Savoir-vivre nowoczesnej kobiety

25.06.07, 11:14
tym, którzy chcą zasięgnąć trochę teorii w temacie savoir-vivre polecam
książkę:

Savoir-vivre nowoczesnej kobiety (wyd. MAK).

www.wydawnictwomak.pl
    • raptulus Re: Savoir-vivre nowoczesnej kobiety 26.06.07, 01:22
      Krypto-reklama?
      Przy okazji - czy może mi ktoś wyjaśnić czym się różni kobieta nowoczesna od
      innych.
      • alka_xx wyjaśniam 06.07.07, 23:41
        Kobieta nowoczesna:
        - zyje w czasach nowożytnych / to pewnik!/co wcale nie oznacza, że jest jej
        lepiej niż kobiecie starożytnej
        - tez ma dzieci, chociaz nie planowała ich jak kobieta starożytna, tylko
        zwyczajnie "wpadła" podczas przypadkowego seksu z jakimś śmondkiem lub jełopem
        - żyje swoim życiem, co oznacza że ten śmondek, który jest plemnikiem jej
        dziecka, nie wie, co ona robi po północy poza domem / na razie wspólnym/i wciąz
        uważa jełop, że to się nazywa kariera zawodowa
        - żywi się gdzie popadnie, przez co choruje na woreczek żółciowy, a i śmondka
        żółć zalewa, bo wciąz żywi się makaronem z cyklu "al dente" /po Polsku
        : niedogotowany/ bo ukochana mamusia nie nauczyła go jak o siebie zadbac-
        sądziła biedaczka, że jej jedynakowi trafi się taka gospodarna jak ona!/
        hehehe/
        - do dziecka ma nianię, która jest niezłą zarazą...ale cd. o tym w portalu
        niania.pl

        No...starożytna kobieta była troche inna, bo żyła w starożytności...a może
        wcale nie?!
        A zreszta, za babą nie trafisz!
        • baba67 Re: wyjaśniam 07.07.07, 10:50
          Hehehe..fajne.I trafne, nie da sie ukryc. W starozytnosci takie co dawaly wedle
          ochoty nazywano troche inaczej.. a teraz po prostu kobieta nowoczesna.
          • angazetka Re: wyjaśniam 07.07.07, 15:09
            Tia, bo jak facet biorze wedle ochoty, to jest zawsze, straożytność czy
            nowożytność, ok.
            • baba67 Re: wyjaśniam 08.07.07, 22:26
              I wtedy i teraz po prostu dziwkarz
              • remez2 Re: wyjaśniam 08.07.07, 22:51
                On był stały...
                • mikolaus książka 09.07.07, 15:26
                  Wnosząc ze spisu treści i ilości stron poświęconej każdmu tematowi to jest to
                  bardziej pozycja dla ludzi którzy kompletnie nie widzą jak się zachować w
                  towarzystwie.Pewne nawyki i zachowania wynosi się z domu, a chamowi żadna
                  ksiązka nawet najlepsza nie pomoże.
                  • remez2 Re: książka 09.07.07, 17:18
                    Imć Jan Onufry Zagłoba miał podobne zdanie.
    • goaa Re: Savoir-vivre nowoczesnej kobiety 11.07.07, 10:32
      Wracając do tematu-książkę przeczytałam i stwierdzam(nie po raz pierwszy)że
      różnice kulturowe na co dzień najbardziej widoczne są w kwestiach savoir vivre.
      To co u nas jest normą np.trzydniowa prywatka sylwestrowa dla Anglika jest nie
      do pomyślenia.
      Z drugiej strony nadmierna gestykulacja Polaków budzi zdziwienie u
      wiekszości"ludów cywilizowanych"wink
      I o tym jest ta książka....
      • mikolaus Re: Savoir-vivre nowoczesnej kobiety 11.07.07, 10:37
        No to niezla ksiazka, nadmierna gestykulacja polakow...ciekawe gdzie autor
        wpadl na taka genialna obserwacje-no chyba ze do ludow niecywilizowanych
        zaliczymy wszystkich poludniowcow, znaczit sia ze wszystko co polskie to zle,
        wspaniala ksiazka na prawde.
        Jednakze jeszcze nie byla mi takowa potrzebna a kontaktow z roznymi ludzmi mam
        sporo i zawsze sprawdza sie najlepiej zdrowy rozsadek i nawyki wyniesione z
        domu.Jeszcze nigdy mnie nie zawiodly.
        • goaa Re: Savoir-vivre nowoczesnej kobiety 11.07.07, 10:53
          Zgadzam sie z Tobą,że zdrowy rozsadek jest najlepszym doradcąsmile
          Z gestykulacją Polaków to ciekawa sprawa nigdy tego nie zauważałam dopóki nie
          zwrócił mi na to uwagi najpierw Holender potem Anglik.
          Mówię tu o sytuacjach bezalkoholowych zarówno towarzyskich jak i biznesowych.
          Co do południowców masz rację...ale oni od rana są na "bańce"...no i ten
          temperamentsmile
          • alka_xx Savoir-vivre nowoczesnej kobiety 11.07.07, 11:44
            zmienił się nam w savoir vivre współczesnego człowieka, a ten
            w związku z duża migracją ludzi i kompletnym pomieszaniem zasad,
            staje się nie do rozszyfrowania, a przykładem na to
            choćby zachowanie wzmiankowanych Anglików np. w Krakowie czy we Wrocławiu,
            które burzy absolutnie mit "angielskiej flegmy"smile
            • mikolaus Re: Savoir-vivre nowoczesnej kobiety 11.07.07, 12:25
              Co do zachowania kulturalnych ludzi to niewiele sie w tej gestii od conajmniej
              kilkuset lat zmienilo, porownywanie stereotypu o flegmie anglikow(stereotyp ten
              funkcjonuje w odniesieniu do klasy wyzszej) do zachowania roboli z nizszej
              klasy ktorzy zachowuja sie dokladnie tak samo u siebie jak i u nas jest raczej
              chybione.Poza tym wzorzec zachowan dobrze wychowanego czlowieka jest raczej
              podobny we wszystkich miejscach ktore rozwijaly sie pod wplywem cywilizacji
              chrzescijanskiej.
              • alka_xx Re: Savoir-vivre nowoczesnej kobiety 11.07.07, 21:21
                mikolaus napisał:

