Nadgorliwość gorsza od...

15.04.07, 19:33
Witam.
Spacer po mieście z dziewczyną. Ona spotyka kogoś znajomego i normalnym rzecz
biorąc: "Dzień dobry" A ja!? Nie czuje się jakoś szczególnie zobowiązany
wymawiać te dwa słowa - przecież owej osoby nawet nie znam, więc skąd ta
grzeczność niby z mojej strony?. Postępuje właściwie!? Nie zbiednieje okazując
szacunek danym osobom, ale nie wiem - trochę głupio by mi było. Często
poprostu mówi, że ten/a co przed nami to jej nauczycielka/znajmoa/pan/i X/Y.
Mówić czy nie? Pozdrawiam.
    • kora3 facet bezwzglenie 15.04.07, 20:26
      klania się tym osobom, którym klania sie idaca z nim kobieta, z tym, ze w wieku
      starszym kobieta rzadko pierwsza klania się starszym mezczyznom pierwsza.
      Poza tym facet idący z pania powinien pierwszy uklonic się równorzednemu do
      klaniania facetowi oraz pani idąca z panem pierwsza równorzednej koleżance.
      Klaniaj się smile
      • buba011 czyżby? 15.04.07, 22:41
        kora3 napisała:

        > Poza tym facet idący z pania powinien pierwszy uklonic się równorzednemu do
        > klaniania facetowi

        mężczyzna idąc z kobietą, nabiera jej atrybutów,
        czyli:
        18-latek idąc z 30-letnią koleżaneczką, odpowiada na pozdowienie, nawet
        80-letniego Pana, jeżeli ten ukłoni się pierwszy(to już zależy tylko od
        relacji, między ostatnimi).
        • excellentclient Re: czyżby? 16.04.07, 08:30
          > 18-latek idąc z 30-letnią koleżaneczką, odpowiada na pozdowienie, nawet
          > 80-letniego Pana, jeżeli ten ukłoni się pierwszy (to już zależy tylko od
          > relacji, między ostatnimi).
          "Koleżaneczka" w "podobnym" wieku co ja, to ona zawsze pierwsza: "Dzień dobry" -
          wiadomo -> młodszy do starszego...
          Relacji z tymi "pozdrawianymi" nie mam żadnych smile
          • buba011 wprost przeciwnie 16.04.07, 10:10
            Excellentclient,
            jeżeli Twoja dziewczyna zna 80-letniego Pana, są dwie możliwości relacji.
            Pan traktuje ją jak podlotka, Ona kłania się pierwsza.
            Jest traktowana przez szarmanckiego starszego Pana, jako młoda kobieta, wtedy
            jest odwrotnie. Idącą parę traktuje się jako jedność. Ty, czy Tobie się podoba
            czy nie, nabierasz prawa przysługujące, w tym przypadku, kobiecie.

            Pociesz się, inni,choć starsi, też nie mogą tego pojąć.
      • buba011 ? 15.04.07, 23:04
        kora3 napisała:

        > oraz pani idąca z panem pierwsza równorzednej koleżance.

        młodszej też, ponieważ "pogorszyła" swoją sytuację.
      • excellentclient Re: facet bezwzglenie 16.04.07, 08:26
        Mam na myśli raczej okazywanie grzeczności przez młodzież (ją & mni) w stronę
        pokolenia starszego.

        > Klaniaj się smile
        Właśnie... kłaniać się + dzień dobry, może samo dzień dobry, może sam ukłon,
        może samo skinienie głową? smile Pozdrawiam.
        • e._ Re: facet bezwzglenie 16.04.07, 08:48
          W zasadzie sprawa jest już jasna.
          Dodam tylko- mnie zawsze uczono, że grzeczniej jest zamiast gołego "dzień
          dobry" mówić "dzień dobry pani" czy "dzień dobry panu".
          Tak też mówię.
          • excellentclient Re: facet bezwzglenie 16.04.07, 16:37
            Dziękuje za zainteresowanie - już chyba wszystko jasne. Pozostaje mi dopytać się
            czy Ci przed/za/obok nas to jacyś znajomi i wydusić z siebie te dwa/trzy słowa.
            Teraz napewno będzie mi jakoś lżej to przez gardło przechodziło smile Pozdrawiam
            wszystkich wątko-odpowiadaczy smile
Pełna wersja