imieniny w pracy

25.04.07, 15:07
    • szara_w Re: imieniny w pracy 25.04.07, 15:15
      witam
      przepraszam, coś za szybko sie wysłało.... ui witam, bo to mój pierwszy wątek
      na tym forum

      dziś w firmie, w której pracuję, odbyła sie szybka zrzuta z powodu imiemin
      jednego z pracowników, zainicjowana przez jedną nadgorliwą osobę, która zawsze
      chce być najmilsza i najfajniejsza
      zakupiona została płyta CD, solenizant był conieco zakłopotany prezentem,
      cmokami i życzeniami od kolektywu, do tej pory zwyczaj imieninowania raczej nie
      był ściśle przestrzegany, wiec sie nie spodziewał
      po wycmokaniu poczuł sie chyba zobowiązany do czegoś i wyszedł z firmy zrobić
      zakupy: wina, ciastka, soki, itd i wydał pewnie więcej niz warta była ta płyta

      no i teraz mam dylemat: czy w ten sposób zaskoczona osoba musi sie zrewanżować?
      różnie to bywa w zespole, może ktoś nie ma ochoty na te cmoki, na te czase
      obłudne życzenia od osób, których nie lubi, a które złożyły sie na prezent "no
      bo wypada i wszyscy sie składają, więc ja tez"
      akurat lubię solenizanta bardzo i widziałam jego zakłopotanie sytuacją i czuję,
      ze najchętniej nie dostawałby prezentu, ani nie wyprawiał imprezy
      a zaniedługo moje imieniny... no i nie wiem jak to będzie....
      • raks5 Re: imieniny w pracy 25.04.07, 20:18
        dla mnie takie imieniny w pracy to bzdura...

        chyba lepiej jest coś takiego ustalać z góry. W jednym miejscu, gdzie
        pracowałem, zwyczaj był taki, że asystentka szefa pilnowała, kiedy ktoś ma
        urodziny, kupowała kartki urodzinowe (takie duże) i każdy się tak wpisywał (bądź
        nie). Raz na dwa tygodnie się spotykaliśmy, odśpiewywaliśmy sto lat, całowaliśmy
        i po krzyku.

        Jak ktoś odchodził z działu (przeniesienie, awans itd) to spotkanie z napojami i
        ciastkami było fundowane z pieniędzy firmowych.

        W obecnym miejsu mamy codziennie spotkania zarządu (krótkie) i zwyczaj jest
        taki, że na urodziny przynosi się ciacho i w trakcie zebrania (żeby nie tracić
        czasu smile) piję się kawę i je urodzinowe ciacho.

        W obu przypadkach jest to miłe, ale niezobowiązujące.

        Grunt, że ustalone z góry i takie samo dla każdego
        • uu1 Re: imieniny w pracy 25.04.07, 20:22
          raks5 napisał:
          > Grunt, że ustalone z góry i takie samo dla każdego
          Tak, to rzeczywiście piękne. Łza się w oku kręci. sad
Pełna wersja