"Cześć" starszemu facetowi

31.07.07, 23:20
Jakiś czas temu przeszłam na TY z o dużo starszym ode mnie mężczyzną. Niby
wszystko ok ale nurtuje mnie pytanie, jak mam się zachować, kiedy spotkam go
na ulicy z żoną bądź przyjaciółmi? Powiedzieć po prostu "cześć", czy mimo
wszystko "dzień dobry" , a mniej oficjalną formę zostawić na spotkanie sam-na-
sam? Proszę o odpowiedź.
    • nm.buba011 Re: "Cześć" starszemu facetowi 01.08.07, 00:00
    • nm.buba011 Re: "Cześć" starszemu facetowi 01.08.07, 00:04
      dzień dobry, gdy idzie z żoną i Ty pierwsza,
      bo on nabiera Jej atrybutów.

    • pavvka Re: "Cześć" starszemu facetowi 01.08.07, 09:12
      Wg mnie można, ale wtedy trzeba by żonie/ znajomym powiedzieć oddzielnie "dzień
      dobry". Łatwiej jednak powiedzieć raz "dzień dobry" do całej grupy naraz smile
      • nm.buba011 Re: "Cześć" starszemu facetowi 01.08.07, 10:54
        pavvka napisał:

        > Wg mnie można, ale wtedy trzeba by żonie

        byłoby to niegrzeczne i dwuznaczne.
        Małżeństwo to jedność, tylko raz.

        W grupie też wygląda nieciekawie.

        Spóżniona studentka, wchodząc do sali widząc wykładowcę,
        zaczyna od - dzień dobry, a potem(koniecznie) - cześć, do studentów.

        Inną niezręcznością jest zawołanie;
        - cześć dziewczyny(w sytułacji gdy w grupie nie dowidzi się ... kolegi)!
    • e._ Re: "Cześć" starszemu facetowi 02.08.07, 09:15
      Zdecydowanie "dzień dobry".
      Bycie na ty to nie są otwarte na oścież wrota do poufałości, to ledwie umowa,
      że nie uzywamy tytułów zwracając się do siebie. Że zamiast "dzień dobry panu"
      mówimy "dzień dobry, Jacku".
      "Cześć" to zupełnie inne zagadnienie. TAm, gdzie są stosunki kumplowskie, choc
      niekoniecznie z mówieniem sobie po imieniu, na przykład.
      Kilka dni temu byłam z kimś w pracowni projektowej gdzie osoba, z którą
      weszłam, mocno choć bez "ty" zakolegowana, wchodząc powiedziała "cześć,
      panowie" co zostało przyjęte normalnie, a dalej było "Panie Mikołaju, czy
      mógłby pan..." itd.
      • pavvka Re: "Cześć" starszemu facetowi 02.08.07, 17:51
        Tak, mój siostrzeniec w wieku ok. 3 lat też mówił sąsiadowi "cześć, panie
        Antku" big_grin
        • e._ Re: "Cześć" starszemu facetowi 02.08.07, 20:33
          Jest nadzieja że z wiekiem nieco zmienił formę...
          Chyba, że "pan" Antek był niewiele starszy od niego!
          • nm.buba011 trafna uwaga(niedopowiedziana). Gratuluję 02.08.07, 23:50
          • pavvka Re: "Cześć" starszemu facetowi 03.08.07, 10:06
            e._ napisała:

            > Jest nadzieja że z wiekiem nieco zmienił formę...

            Faktycznie, zmienił smile , ale dlaczego "masz nadzieję"? Przecież mówił
            dokładnie tak jak ci goście z pracowni projektowej, a Tobie się ta forma
            podobała...

            > Chyba, że "pan" Antek był niewiele starszy od niego!

            Pan Antek był całkiem dorosły.
            • e._ Re: "Cześć" starszemu facetowi 03.08.07, 11:05
              Ci goście w pracowni projektowej mieli nieco wiecej, niz trzy latka a przyjęta
              konwencja była zaakceptowana przez wszystkie strony, jak mi siewydaje, i nikt
              od nikogo nie oczekiwał cierpliwej i przyjaznej wyrozumiałości, jaką należy
              okazywać w niektórych sytuacjach trzyletnim dzieciom sąsiadów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja