chodzenie bez stanika

16.04.07, 17:42
Wobec coraz bardziej popularnej mody na chodzenie bez stanika (również w
białych, półprzezroczystych bluzkach), szczególnie zauważalnej wśród tzw.
gwiazd szoł-biznesu, zastanawia mnie czy jest to zgodne z zasadami
savoir-vivre. Wydaje mi się, że jest to dozwolone tylko kobietą o stosunkowo
małych piersiach i tylko na wyjątkowe, towarzyskie okazje. Czy się mylę?
    • buba011 czy się mylisz? 16.04.07, 18:57
      myślę tak,
      jeżeli wokół, kobiety okazują oburzenie, a mężczyźni aprobatę,
      to jest ok.
      Odwrotna sytuacja, świadczy, że nastąpiła przesada.
      • t000mek Re: czy się mylisz? 30.04.07, 12:45
        moim skromnym zdaniej jest to wskazane, nawet bardzotongue_out Po co macie sie meczyc
        dziewczynysmile mowie to dla waszego dobrabig_grin
      • wytuli Re: czy się mylisz? 30.04.07, 16:26
        buba011 napisał:

        > myślę tak,
        > jeżeli wokół, kobiety okazują oburzenie, a mężczyźni aprobatę,
        > to jest ok.
        > Odwrotna sytuacja, świadczy, że nastąpiła przesada.

        a widzialas/widziales, zeby mezczyzni oburzali sie na widok piersi??? smile)))
        • buba011 Twoja racja, obawiałem się napisać -zniesmaczeni 01.05.07, 08:16
          wytuli napisała:

          > a widzialas/widziales, zeby mezczyzni oburzali sie na widok piersi??? smile)))

          są różni mężczyźni,
          piersi... też

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=60848403&a=61641656
    • m.szemplinska1 Re: chodzenie bez stanika 16.04.07, 19:00
      No tak... smile filozoficznie. Tylko, że ja chciałam zapytać merytorycznie. Tak po
      prostu, co o tym mówią zasady dobrego wychowania, bez podziału na płeć i bez
      wpływu emocji.
      • excellentclient Re: chodzenie bez stanika 16.04.07, 19:42
        > co o tym mówią zasady dobrego wychowania
        SV nie nadąrza za modą? Pozdrawiam.
    • e._ Re: chodzenie bez stanika 16.04.07, 19:46
      Zasady dobrego wychowania mówia, że strój nie powinien być przesadny ani też
      stawiać w niezręcznej sytuacji innych osób. Czyli nie może byc nadmiernie
      elegancki tam, gdzie sportowo, nadmiernie sportowy tam, gdzie elegancko, zbyt
      odsłonięty i śmiały tam, gdzie raczej skromnie i zwyczajnie itd.
      Prześwity, śmiałe dekolty, odsłoniete plecy, głebokie rozcięcia spódnic nie
      muszą razić w strojach wieczorowych, a i to nie na każdą okazję
      W każdym razie bieganie z "prześwitami" nie ma nic wspólnego z elegancją,
      raczej - z ekstrawagancją. A ta ostatnia jest bardziej "wyzwolona" i
      buntownicza, niż oparta na zasadach sv.
    • kora3 W sumie zgadzam sie z E. :) 17.04.07, 08:50
      Strój powinien być dostosowany do sytuacji oraz tu moze sie oburza niektóre
      panie, estetycznie na plus.
      A zatem pani, która chce wystąpic bez stanika powina się zastanowić, czy w
      danej sytuacji bedzie to stosowne, a jesli juz o okaze sie oksmile to rownież nad
      tym, czy jej to nie oszpeci. Jesli biust juz nienajpiekniejszy i kończy się w
      okolicach pepka, to lepiej chyba jednak zalozyć stanik smile
    • uu1 Re: chodzenie bez stanika 17.04.07, 11:15
      Nasi sąsiedzi ujmują to w ten sposób:
      "Wsjo wazmożno, tolko astarożno".
    • agni_me Re: chodzenie bez stanika 17.04.07, 17:46
      Moja babcia mawiała, że elegancja trzyma się dwa kroki za modą, prawdziwa klasa
      pięć, sv nie wie co to moda. Półnagi biust jest nieelegancki, a w sytuacjach -
      nazwijmy je - oficjalnych niedopuszczalny, tak jak gołe nogi, zbyt krótka
      spódnica i kołtun na głowie. Tylko co to ma wspólnego z gwiazdami szoł-biznesu
      i małymi piersiami?