                > ... porownywanie stereotypu... do zachowania roboli z nizszej
                > klasy



                A która to cywilizacja / chyba nie ta rozwinięta na bazie chrzescijańskiej?smile/
                daje Ci prawo tak mówić o ludziach pracy?smile
                Poza tym tak bawią sie także tzw. wyższe sfery, np polskie?, skandynawskie?,
                ale głównie ludzie, którym fakt posiadania pieniadze daje , wg ich mniemania,
                nietykalność.
                I zaręczam Ci, że zarówno ci Anglicy, jak i ci nasi, po wytrzeźwieniu, potrafią
                posługiwac sie sztućcami, jeść szparagi rękami i prowadzić dywagacje na
                własciwym poziomie i z własciwą im swada czy choćby " flegmą"!



                ktorzy zachowuja sie dokladnie tak samo u siebie jak i u nas jest raczej
                > chybione.Poza tym wzorzec zachowan dobrze wychowanego czlowieka jest raczej
                > podobny we wszystkich miejscach ktore rozwijaly sie pod wplywem cywilizacji
                > chrzescijanskiej.
                • mikolaus Re: Savoir-vivre nowoczesnej kobiety 12.07.07, 09:07
                  Cywilizacja chrzescijanska daje mi prawo do wyrazania w sposob wolny i
                  nieskrepowany mojej opinii i prawa do tego bede zawsze bronil.Twoje
                  okreslenie "ludzie pracy" zle mi sie kojarzy z okresem komuny i jakos zawsze
                  stoi mi przed oczyma menel z flaszka wodki - przepraszam tak juz mam.Sprobuj
                  wypowiadac swoje sądy w kraju z innego kregu kulturowego - mozesz sie zdziwic
                  jak zostaniesz potraktowana.
                  Co do meneli chlejacych w krakowie nie odczuwam zadnej potrzeby kontaktu z nimi
                  i raczej nie sadze zeby dyskusja z nimi byla na poziomie.Jesli zas widzialas
                  jak zachowuja sie na trzezwo w restauracji to twoje uwagi o szparagach mozesz
                  wsadzic miedzy bajki.
                  Co do zas pieniedzy to nigdzie nie napisalem ze pieniadze=dobre wychowanie,
                  nowobogaccy Polacy sa tego najlepszym przykladem.
                  www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4280571.html
                  Powyzszy link do artykulu o pijakach w krakowie - zapros ich na szparagi,
                  smacznego!
      • a_weasley Niech się dziwią, nam co? 03.08.07, 13:46
        goaa napisała:

        > Z drugiej strony nadmierna gestykulacja Polaków budzi zdziwienie u
        > wiekszości"ludów cywilizowanych"wink

        Co znaczy li i jedynie, że są ludy, które gestykulują mniej niż Polacy. Tak mają.
        Są też ludy, że jak Polak patrzy na normalną ożywioną rozmowę, to ma wrażenie,
        że zaraz będzie świadkiem bójki.
        I takie, gdzie człowiek, który spotkawszy znajomego na ulicy powie "cześć" i
        pójdzie dalej, zamiast przystanąć i zadać pytanie, jak się ma jego żona, jak
        starszy syn, a jak mąż młodszej córki, a jak brat, a jak bratowa, uchodzi za gbura.
        U Polaków z kolei budzi zdziwienie, że przedstawiciele niektórych z tych ludów
        potrafią nie przepuścić kobiety w drzwiach.
        I co? I nic. Co kraj, to obyczaj. Dziwić się wolno każdemu do upojenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja