Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy nie?

10.04.07, 08:31
Wczoraj zadzwoniła do mnie znajoma. Mieli gości na obiedzie - bardzo bliska
rodzina. Goście przynieśli ze sobą pasztet i sernik, Pani domu poczuła się
urażona. Był zgrzyt.

Uważam, że w przypadku spotkania "bliskorodzinnego" nie ma w tym nic
nagannego aż tak, by gospodyni mogła się dąsać. To przecież nie dlatego,
że "zjemy sobie swoje, lepsze" ale dlatego, że "wspaniale nam się udało,
spróbujcie i Wy"! Cieszmy się wspólnie tym, że na stole znajdą się "nowe
smaki". Nie róbmy problemu takiego, jak... w przypadku pizzy zamówionej przez
gościa na cudze przyjęcie...
Co o tym myślicie?
    • agni_me Jacek Dehnel w wywiadzie dla WO: 10.04.07, 10:19
      "Zresztą powiedzmy szczerze, fumy to mieli i mają nuworysze, którzy cały czas
      się boją, że ktoś im uchybi."

      Bogowie moi, ilekroć czytam to forum, tylekroć zachwyca mnie trafność tego
      zdania.
      • buba011 ale, chyba nie miał na myśli totalnej pogardy? 10.04.07, 11:27
        • agni_me Tuszę, że miał na myśli to, co napisał. 10.04.07, 12:04
          Nic więcej. Nic mniej.

          --
          ja uwazam ze to wybitny pisarz...a mam wyzsze wyksztalcenie (f. Książki)
        • buba011 chodzi o Twoją uwagę; 10.04.07, 12:52
          Bogowie moi, ilekroć czytam to forum, tylekroć zachwyca mnie trafność tego
          zdania.(Agni)
          -------------------
          "Zresztą powiedzmy szczerze, fumy to mieli i mają nuworysze, którzy cały czas
          się boją, że ktoś im uchybi."(JD)
          -mówiąc; "powiedzmy szczerze" - zdradzamy własną nieszczerość. Nieopatrzne
          stwierdzenie.
          • agni_me Totalne niezrozumienie. 10.04.07, 13:35
            Bubo, nie chcę dociekać, co masz na myśli, pytając o coś zupełnie innego,
            używasz "skrótów myślowych", co zdecydowanie mnie przerasta. Trafiła ci się
            interlokutorka prosta, mało inteligentna. Dostosuj, proszę, poziom swoich
            wypowiedzi do moich mizernych możliwości. Może mógłbyś przeredagować wpis, by
            stał się dla mnie czytelniejszy?

            Powiem szczerze, twoja uwaga o "powiedzmy szczerze" pachnie kącikiem porad
            psychologicznych redakcji Tiny (jeśli mają tam taki kącik) i jest pozbawiona
            sensu, jak większość uogólnień. W ten sposób udowodniłam własną nieszczerość?
            • buba011 dobry wybieg, udawanie nierozumnej, bardzo 10.04.07, 14:17
              czytelne
              • agni_me Podejrzliwość wobec rozmówcy a kącik porad w... 10.04.07, 14:49
                Bubo, nie prościej uznać, że naprawdę nie rozumiem twoich wypowiedzi? W każdym
                razie tak byłoby znacznie grzeczniej. Nie podobają mi się twoje insynuacje.
                Kolejny raz dajesz im ujście. I po co?
                • buba011 Re: Podejrzliwość wobec rozmówcy a kącik porad w. 10.04.07, 15:17
                  agni_me napisała:
                  > pachnie kącikiem porad psychologicznych redakcji Tiny (jeśli mają tam taki
                  > kącik)

                  klasyczna manipulacja, konkretny a niesprawdzony zarzut,
                  - też nie jestem pewien(przeglądam Tinę) czy Tina taki dział posiada, choć nie
                  odczuwam zażenowania.
                  • agni_me Pozwolisz, że odpowiem via mail, 10.04.07, 16:17
                    tu nikogo ta rozmowa nie interesuje.
                    • buba011 Po co? Prawdziwa cnota krytyk się nie boi 10.04.07, 17:05
                      - bp Ignacy Krasicki

                      agni_me napisała:

                      > "Zresztą powiedzmy szczerze, fumy to mieli i mają nuworysze, którzy cały czas
                      > się boją, że ktoś im uchybi."

                      > Bogowie moi, ilekroć czytam to forum, tylekroć zachwyca mnie trafność tego
                      > zdania.

                      próbowałaś pokazać swą wyniosłość i pogardę

                      > tu nikogo ta rozmowa nie interesuje.

                      -nikogo?
                      -ja nie jestem tego pewien, skoro Tobie odpisuję?
                      • agni_me strzyżono-golono 10.04.07, 17:30
                        Znacznie przeceniłam twoją znajomość podstaw forumowego sv (netykieta). Mail,
                        proszę, skasuj. Jak to było? Uderz w ...

                        Wielu udanych forumowych przepychanek, bubo.
                        • buba011 nie zaglądam regularnie do poczty, 10.04.07, 17:42
                          jeszcze nieczytałem ale to zrobię.
                          Rozmowę "nie na temat", Ty Agni zainicjowałaś.
                          Zauważyłem, unikanie rozmowy z Tobą, chciałem być miły.
                • buba011 a jakie to piękne, że dwoje miłych ludzi 10.04.07, 15:21
                  może porozmawiać, niekoniecznie, na temat, omawiany w tym wątku
          • niewygodny Re: chodzi o Twoją uwagę; 10.04.07, 15:40
            buba011 napisał:

            > -mówiąc; "powiedzmy szczerze" - zdradzamy własną nieszczerość.

            Dokładnie w tym samym stopniu co mówiąc "nie wierzę własnym oczom" zdradzamy
            (nieopatrznie) zwątpienie w prawidłowe funkcjonowanie jednego z naszych zmysłów.
            • buba011 no tak, niedoskonały człowiek, ma niedoskonałe 10.04.07, 16:15
              podzespoły. Oczy widzą(przekazują) lepiej lub gorzej, interpretuje mózg.
              Ale, za daleko się rozpędziłem. wink
    • buba011 generalnie, problemu nie ma, 10.04.07, 10:27
      ale można inaczej zintrepretować intencje gości.
      Pamientajmy, że sąd wysłuchuje... dwie strony.
      W przypadku pizzy, mieliśmy odczucia i wersje autorki,
      oraz bardzo dużo emocji i wyobraźni odpowiadających.
    • niewygodny Re: Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy 10.04.07, 15:44
      e._ napisała:

      > Wczoraj zadzwoniła do mnie znajoma. Mieli gości na obiedzie - bardzo bliska
      > rodzina. Goście przynieśli ze sobą pasztet i sernik, Pani domu poczuła się
      > urażona. Był zgrzyt.

      słusznie ! pasztet i sernik to zły zestaw.
      • uu1 Re: Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy 10.04.07, 17:34
        niewygodny napisał:
        > słusznie ! pasztet i sernik to zły zestaw.
        Masz rację. Ale jeżeli podać osobno, dodając do pasztetu zmrożonego Smirnoffa a
        do sernika np. Bolsa?
    • alka_xx Re: Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy 10.04.07, 17:23
      e._ napisała:

      > Uważam, że [...] nie ma w tym nic
      > nagannego aż tak, by gospodyni mogła się dąsać.


      Czy powiedziałaś znajomej to co nam? Tzn. co Ty uważasz?!


      > Co o tym myślicie?


      Ja zgadzam się z Toba w zupełności. Nawet w kwestii pizzy wink
      • e._ Re: Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy 10.04.07, 22:33
        Jak łatwo zauważyć, jestem osobą która nie ma problemów z wyrażaniem własnego
        zdania.
        Jeśli to ci się do czegokolwiek przyda Alko_xx i uważasz to za istotne w tym
        wątku - oczywiście, znajoma wie jaki jest mój pogląd na tę sprawę. Przytoczyłam
        ją tutaj bo ciekawa byłam, co wy na to.
        • alka_xx Obok tematu! 12.04.07, 21:45
          e._ napisała:

          > Jak łatwo zauważyć, jestem osobą która nie ma problemów z wyrażaniem własnego
          > zdania.
          > Jeśli to ci się do czegokolwiek przyda Alko_xx i uważasz to za istotne w tym
          > wątku - oczywiście, znajoma wie jaki jest mój pogląd na tę sprawę.


