Tytułowanie Rodziny mojego Męża.

14.04.07, 20:22
Mam maleńki problem. Jestem z moim Mężem 6 lat po ślubie i szczerze mówiąc nie
znam całej Rodziny ze strony Męża.Chodzi mi o Rodziców Chrzestnych, Wujków itp.
Nie pisze o powinowatych i dalszej Rodzinie(bron Boze).W kazdym razie, moze
się zdażyć, że kiedyś sie spotkamy(powiedzmy z Chrzestnym mojego Męża) i w
jaki sposob mam do owego Wuja, Cioci itp się zwracac? Głupio mi do starszego
Pana walic z mostu"Wujku" ale "Pan" tez wydaje mi się niewłaściwe...Może się
wydać dziwne, ze nie znam bliskiej Rodziny Meża ale sytuacja jest bardzo
skomplikowana i trudna, a to temat raczej na forum Psychologia.Pozdrawiam i z
góry dziekuje za odpowiedz.
    • e._ Re: Tytułowanie Rodziny mojego Męża. 14.04.07, 21:15
      Zmartwie Cię, ale forma "wuju" czy "wujku" jest najwłaściwsza. Podobnie z
      Babcią czy Ciocią.
    • minerwamcg Re: Tytułowanie Rodziny mojego Męża. 14.04.07, 22:55
      Żona wchodząc do rodziny męża (i tak samo mąż do rodziny żony) jest w niej na
      tych samych prawach, co współmałżonek. Do teściowej mówi mamo, do babci męża
      babciu, do cioci ciociu, do wujka wujku. Generalnie zachowuje się wobec
      bliskich współmałżonka tak jak on sam.
      Przy pierwszym spotkaniu (a więc już raczej nie 6 lat po ślubie) może najwyżej
      zapytać "czy mogę tak jak Janek mówić do pani babciu?" - babcie na ogół są temu
      przychylne.
      Ja nawet nie pamiętam, kiedy i jak zaczęłam "babciować" babci mojego Jedynego.
      Chyba odbyło się to bez wstępów, a babcia uznała ten fakt za coż naturalnego.
      No bo jak miałaby mówić do niej żona jej wnuka? Per pani? Też coś!
      • hanna26 Re: Tytułowanie Rodziny mojego Męża. 15.04.07, 23:40
        Ja mówię zawsze tak, jak mówi mój mąż. Wujku, ciociu, babciu itd. I też jestem 6 lat po ślubiesmile
Pełna wersja