynki, kroimy na talerzu i zjadamy ZA POMOCĄ WIDELCA I NOŻA.
                      To elegancja a jej opis (fragmentaryczny) jest m.in. w "Savoir vivre" Edwarda
                      Pietkiewicza.
                • 999s Re: jedzenie pieczywa 10.05.07, 15:50
                  kanapki nożem i widelcem? A może łyzką cedzakową? Zasadniczo pieczywa jako
                  takiego nie tyka sie widelcem.
                  • minerwamcg Re: jedzenie pieczywa 12.05.07, 17:15
                    Tyka się, tyka. Patrz wyżej. Że już nie wspomnę o jajecznicy na grzankach smile)))
            • camel_3d Re: jedzenie pieczywa 08.05.07, 21:55
              to sproboj odlamywac kawaliki kanapkismile
              • mazur39 kanapki powinny byc na jeden kes! 13.05.07, 21:51
                przy sniadaniu mozna najbardziej luzno, wszystko (prawie) dozwolonewink
            • bene_gesserit Re: jedzenie pieczywa 08.05.07, 22:10
              A gdzie mozna o tej zasadzie poczytac?
              • e._ Re: jedzenie pieczywa 13.05.07, 23:17
                Przeczytaj powyżej - tam cytują Pietkiewicza, ale chyba generalnie każdy
                podręcznik sv, wypowiadający się bna temat spożywania posiłków, porusza ten
                temat.
                Odłamywane kawałeczki, smarowane czekadełkiem lub np. masłem, i do buzi.
                Kanapki większe (sandwicze, czyli obłożone z dwóch stron chlebem,
                niekoniecznie, bo wymyślono je pod koniec XVIII wieku dla karciarzy, gości
                Johna Montagu, lorda Sandwich, żeby się mogli posilić podczas gry i nie brudzić
                przy tym palców), zatem kanapki większe , nie takie na raz, nożem i widelcem.
                Oczywiście, dotyczy to tylko okazji bardzo oficjalnych, a nie domowych sniadań
                czy podwieczorków u poczciwej cioci.
                • magdalenia.werka Re: jedzenie pieczywa 14.05.07, 01:26
                  e.napisala:


                  ...zatem kanapki większe , nie takie na raz, nożem i widelcem.
                  Oczywiście, dotyczy to tylko okazji bardzo oficjalnych, a nie domowych sniadań
                  czy podwieczorków u poczciwej cioci.

                  buhaaa haa haaa, kanapki z okazji bardzo oficjalnych... buhaaa haa haaa

                  samo podanie kanapek od razu dyskredytuje oficjalnosc okazji - kanapki (wieksze
                  niz canapes na jeden kes) na oficjalnych imprezach to na calym swiecie paux
                  pas - kto raczy gosci kanapkami na oficjalnych imprezach?
                  • buba011 masz rację, kanapki(konsumpcja wiązana) 14.05.07, 07:30
                    oszczędność wyklucza elegancję, inny przykład danie na talerzu,
                    zamiast na półmiskach lub zypy z wazy.

                    ______________
                    > paux pas
                    faux pas (z fr. "fałszywy krok", wym. "fo pa"),
                    • magdalenia.werka Re: masz rację, kanapki(konsumpcja wiązana) 14.05.07, 10:16
                      oczywiscie ze faux pas - w poscie zaistniala literowka big_grin
                      • guido_contini pieczywoi nie tylko 14.05.07, 12:20
                        "przy sniadaniu mozna najbardziej luzno, wszystko (prawie) dozwolonewink"

                        Wiele w tym racji, a szczegolnie jak najbardziej luzno nalezy podchodzic do
                        samego savoir vivre. Inaczej staniemy sie niewolnikiem samego siebie.
                        Takie bezwzgledne trzymanie sie zasad to tylko potwierdzenie wlasnych
                        kompleksow i braku pewnosci siebie.

                        Faux pas, natomiast bym tlumaczyl jako "niewlasciwy krok" zamiast "falszywy
                        krok", poniewaz faszywy krok jest postawiony z premedytacja, tak jak tez
                        premedytacja jest wytkniecie literowki.
                        • uu1 Re: pieczywoi nie tylko 14.05.07, 14:00
                          Gafa, faux pas (z fr. "fałszywy krok", wym. "fo pa"), oznacza nietakt,
                          pogwałcenie niepisanych reguł danej społeczności. To co jest przyjęte w jednej
                          kulturze może być uznane za gafę w innej.
                          Próba zapłacenia fałszywym banknotem, przy nieświadomości płacącego, nie będzie
                          działaniem z premedytacją.
                          • buba011 lubisz dygresyjki polityczne; 14.05.07, 17:17
                            obrotniejszy z bliżniaków, gdy zafałszował hymn,
                            zapewne, nie zrobił tego z premedytacją. wink