          Widzisz e._, może i łatwo, ale z różnych powodów ja nie czytuję dokładnie
          wszystkich wypowiedzi, także Twoich, więc nie tworzę sobie pamięciowych
          portretów uczestników dyskusji.
          Spytałam, bo interesuje mnie po prostu zgodność wirtualnych postaw ludzi
          piszących na forum z ich postawami w realnym świecie.
          Łatwo jest być krytycznym, bądź mówić, że sie jest krytycznym czy asertywnym w
          jakimś kontrowersyjnym temacie,gdy pisze się na forum jako osoba absolutnie
          anonimowa / Ty np. nie masz nawet imienia wink i dość czesto opisujesz sytuacje
          tzw. z drugiej ręki/
          Dlatego, moim zdaniem, rozpoczynajac wątek czysto teoretyczny, bądź poruszając
          temat wzięty z sufitu czy "z życia innych" powinno sie, nie czekając na opinie
          innych, przedstawić własny nań pogląd, własną reakcję na zdarzenie itp. Wówczas
          bowiem piszący widzą, że osoba otwierająca watek jest rzeczywiście osobiście
          zainteresowany tematem, a nie traktuje wątku jako swego rodzaju, nikomu do
          niczego niepotrzebnej, ankiety!/ juz zreszta pisałam o tym-niestety bez odzewu/

          A co do tematu własciwego, to oczywiście przynosić, jak najbardziej!
          Ja lubię pasztet domowej roboty i sernik z rodzynkami / na początek/ więc jak
          komuś zbywa, nawet jak nie jest z rodzinysmile bardzo prosze!!

          • e._ Re: Obok tematu! 12.04.07, 23:56
            Już rozumiem.
            Popieram.
            Pozdrawiam.
            • e._ Re: Obok tematu! 12.04.07, 23:58
              Dodam, bo za szybko mi się kliknęło, że imię i kilka informacji o mnie
              znajdziesz, alko, w mojej internetowej wizytówce.
              • alka_xx Re: Obok tematu! 13.04.07, 14:46
                e._ Dziękuję, pozdrawiam ciepłp
    • wojtek33 Re: Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy 11.04.07, 12:05
      e._ napisała:

      > Wczoraj zadzwoniła do mnie znajoma. Mieli gości na obiedzie - bardzo bliska
      > rodzina. Goście przynieśli ze sobą pasztet i sernik, Pani domu poczuła się
      > urażona. Był zgrzyt.

      A czy buty zdjęli?

      Aaa pasztet i sernik, bez opłaty (i zgrzytu), w każdej ilości przyjmę.
      • e._ Re: Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy 11.04.07, 14:24
        To normalny dom, nie meczet. Butów się tam nie zdejmuje.
        Pasztet był pyszny (wczoraj miałam okazję spróbować kawałek) a sernik został
        pożarty wcześniej co do okrucha.
        Obiecuję dopilnować, by o Tobie pamiętali następnym razem, o ile będzie ten
        następny raz!
    • atom1001 Re: Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy 11.04.07, 15:53
      Bardzo mozliwe, ze goscie chcieli byc mili i zrobic gospodyni przyjemnosc.
      Niektorzy nawet mysla, ze nie wypada przyjsc do kogos z pustymi rekami i trzeba
      miec kwiaty, wino lub ciasto (moze pasztet dodali, bo sie wyjatkowo udal) i nie
      wiem co myslec w takiej sytuacji, jak ludzie chca byc mili, staraja sie (w
      koncu ktos to ciasto musial upiec), a po drugiej stronie jest osoba, ktora sie
      uraza.
      • dziaadek Re: Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy 11.04.07, 16:24
        Zgadzam sie z atom10001. Goscie sa w porzadku to tylko pani domu szuka dziury w
        calym. Ja tam zawsze przynosze kwiaty albo alkohol albo deser i moglabym tez i
        pasztet, czemu nie ?
    • aga.p.p Re: Rodzinne spotkania świąteczne - przynosić czy 12.04.07, 22:52
      Jeżeli impreza nie jest składkowa, to generalnie jedzenia nie należy przynosić. Jak już to w prezencie, nie na stół. No bo jeśli gospodyni też zrobiła pasztet i sernik, to sytuacja może być dla niej niesympatyczna, zwłaszcza jeżeli te przyniesione okażą się lepsze. W takiej sytuacji nie należy oczekiwać, że sama sobie zrobi konkurencję.
      Poza tym jeśli rodzina faktycznie bliska, to może warto wcześniej przedzwonić i zaproponować, że coś się przyniesie. Bo wyobraźcie sobie, że np teściowa wam notorycznie przywozi ruskie dla męża, bo przecież wy takich nie robicie... sorry, takie dobre jej wyszły i chciała się podzielićsmile)
      Natomiast gospodyni dąsać się nie powinna, bo jakby nie patrzeć, to niegrzeczne.

      (BTW, fajne forum, chyba tu sobie trochę pobędęsmile)

      pzdr,
      Aga
Pełna wersja