      PS Bogom dziękować, że teraz tyle kobiet nie przejmuje się elegancją i sv.
      • foxie777 Re: chodzenie bez stanika 17.04.07, 22:04

        Tez tak uwazam, bo jak nawet piekny biust, nie trzeba i nie mozna go
        pokazywac do konca, chyba za na odpowiedniej plazy.
        Pamietam nauki moich Babc, ze prawdziwie elegancka kobieta
        nigdy za duzo nie pokazuje.

        pozdr
        • buba011 być zagadką a nie, jej rozwiązaniem 17.04.07, 22:11
    • mroof Re: chodzenie bez stanika 24.04.07, 18:34
      chodzi ci o prześwity agnieszki warchulskiej smile ?
      Ja się ostatnio zbulwersowałam trochę jak zobaczyłam ją na jakiejś gali w
      kiecce z takiego prześwitu który nawet nie udawał że ma coś zakrywać.
      Oczywiście biust w całej okazałości (?) na wierzchu.
    • agnieszka336 A co w takim przypadku? 26.04.07, 22:32
      Nie noszę stanika na co dzień bo nie lubię i jest mi w nim niewygodnie. Nie
      nosze natomiast przeswitujacych bluzek zatem jeżeli ktoś się zorientuje, że brak
      mi tej cześci garderoby to znaczy, że w czasie rozmowy ze mną raczej nie patrzył
      mi w oczy. Kto wtedy popełnia większą gafe? Ja - nie nosząc stanika, czy tamta
      osoba?
      Na razie jeszcze studiuję ale ciekawa jestem jak sprawa (nonen omen) wygląda w
      miejscu pracy np. w biurze? Można chodzić bez?
      • buba011 nomen omen=w imieniu, charakter ;-) 26.04.07, 23:22
        co studiujesz?
        • agnieszka336 Re: nomen omen=w imieniu, charakter ;-) 26.04.07, 23:55
          Matematykę na UW (co nie jest żadnym usprawiedliwieniem). Ale czlowiek uczy się
          przez całe życie. smile A co z odpowiedzia na moje pytanie?
          • buba011 dużo zależy, od samej pracy 27.04.07, 08:43
      • aga.p.p Re: A co w takim przypadku? 27.04.07, 01:17
        Po pierwsze dobrze dobrany stanik nie jest niewygodny. Po drugie, nie chcę Cię straszyć, ale stanik nie jest tylko po to, żeby biust zasłonić, ale też po to, żeby za 20 lat ten biust był wciąż na tym samym miejscu (chociaż to w dużej mierze zależy od jego rozmiaru).
        Bluzka nie musi być prześwitująca, żeby inni zobaczyli, że ktoś nie nosi stanika. Spostrzegawcze osoby wyłapią to zanim powiesz im "dzień dobry"smile) I zauważą to nawet patrząc Ci tylko w oczy - gdzie tu miejsce na gafę?smile

        pzdr,
        Aga
        • buba011 spostrzegawczy odróżni oryginał od poprawianego, 27.04.07, 08:49
          kilka schodków
        • kora3 Mnie sie wydaje, ze 03.05.07, 17:21
          tu naprade wszystko zalezy od wyczucia, sytuacji, stroju i biustu oraz intencji.
          jeśli kolezanka nie nosi stanika do podkoszulka i marynarki, ma mały biust i
          idzie na wyklad to jednak serio trzebaby się mocno wpatrywać w przód albo tył
          jej tułowia, by brak stanika dostrzec. a skoro sie ktos wpatruje to raczej dziwne.

          brak stanika to nic nadzyczajnego u kobiet o malym biuscie. Zdawało mi sie, ze w
          tym wątku gadamy o sytuacji, gdy brak stanika ma być , powiedzmy tak z braku
          lepszych słow, elementem stroju, a nie zwyczajną rezygnacją z braku koniecznosci
          z tejk czesci garderoby ...
    • magdalaena1977 Re: chodzenie bez stanika 01.05.07, 01:40
      IMHO mamy tu dwa różne problemy

      1. prześwitująca na biuście bluzka - nie jest odpowiednia na jakiekolwiek
      sytuacje oficjalne. Chciałabym napisać, że odpowiednia tylko prywatne i
      intymnie, ale ...
      można być jeszcze skandalizującą aktorką.

      2. bez stanika. Tu IMHO decydująca jest wielkość i wygląd piersi. Jeśli
      studentka ma małe zgrabne A, prawie pod wszystkim może wystąpić bez stanika.
      Nawet na egzaminie, zwłaszcza, jeśli ma na sobie np. bluzkę i kostium.
      Ale jeśli jest to biust G po wykarmieniu dwójki dzieci, to stanik jest konieczny
      nawet pod T-shirt do pracy na działce, inaczej osiąga się niezbyt estetyczny efekt.
    • camel_3d dopoki... 03.05.07, 16:15
      piersi nie siegaja do pepka jest ok.
Pełna wersja