                            www.youtube.com/watch?v=-BItp6g26ag
                            • uu1 Re: lubisz dygresyjki polityczne; 14.05.07, 17:41
                              Z całą pewnością nie. On tylko postanowił wprowadzić nowe standardy wokalne,
                              które pozwolą odróżnić wykonanie hymnu jego autorstwa od wrażego, komuszego.
                              --------
                            • guido_contini Re: lubisz dygresyjki polityczne; 14.05.07, 17:53
                              nie nalezy mylic pojec.
                              Nie znam umiejetnosci wokalno-muzycznych tejze osoby, nie slyszalem tez jej
                              spiewajacej, a wiec nie wiem nawet w jakiej tonacji spiewa. To co prawie
                              wszystkim wiadomo, to glowa panstwa popelnila faux pax poprzez nieznajomosc
                              wlasnego hymnu. Nie pisano nic o falszywych dzwiekach, a tym bardziej o
                              falszywych krokach tanecznych, bo to nie byl program taniec z gwiazadmismile
                              Natomiast z premyedytacja usilowal pokazac poprzez poruszanie ustami, ze znal
                              hymn i byloby wszystko poprawnie, gdyby nie opozycyjny Sherlock Holmes z
                              premedytacja nie podlozyl pluskwy, co mozna nazwac falszywym krokiem opozycji.
                              • uu1 Re: lubisz dygresyjki polityczne; 14.05.07, 18:12
                                guido_contini napisał:

                                > To co prawie wszystkim wiadomo, to glowa panstwa popelnila faux pax poprzez
                                nieznajomosc wlasnego hymnu.
                                To nie głowa państwa, to Wielce Utalentowany Brat.
                                > Natomiast z premyedytacja usilowal pokazac poprzez poruszanie ustami, ze znal
                                > hymn i byloby wszystko poprawnie, gdyby nie opozycyjny Sherlock Holmes z
                                > premedytacja nie podlozyl pluskwy, co mozna nazwac falszywym krokiem opozycji.
                                Rzeczywiście - wydawał z siebie głos z premedytacją ale bez troski o uszy
                                słuchających. A opozycja postąpiła zgodnie z radą daną przez I. Krasickiego w
                                "Monachomachii". smile
                        • buba011 do Guido - Sądzę Ciebie, według siebie/ cytat 14.05.07, 18:08
                          guido_contini napisał:

                          > tak jak tez premedytacja jest wytkniecie literowki.

                          unikam pisania w każdym wątku, gdy Werka, napisała post, poparłem
                          jej śmiech, jednocześnie poprawiłem niepolski zwrot, bez komentarzy.
                          Sam poprawiam po sobie błędy, a i nie obrażam się, na poprawki - innych.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=60247494&a=60336826
                          Autorka nie obraziła się.
                          _________________
                          Co do tłumaczenia

                          portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?qs=faux+pas&tr=fra-pol&x=35&y=9
                          Podobają mi się Twoje komentarze na wątku pizzą.
                          • guido_contini Re: do Guido - Sądzę Ciebie, według siebie/ cytat 15.05.07, 12:33
                            Buba, przede wszystkiem dziekuje za komplement.
                            Ponadto, nie wiem jak zrozumiales moja intencje z "premedytacja wytykania".
                            Upewniam Ciebie, ze nawet przez chwile nie pomyslalem z ironia, a premedytacja
                            jako taka, ma w sobie okreslony cel.
                            Kiedys zetkanalem sie z napisem: "Tylko Ci nie popelniaja bledow, co nic nie
                            robia". Ktos inny dopisal: "Absurd, to jest najwiekszym bledem nic nie robic."
                            Jednym slowem zacytowc nalezy inna mysl: "To jest ludzkie mylic sie."

                            Chcialem wlasciwie wszystkim pogratulowac odwagi zabierania glosu na tym forum.
                            Pogratulowac ambicji bycia poprawnym.
                            Natomiast martwi mnie troche pewna tendencja u niektorych, a minowicie
                            tendencja dazenia do absolutnej doskonalosci, co niekiedy zamienia edukacyjna
                            zabawe w sciane przed plutonem egekucyjnym. Do wszystkiego co napisane w savoir
                            vivre nalezy nabrac wlasnego dystansu, chociazby tylko dlatego , zeby nie stac
                            sie niewolnikiem samego siebie i nie starcic pewnosci siebie. Bedac uwaznymi
                            obserwatorami, idac przez zycie, nauczymy sie tolerancji, akceptacji, a przede
                            wszystkiem pokory.
                            Nie mam Swiata idealnego i nie wszyscy maja wspanialych mentorow w osobach
                            rodzicow, partnerow itp. Wydaje mi sie, ze autodidactism u wiekszosci jednostek
                            jest sila motoryczna wspomagajaca ambicje. Najczesciej popelnianym bledem chyba
                            jest fakt zroznicowanego tlumaczenia zarowno slow, mysli i czynow. Mysle, ze
                            dlatego powstal ten "falszywy krok" z faux pas. Tak szczerze mowiac, tlumaczyc
                            z jezyka na jezyk, to jest jakgdyby tworzyc nowa ksiazke.

                            Pozostaje mi tylko zyczyc wszystkim milej zabawy na tym forum.
                            • raptulus Re: do Guido - Sądzę Ciebie, według siebie/ cytat 21.05.07, 04:12
                              Niby masz rację ale większość osób odróżnia tylko dwie sytuacje - jest zasada i
                              nie ma zasady. Dlatego trzeba dość kategorycznie je formułować bo inaczej
                              to "jak komu wygodnie".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja