Dodaj do ulubionych

Życzenie "smacznego"

07.08.07, 15:57
Zwyczaj życzenia komuś "smacznego" był kiedyś uznawany za bardzo
nieelegancki. Był dowodem braku obycia. W "lepszym" towarzystwie
nikt go nie używał. Starsze podręczniki savoir-vivre'u są
zdecydowanie przeciw "smacznegowaniu".
Kto życzy "smacznego"? Ja nie, ale jeśli ktoś mi powie, to dziękuję.
Obserwuj wątek
    • aldonus Re: Życzenie "smacznego" 07.08.07, 23:42
      też dziękuję starając się ukryć wew. złość, bo zazwyczaj mam pełne usta więc
      drażni mnie to okropnie. uważam to za cholernie nielogiczne, bo przecież nikt
      normalny nie życzy nikomu niczego złego w czasie jedzenia, przeciwnie chodzi o
      to, by ktoś zjadł ze smakiem. po co zatem to podkreślać i przerywać komuś
      przełykanie narażając go na uduszenie! najgorzej jest w pracy, gdzie czasem 10
      osób przerywa jedzenie gromkim "smacznego".
      • ola_filip Re: Życzenie "smacznego" 08.08.07, 09:17
        Kupiłam synowi ostatnio książkę "Bon czy ton, czyli SV dla dziedzi".
        To całkiem nowe wydanie, młodego Grzegorza Kazdepki, więc uważam, że
        jak najbardziej na czasie a nie jakiś przeżytek. I tam doczytaliśmy,
        że zdecydowanie nie mówi się "smacznego" - koniec kropkasmile
        Było też o tym, że nie mówi się "dziękuję" przy wychodzeniu z windy,
        co uwierzcie jest naprawdę irytujące, jak pracuje sie w wieżowcu z
        windą, w której co piętro ktoś wychodzi i rzuca durne "dziękuję", bo
        w sumie za co?
        Pozdrówki dla wszystkichsmile
        • remez2 Re: Życzenie "smacznego" 08.08.07, 09:48
          > To całkiem nowe wydanie, młodego Grzegorza Kazdepki, więc uważam, > że
          > jak najbardziej na czasie a nie jakiś przeżytek.
          Nie istnieje coś takiego jak nowoczesne dobre maniery. Są jedynie dobre albo złe.

          Było też o tym, że nie mówi się "dziękuję" przy wychodzeniu z windy,
          co uwierzcie jest naprawdę irytujące, jak pracuje sie w wieżowcu z
          windą, w której co piętro ktoś wychodzi i rzuca durne "dziękuję", bo
          w sumie za co?
          Za wspólną "podróż", za uśmiech.
          Równie "durne" jest używanie słowa przepraszam przy przechodzeniu w kierunku
          wyjścia autobusu, dzień dobry w małym sklepie i setki innych. Pozdowienia na
          forum - bo niby dlaczego?
          A skutki obserwujemy np. na stadionach.
          • ola_filip Re: Życzenie "smacznego" 08.08.07, 11:19
            >Starsze podręczniki savoir-vivre'u są
            zdecydowanie przeciw "smacznegowaniu".<
            Pisząc swoją wypowiedź odnosiłam się do powyższego zdania. Chciałam
            tylko powiedzieć, że również nowoczesne podręczniki SV (a "nie
            nowoczesne dobre maniery") sugerują, że nie mówi się "smacznego".
            Ja wychodząc z windy nie dziękuję i nie odpowiadam na rzucone
            mi "dziękuję", ale skoro remez2 uważasz to za słuszne - to stosuj,
            wolna wolasmile
            A gdy kogoś nieumyślnie trącem ramieniem - zawsze przepraszam, mówię
            na wejściu zawsze dzień dobry i do widzenia, a także pozdrawiam
            forumowiczów, i chyba zbyt do siebie wzięłam daleko idącą konkluzję
            wspomnianego Remez2, że skutki obserwujemy na stadionachsad Skutki
            czego? Tego, że nie mówię "dziękuję" wychodząc z windy?
            Miłego dnia wszystkim!
            • kolejny_forumowicz Re: Życzenie "smacznego" 08.08.07, 16:34
              > wspomnianego Remez2, że skutki obserwujemy na stadionachsad Skutki
              > czego? Tego, że nie mówię "dziękuję" wychodząc z windy?
              > czego? Tego, że nie mówię "dziękuję" wychodząc z windy?

              nie.. Remezowi chodziło chyba raczej o ogólne obniżenie się naszego poziomu
              kultury, co widać m.in na stadionach. Tak w każdym razie to rozumiem.
              • remez2 Re: Życzenie "smacznego" 08.08.07, 17:00
                kolejny_forumowicz napisała:
                > nie.. Remezowi chodziło chyba raczej o ogólne obniżenie się naszego poziomu
                > kultury, co widać m.in na stadionach. Tak w każdym razie to rozumiem.
                Bingo. Pozdrawiam. smile
            • aguszak Re: Życzenie "smacznego" 09.08.07, 15:53
              ola_filip napisała:

              > Ja wychodząc z windy nie dziękuję i nie odpowiadam na rzucone
              > mi "dziękuję"

              Ale niby jak miałabyś odpowiadać? Na takie dziękuję windowe się nie
              odpowiada smile
              Doprawdy, to nie jest najważniejsza rzecz w życiu i szkoda nerwów wink
            • kora3 "dziękuję" w windzie to absurd ...:) 09.08.07, 20:33
              Zastanawiające, kto w ogóle wymyślil ten bezsens i wdrożył oraz jeszcze uznał,
              że to w dobrym tonie.
              "Dziękuje" przy wyjściu z windy to nie to samo co "dzień dobry" w malym,
              sklepie, czy "przepraszam" przy okazji zmierzania do wyjscia w zatloczonym
              autobusie.
              To jest "przekombinowanie" barzdiej podobne do mówienia "dzień dobry" przy
              wsiadaniu do autobusu np. smile albo "dziękuję" (do kierowcy? do
              współpasazerów?smileprzy wysiadaniu.
              Wsiadając do windy mówimy "dzień dobry" (nauralnie jeśli ktos tam juz jestsmile, a
              wysiadając "dowidzenia" (także o ile jeszcze tam ktoś jest smile i tyle. Owo
              "nowoklulturalne" - "dziękuję" jest niczym nieuzasadnione. Skoro miałoby byc to
              podziękowanie za wspólna "podroż" (nie za dłuuuugą sadzęsmile, to czemuż nie walić
              "dziękuje" w autobusie, czy tramwaju? Winda, przedział kolejowy - są uznawane za
              pomieszczenie i dlatego kulturalny wchodzący wita się tam, a wychodzący zegna,
              natomiast w autobusie, tramwaju - nie. Podziękować za wspólną podróż można ,
              trzeba i wypada np. w przedziale kollejowym, gdy gawędziliśmy z kimś przyjemnie
              bodaj pare chwil. Ale takie "podziękowanie" w formie samego "dziękuję" też
              zabrzmi głupawo. Wypada raczej "Dziękuję za miłą rozmowę, było mi bardzo miło
              pana poznać. Milego dalszego podróżowania, dowidzenia" ...W windzie dziękujemy
              za ewentualną pomoc, czy życzliwość- przytrzymania nam drzwi, naciśnięcie za ans
              guzikasmile, udzieloną informację - wyłacznie.
              • remez2 Re: "dziękuję" w windzie to absurd ...:) 09.08.07, 22:09
                Sądzę, że jest to wynik/efekt próby odmrożenia przypadkowych w sumie kontaktów.
                W Polsce ludzie jadąc windą mają miny tak nadęte, z taką pasją wytwarzają wokół
                siebie strefę "to moje, nie wchodzić", że zwykły uśmiech staje się niemal
                ingerencją w prywatność, zachowaniem wysoce nagannym.
                Porównanie z autobusem lekko ryzykowne (ilość osób). A, że nie całe długie
                zdanie - mądrej głowie dość dwie słowie. smile
                • kora3 Re: "dziękuję" w windzie to absurd ...:) 09.08.07, 22:31
                  remez2 napisał:

                  > Sądzę, że jest to wynik/efekt próby odmrożenia przypadkowych w sumie kontaktów.
                  > W Polsce ludzie jadąc windą mają miny tak nadęte, z taką pasją wytwarzają wokół
                  > siebie strefę "to moje, nie wchodzić", że zwykły uśmiech staje się niemal
                  > ingerencją w prywatność, zachowaniem wysoce nagannym.

                  Remezie,chyba lekko mieszasz pojecia i intencje.

                  Kto mówi, że do windy ma sie wchodzić bez słowa i bez usmiechu, takoz wychodzić ?smile
                  Ja, na pewno nie, bo jak każdy moze sobie przeczytać - jestem jak najbardziej za
                  kulturalną i POPRAWNĄ formą pozdrawiania sie w windzie...
                  Czy jesli w obcym kraju wchodzac do pomieszczenia powiesz przez pomyłke
                  "dowidzenia" zamiast "dzień dobry" i ktos życzliwie sprostuje Twa pomyłke to
                  uznasz, ze jest nadęty i naruszyles widać jego prywatność?
                  "Dziękuję" po "podróży" smile w windzie jest zwyczajnie niepoprawne, po co holdowac
                  niepoprawnemu zwyczajowi? Nie lepiej mówić z uśmiechem poprawnie?

                  > Porównanie z autobusem lekko ryzykowne (ilość osób).

                  LICZBA osób w autobusie moze byc mniejsza niż w windzie, prawda? Chodzi raczej o
                  wielkośc pomieszczenia i związane z tym pewne relacje nawiazywane niewerbalnie.
                  Skadinąd nadal mnie nie przekonaleś takim tlumaczeniem, bo jeśli siedzisz obok
                  kogos na siedzeniu podwójnym w autobusie i odbywasz znacznie dłuższą podróż niż
                  windą nawet na bardzo wysokie piętro, to teoretycznie powinieneś podziekować za
                  nią wysiadając, tym bardziej, ze siedzisz blizej siła rzezcy, niż stoi się na
                  ogół w windzie. A ajk sa juz dwa podwójne siedzenia na przeciw to masz już
                  trójkę współpasażerów do podziękowańsmile

                  A, że nie całe długie
                  > zdanie - mądrej głowie dość dwie słowie. smile

                  No, moze, aczkolwiek nawet do mądrych gow czasem coś nie dociera, jak się przy
                  swoim uprą ...smile
                  • remez2 Re: "dziękuję" w windzie to absurd ...:) 09.08.07, 22:47
                    Chyba obydwoje wiemy, że nie chodzi o siłowe narzucenie jakiegoś modelu
                    zachowania. Zaskoczyło mnie jedynie, że, w sumie, tak niewielka sprawa jak słowo
                    "dziękuję" wypowiedziane w windzie wzbudziła takie emocje i spowodowała
                    wytoczenie tak ciężkich dział. Przecież ten zwrot nikomu nie sprawia kłopotu,
                    nie powoduje konieczności jakiejś reakcji, jest de facto bezosobowy (chyba, że w
                    windzie są tylko dwie osoby). Jeżeli spowoduje, że ktoś się do kogoś uśmiechnie,
                    wyjdzie ze swej skorupy - to brawo, brawisimo.
                    Czy to nie takie rodzime - keep smiling/smilling?
                    • kora3 Re: "dziękuję" w windzie to absurd ...:) 09.08.07, 23:21
                      remez2 napisał:

                      > Chyba obydwoje wiemy, że nie chodzi o siłowe narzucenie jakiegoś modelu
                      > zachowania. Zaskoczyło mnie jedynie, że, w sumie, tak niewielka sprawa jak słow
                      > o
                      > "dziękuję" wypowiedziane w windzie wzbudziła takie emocje i spowodowała
                      > wytoczenie tak ciężkich dział.

                      Jakich ciężkich dzial i jakie emocje?
                      O ile pamiętam, temat juz był chyba na tym forum, a zatem jest przewalkowany
                      nieco już smile
                      żadne "ciężkie dziala" nie zostaly wytoczone, czy ktos postuluje, zeby wywalac z
                      windy "dziękowaczy", albo nie wpuszczac takich co nie moiwą "dzień dobry"?
                      To jest forum SVi rozmawiamy poniekąd o zasadach tegoz. Przecież nikomu nic nie
                      bedzie, jak uslyszy w windzie "dziekuję" - jasne. Ale skoro pokusiliśmy się o
                      wejście na takie forum, to bez przesady już, ze nie wolno powiedzieć, ze tak nie
                      jest poprawnie i uzywanie takiego zwrotu, moze przez niektórych być poczytane,
                      jako brak obycia i nowomode kultury smile. Podobnie jest z "smacznego" i "na
                      zdrowie" - jak ktos chjce, niechże tak mówi, ale dlaczego wszyscy mają mu
                      przytakiwać, ze ntak ma być?smile


                      Przecież ten zwrot nikomu nie sprawia kłopotu,
                      > nie powoduje konieczności jakiejś reakcji, jest de facto bezosobowy (chyba, że
                      > w
                      > windzie są tylko dwie osoby). Jeżeli spowoduje, że ktoś się do kogoś uśmiechnie
                      > ,
                      > wyjdzie ze swej skorupy - to brawo, brawisimo.

                      Jak wyżej - okazja do usmiechu każda dobra smile Ale po co masz sie narzic na
                      ironiczni czyjś uśmiech, bo kttos sie zasmieje, ze oto gośc co nie znam zasad,
                      skoro mozesz powiedziec poprawnie i uniknac tego?
                      Naprawde mnie nie przeszkadza owo "dziękuję" - wierz mi. Podobnie nie
                      przeszkadza mi "mazcnego", "na zdrowie" , to, ze ktoś koledze przedstawi żone, a
                      nie odwrotnie, a nawet to, ze meżczyzna podaje reke kobiecie pierwszy. Co nie
                      znaczy, ze takie zachowania są poprawne.
                      Naprawde nikomu nie zrówcilabym uwagi, ze nie ma za co dziekowac wysiadając z
                      windy - mozesz mi wierzyć smile
                      Rzecz tylko w omawianiu zasad, a to sie na tym "forumie " czasem dzieje smile
                      • remez2 Re: "dziękuję" w windzie to absurd ...:) 09.08.07, 23:40
                        Jak wyżej - okazja do usmiechu każda dobra smile Ale po co masz sie narzic na
                        ironiczni czyjś uśmiech, bo kttos sie zasmieje, ze oto gośc co nie znam zasad,
                        skoro mozesz powiedziec poprawnie i uniknac tego?

                        Kiedys ktoś wychodząc z windy mówi "dziękuję" - uśmiecham się.
                        Kiedy ktoś mówi "w moim bynajmniej środowisku" lub "jeśli potrącem" - też sie
                        uśmiecham. Jest jednak pewna subtelna różnica.
                        Chyba zbyt często się uśmiecham.
                        • kora3 Re: "dziękuję" w windzie to absurd ...:) 09.08.07, 23:49
                          remez2 napisał:

                          > Jak wyżej - okazja do usmiechu każda dobra smile Ale po co masz sie narzic na
                          > ironiczni czyjś uśmiech, bo kttos sie zasmieje, ze oto gośc co nie znam zasad,
                          > skoro mozesz powiedziec poprawnie i uniknac tego?
                          >
                          > Kiedys ktoś wychodząc z windy mówi "dziękuję" - uśmiecham się.
                          > Kiedy ktoś mówi "w moim bynajmniej środowisku" lub "jeśli potrącem" - też sie
                          > uśmiecham. Jest jednak pewna subtelna różnica.
                          > Chyba zbyt często się uśmiecham.

                          Wiesz Remezie smile to bardzo ważne, jak siebie postrzegamy, serio. Niemniej,
                          musimy liczyc się z tym, ze bywa t niekoniecznie 1:1 zbieżne z tym, jak nas
                          postrzegają inni. Zasady SV maja to do siebie, ze że spokojnie mozna je "zlać" -
                          madnatu, jak za zlamanie zasad KD- nie bedzie.
                          Znam przynajmniej kilka takich osób, które zlewają równo konwenanse w ogólesmile
                          Moga sobie na to pozwolić, a nawet w ich srodowisku to smile haha w dobrym tonie ...
                          Ja tez zreszta za sztywnym trzymaniem sie konwenansów niektórych, nie przepadam smile
                          Ale wcale nie znaczy to, że ich nie mnalezy znac...Czasem moze sie przydać ...
                          Też sie czesto usmiechamsmile, czasem jedynie, zawodowo bywa to usmiech ironiczni,
                          bo inny nie moze być w takich sytuacjachsmile Natomiast wiem, ze czasem
                          nieznajomosc zasad moze zaszkodzić.
                          • kora3 odrobinka prywaty do Remeza ... 09.08.07, 23:54
                            Korci smile mnie, zeby zapytać .. słyszysz, albo czytasz takie "w moim środowisku,
                            bynajmniej itede", albo "kiedy kogos potrocem" i usmiechasz sie smile .. Dlaczego?
                            Co myslisz?
                            zwróciłeś mi SŁUSZNIE (podkreślam) uwagę na literowki - dodam, ze bardzo
                            życzliwie i nader dowcipnie, takoz poprosiles o wybaczenie smile Zwracasz uwagę na
                            zasady, zcy nie? smile
                            • remez2 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 00:08
                              kora3 napisała:

                              > Korci smile mnie, zeby zapytać .. słyszysz, albo czytasz takie "w moim środowisku,
                              > bynajmniej itede", albo "kiedy kogos potrocem" i usmiechasz sie smile .. Dlaczego?
                              > Co myslisz?
                              Nie w Twoim środowisku, ponieważ go kompletnie nie znam. A co myślę? Że bardzo
                              trudno jest nie przecenić własnych możliwości, nie zobaczyć siebie bez pewnego
                              retuszu.
                              > zwróciłeś mi SŁUSZNIE (podkreślam) uwagę na literowki - dodam, ze bardzo
                              > życzliwie i nader dowcipnie, takoz poprosiles o wybaczenie smile Zwracasz uwagę na
                              > zasady, zcy nie? smile
                              Zwracam ale...
                              • kora3 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 00:15
                                remez2 napisał:

                                > kora3 napisała:
                                >
                                > > Korci smile mnie, zeby zapytać .. słyszysz, albo czytasz takie "w moim środo
                                > wisku,
                                > > bynajmniej itede", albo "kiedy kogos potrocem" i usmiechasz sie smile .. Dla
                                > czego?
                                > > Co myslisz?
                                > Nie w Twoim środowisku, ponieważ go kompletnie nie znam.

                                Przepraszam Remezie, ale musze(m) sie(m)teraz serio wyśmiać smile
                                Przeciez dalam cudzyslowsmile Nie chodzilo o moje środowisko, bynajmniej smile ale o
                                to, co wczesniej pisaleś i pozwoliłam sobie w cudzyslowie zacytować z pamiecismile


                                A co myślę? Że bardzo
                                > trudno jest nie przecenić własnych możliwości, nie zobaczyć siebie bez pewnego
                                > retuszu.

                                To dobrzem, że to dostrzegasz. Rozumiem smile , ze cie to smieszy i słusznie ...

                                > > zwróciłeś mi SŁUSZNIE (podkreślam) uwagę na literowki - dodam, ze bardzo
                                > > życzliwie i nader dowcipnie, takoz poprosiles o wybaczenie smile Zwracasz uw
                                > agę na
                                > > zasady, zcy nie? smile
                                > Zwracam ale...

                                Bezpeicznie ... Ty zwracasz , ale ... tylko się usmkiechasz, jak ktos pisze
                                "potroncem" , ale osoba, która sobie pomyśli , ze niepoprawnie mówisz "dziękuje
                                " w windzie to gbur, rozumiem ?smile
                                No, najważniejsze,, zeby sie usmiechnęła smile moze byc z politowaniem, tak jak ty
                                do tego, co wypłodził, prawdopodobnie przypadkiem "potroncem" smile ?
                                • remez2 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 00:24
                                  Poznałem kiedyś pewnego pana (wcześniej słyszałem na jego temat same
                                  superlatywy) i odważyłem się zadać mocno głupie pytanie - jak pan to robi, że
                                  wszyscy tak dobrze się o panu wyrażają?
                                  I usłyszałem - widzisz, jak ktoś twierdzi, że dwa razy dwa jest siedem, to jest
                                  durniem. Ale jak ja mu to powiem, to on durniem być nie przestanie, natomiast
                                  obrazi się na mnie.
                                  Coś z tej nauki przejąłem. smile
                                  • kora3 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 00:31
                                    remez2 napisał:

                                    > Poznałem kiedyś pewnego pana (wcześniej słyszałem na jego temat same
                                    > superlatywy) i odważyłem się zadać mocno głupie pytanie - jak pan to robi, że
                                    > wszyscy tak dobrze się o panu wyrażają?
                                    > I usłyszałem - widzisz, jak ktoś twierdzi, że dwa razy dwa jest siedem, to jest
                                    > durniem. Ale jak ja mu to powiem, to on durniem być nie przestanie, natomiast
                                    > obrazi się na mnie.
                                    > Coś z tej nauki przejąłem. smile

                                    Teoretycznie, byc moze smile
                                    Umiesz moze odpowiadać wprost na pytania, czy też uwazasz,z e to niekulturalnie ?smile

                                    Chyba czegos nie rozumiesz smile albo za krótko tutaj jesteś, na tym forum, by
                                    pojac pewną zasade. To, ze my tu wprost mowimy, ze to, czy tamto naszym zdaniem
                                    jest sprzezcne z zasadami SV, to wcale nie znaczy, ze informujemy o tym ludzi,
                                    którzy sie w realu, tak zachowują , jak nie należy.
                                    To a propos Twojej opowiastki o panu smile
                                    My tu własnie nad tym dyskutujemy, ile to jest 2x2, smile i w tej dyskusji o
                                    konkretach nie chodzi juz o to, zeby robić miłe wrazonko i każdy o nas dobrze
                                    gadal, tylko o fakty. smile
                                    • remez2 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 00:41
                                      kora3 napisała:
                                      > Teoretycznie, byc moze smile
                                      > Umiesz moze odpowiadać wprost na pytania, czy też uwazasz,z e to niekulturalnie
                                      Umiem. Nie ma niekulturalnych odpowiedzi jeżeli nie ma niekulturalnych pytań.
                                      > Chyba czegos nie rozumiesz smile albo za krótko tutaj jesteś, na tym forum, by
                                      > pojac pewną zasade. To, ze my tu wprost mowimy, ze to, czy tamto naszym zdaniem
                                      > jest sprzezcne z zasadami SV, to wcale nie znaczy, ze informujemy o tym ludzi,
                                      > którzy sie w realu, tak zachowują , jak nie należy.
                                      > To a propos Twojej opowiastki o panu smile
                                      > My tu własnie nad tym dyskutujemy, ile to jest 2x2, smile i w tej dyskusji o
                                      > konkretach nie chodzi juz o to, zeby robić miłe wrazonko i każdy o nas dobrze
                                      > gadal, tylko o fakty. smile
                                      Oki. Skoro dyskutujemy, to wystarczy jak zaprezentujemy swój pogląd, bez
                                      przymiotników, które niekoniecznie łagodzą meritum i ton wypowiedzi.
                                      PS 2 x 2 pozostanie 4, bez względu z jak "słusznych" lub "niesłusznych" pozycji
                                      będziemy ten fakt omawiać.
                                      • kora3 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 00:55
                                        remez2 napisał:

                                        > kora3 napisała:
                                        > > Teoretycznie, byc moze smile
                                        > > Umiesz moze odpowiadać wprost na pytania, czy też uwazasz,z e to niekultu
                                        > ralnie
                                        > Umiem. Nie ma niekulturalnych odpowiedzi jeżeli nie ma niekulturalnych pytań.

                                        Skoro umiesz to czmu nie odpowiadasz?smile

                                        > > Chyba czegos nie rozumiesz smile albo za krótko tutaj jesteś, na tym forum,
                                        > by
                                        > > pojac pewną zasade. To, ze my tu wprost mowimy, ze to, czy tamto naszym z
                                        > daniem
                                        > > jest sprzezcne z zasadami SV, to wcale nie znaczy, ze informujemy o tym l
                                        > udzi,
                                        > > którzy sie w realu, tak zachowują , jak nie należy.
                                        > > To a propos Twojej opowiastki o panu smile
                                        > > My tu własnie nad tym dyskutujemy, ile to jest 2x2, smile i w tej dyskusji o
                                        > > konkretach nie chodzi juz o to, zeby robić miłe wrazonko i każdy o nas do
                                        > brze
                                        > > gadal, tylko o fakty. smile
                                        > Oki. Skoro dyskutujemy, to wystarczy jak zaprezentujemy swój pogląd, bez
                                        > przymiotników, które niekoniecznie łagodzą meritum i ton wypowiedzi.
                                        > PS 2 x 2 pozostanie 4, bez względu z jak "słusznych" lub "niesłusznych" pozycji
                                        > będziemy ten fakt omawiać.


                                        Tak samo, jak "dziekuję " w windzie po odbyciu "podrózy " pozostanie niepoprawne
                                        bez wzgledu an to , zcy komus to wywola usmiech na twarzy i jaki , czy też nie smile

                                        A propos tych "przymiotników", czy mógłbys je wymienić?
                                        Poza "niepoprawny" chyba nie używalalam jakiś innych, ktore jakoby mialy tak
                                        podgrzewac atmosfere smile Notabene słowo "absurd" przymiotnikiem nie jest, jakby
                                        ktoś naturalnie miał wątpliwosci smile
                                        • remez2 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 01:04
                                          kora3 napisała:
                                          > Skoro umiesz to czmu nie odpowiadasz?smile
                                          Zadaj, proszę, pytanie a postaram się wyczerpująco odpowiedzieć.
                                          > A propos tych "przymiotników", czy mógłbys je wymienić?
                                          > Poza "niepoprawny" chyba nie używalalam jakiś innych, ktore jakoby mialy tak
                                          > podgrzewac atmosfere smile
                                          Napisałem o wypowiedziach w całym wątku a nie o Twoich (np. durne)
                                          > Notabene słowo "absurd" przymiotnikiem nie jest, jakby
                                          > ktoś naturalnie miał wątpliwosci smile
                                          Popatrz, a ja tyle lat żyłem w błędzie. Aż wstyd się przyznać.
                                          • kora3 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 09:07
                                            remez2 napisał:

                                            > kora3 napisała:
                                            > > Skoro umiesz to czmu nie odpowiadasz?smile
                                            > Zadaj, proszę, pytanie a postaram się wyczerpująco odpowiedzieć.

                                            no zapytałam cię wcześniej, czy uważasz, ze jeśli omyłkowo powiesz
                                            zamiast "dzień dobry" , "dowidzenia" i reakcją nie ebdzie ogólny
                                            zachwyt to też bedziesz uwazał, ze ludzie są nadeci i uwazają,z e
                                            naruszasz ich prywatność?
                                            pytałam także, dlaczego niby niepoprawne mówienie "dziękuję" miałoby
                                            wywoływac wiecej życzliwosci niż poprawne "dzień dobry"
                                            i "dowiedzenia"?

                                            > > A propos tych "przymiotników", czy mógłbys je wymienić?
                                            > > Poza "niepoprawny" chyba nie używalalam jakiś innych, ktore
                                            jakoby mialy
                                            > tak
                                            > > podgrzewac atmosfere smile
                                            > Napisałem o wypowiedziach w całym wątku a nie o Twoich (np. durne)

                                            aha smile no to ok ...

                                            > > Notabene słowo "absurd" przymiotnikiem nie jest, jakby
                                            > > ktoś naturalnie miał wątpliwosci smile
                                            > Popatrz, a ja tyle lat żyłem w błędzie. Aż wstyd się przyznać.

                                            Żaden wstyd, nie ma ludzi, którzy wiedza wszystko smile
                                            • remez2 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 11:20
                                              kora3 napisała:


                                              > no zapytałam cię wcześniej, czy uważasz, ze jeśli omyłkowo powiesz
                                              > zamiast "dzień dobry" , "dowidzenia" i reakcją nie ebdzie ogólny
                                              > zachwyt to też bedziesz uwazał, ze ludzie są nadeci i uwazają,z e
                                              > naruszasz ich prywatność?
                                              > pytałam także, dlaczego niby niepoprawne mówienie "dziękuję" miałoby
                                              > wywoływac wiecej życzliwosci niż poprawne "dzień dobry"
                                              > i "dowiedzenia"?
                                              Mało precyzyjnie wyraziłem swoją myśl. Pisałem, że prawdopodobnie chodzi o
                                              wyrwanie rodaków z tworzonych przez nich "klatek", skłonienia ich do
                                              bezinteresownego uśmiechu. W tym wypadku dyskusja, które słowo jest bardziej
                                              poprawne jest, w moim przekonaniu, wtórną.
                                              > Żaden wstyd, nie ma ludzi, którzy wiedza wszystko smile
                                              Lejesz miód na moje skołatane serce. Po przeczytaniu niektórych wypowiedzi
                                              sądziłem, że jest ich mnóstwo.
                                              U Ciebie też pada deszcz?
                                              • kora3 Re: odrobinka prywaty do Remeza ... 10.08.07, 13:22
                                                remez2 napisał:


                                                > Mało precyzyjnie wyraziłem swoją myśl.

                                                Fakt ...
                                                Pisałem, że prawdopodobnie chodzi o
                                                > wyrwanie rodaków z tworzonych przez nich "klatek", skłonienia ich do
                                                > bezinteresownego uśmiechu. W tym wypadku dyskusja, które słowo jest bardziej
                                                > poprawne jest, w moim przekonaniu, wtórną.

                                                Jasne smile tylko po kija powielać zły zwyczaj ? Jesli ktos ma sie usmiechnąć to
                                                odpowie uasmiechem na twoje "uśmiechniete" "do widzenia" , czy "dzień dobry"
                                                (dwie okazje =- zwróc uwagę), jeśli kto ponurak, albo ma taki dzień - nie
                                                odpowie usmiechem na zadne z nich .. Co wiec za sens mówić źle , dla zasady?

                                                > > Żaden wstyd, nie ma ludzi, którzy wiedza wszystko smile
                                                > Lejesz miód na moje skołatane serce. Po przeczytaniu niektórych wypowiedzi
                                                > sądziłem, że jest ich mnóstwo.
                                                > U Ciebie też pada deszcz?

                                                Nie smile u mnie pogoda na maxa smileplazowa smile
                                                A skąd forumujesz, jeśli wolno spytać ?smile
              • nm.buba011 nie zawsze, 09.08.07, 22:28
                gdy znajdziemy się w sytuacji,
                że jednocześnie wejdziemy do windy(bez- dzień dobry),
                to dziękuję(za towarzystwo) jest odpowiedniejsze,
                niż - do widzenia.
                • kora3 :) 09.08.07, 22:40
                  Jeśli wchodzimy do windy bez dzień dobry, to nie zachowujemy sie kulturalnie,
                  przyznasz?
                  Tłumaczenie, że w windzie dziękuje się za towarzystwo, czy wspólna "podroż" jest
                  co najmniej dziwne , wg mnie.
                  Ludzie spotkani w windzie, to nie jest "towarzystwo", zaś jazda nią to nie jest
                  "podroz" ...
                  Ludzie spotkani w windzie sa przypadkowi i przypadek rządzi tym, kogo tam
                  spotkamy. Nie "towarzyszą nam" podobnie, jak współpasazerowie w kolejowyym
                  przedziale, tylko jada w tym samym pomieszczeniu. O towarzystwie, czy wspólnie
                  spęzdonej podrózy , a tym samym o podziękowaniu za nią, czy za nie, mozna mówić,
                  gdy zamienimy z kims pare słow, nawiązemy rozmowę. w innym przypadku to
                  nieuzasadnione.
                  Ciekawe jest natomiast, ze nikt nie mówi własnie w pociągu "dziękuję" wysiadając
                  nie zamieniwszy słowa, tyulko "do widzenia" i jakoś nikt nie przekonuje, ze
                  powinno byc "podziękowanie" za towarzystwo, czy wspólną ., prawzdiwą już podróz smile
                  Skoro w windzie to takie oczywiste, to w przedziale kolejowym , tym bardziej, nie?
                  Po prostu dziwaczny nowobogacki zwyczaj do pociagu nie dotarł smile
                  Naprawde nie chodzi mi o unikanie słowa "dziękuję", a jedynie o uzywanie słow
                  adekwatnie do sytuacji. Tymczasem wychodzi na to, ze zcllwiek, taki jak ja np.
                  to znaczy - mówiący zamiast tego "dziękuję" dowwidzenia" i kiedy wsiada "dzień
                  dobry" to taki, który uwaza windę za swa własnosc i twierdzi, ze inni naruszają
                  mu prywatnosc smile
                    • kora3 Re: nie, dziękuje to s. uniwersalne, tak jak i dw 09.08.07, 23:11
                      nm.buba011 napisał:

                      > pozostałe.
                      >
                      > > Jeśli wchodzimy do windy bez dzień dobry, to nie zachowujemy sie
                      > > kulturalnie, przyznasz?
                      >
                      > nie, przyznam.
                      > Winda windzie, nierówna, można wejść jednocześnie,
                      > a na pewno -"gęsiego".

                      No i powiedziec dzień dobry, kto pierwszy ten ...lepszy, czy bardziej
                      kultuiralny w tym przypadku smile

                      >
                      > ...dalej się nie wypowiadam, bo to z Twojej strony ...odejście
                      > od tematu.

                      Dlaczego?
                      Skoro mówimy o "wspólnej podrozy" windą, za która to "podtróż" i "towarzystwo" w
                      niej sie dziękuje to dlaczego nie pogadac o tym, czy należy dziekować za
                      autentyczną podroż odfbyta w przedziale kolejowym? Przecież to nawiązuje blisko
                      do tematusmile
                      • nm.buba011 może być i tak; 09.08.07, 23:34
                        w oczekiwaniu na winde, czeka grupka nieznajomych,
                        po wejściu do windy, jeżli nikt nie powie - dzień dobry(co
                        może być zrozumiałe, skoro minutę temu nikogo, nie pozdrowił),
                        to która z tych osób zachowa się nie kulturalnie?
                        • kora3 Re: może być i tak; 09.08.07, 23:36
                          nm.buba011 napisał:

                          > w oczekiwaniu na winde, czeka grupka nieznajomych,
                          > po wejściu do windy, jeżli nikt nie powie - dzień dobry(co
                          > może być zrozumiałe, skoro minutę temu nikogo, nie pozdrowił),
                          > to która z tych osób zachowa się nie kulturalnie?

                          Wszystkie poza tą, która pierwsza czekala. Wypadało moim zdaniem poiwdzieć
                          "dzień dobry" podchodząc do oczekujacej osoby lub grupy.
                          • nm.buba011 mamy sytuację gdy nie mówimy 09.08.07, 23:51
                            - dzień dobry wchodząc do windy, ale(co też jest dyskusyjne) przed
                            weściem.

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=67131881&a=67263282
                            Autor: kora3 09.08.07, 22:40
                            Jeśli wchodzimy do windy bez dzień dobry, to nie zachowujemy sie
                            kulturalnie,
                            • kora3 na litość boska :) 10.08.07, 00:09
                              jeśli powiemy sobie dzień dobry zanim wejdziemy do windy, to raczej oczywiste,
                              ze nie powtarzamy tego bezmyślnie drugi raz, kiedy juz do windy weszlismy. Co
                              nie znaczy, ze nie nalezy powiedzieć sobie "do widzenia" gdy wysiadamy smile
                              Sądziłam , ze to jasne smile
                              eśli spotkamy sasiada na klatce, wymienimy pozrowienia, pogadamy chwilke
                              czekając na winde to przecież nie mowimy "dzień dobry" jeszcze raz wchjodzac do
                              windy smile. Sazdiłam ,ze rozważania "windowe" tycza się ludzi, którzy wczesniej
                              sie nie pozdrawiali i nie rozmawiali, czyli czysto przypadkowych i nieznajomych
                              - ogolnie
                              • nm.buba011 sama sobie zaprzeczyłaś- zapisane 10.08.07, 00:26
                                Dla Ciebie dane zachowanie jest oczywiste,
                                a dla mnie, już trochę mniej. Tyle.

                                smacznego, dziękuję(windzie) - ma swoje miejsce, sytuacje mają
                                odcienie.

                                Moim zdaniem, jeżeli nie zrozumiem - dlaczego?
                                czytanie nowych podręczników sv, to strata czasu.
                                • kora3 bzdura - nigdzie sobie nie zapzreczyłam :) 10.08.07, 00:38
                                  nm.buba011 napisał:

                                  > Dla Ciebie dane zachowanie jest oczywiste,
                                  > a dla mnie, już trochę mniej. Tyle.

                                  Zasady są jasne i klarowne, wchodzący pozdrawia resztę, juz bedacego, albo
                                  grupe. tak samo z oczekujacymi. Nie znazcy to chyba, ze ta reszta ma miedzy soba
                                  znów wymienić pozdrowienia, prawda?

                                  >
                                  > smacznego, dziękuję(windzie) - ma swoje miejsce, sytuacje mają
                                  > odcienie.
                                  > Moim zdaniem, jeżeli nie zrozumiem - dlaczego?
                                  > czytanie nowych podręczników sv, to strata czasu.

                                  Teraz to ja całkeim , przepraszam, nie rozumiem Twojej wypowiedzi smile
                                  Wybaczsmile "Dziekuję" ani windzie, ani w windzie się nie mowi, chyba, ze winda,
                                  albo współpasażer zrobia nam przysługe (winda w sumie robi zawsze. bo nas
                                  wiezie, tu masz racje smile, "smazcnego" też sie nie mowi. Jak ktos powie jedno,
                                  albo drugie to wiadomo, ze nie rozwalamy go wzrokiem, ani nie pouczamy, ale
                                  zaprawde nie wiem dlaczego mamy uwazać za poprawne cos co poprawne nie jest
                                  ...Piszmy zatem "kóra" tak, jak napisalm smile komu to przeszkadza ? smile
          • naprawdetrzezwy Ach! To ty jesteś! 12.08.07, 14:23
            > Było też o tym, że nie mówi się "dziękuję" przy wychodzeniu z windy,
            > co uwierzcie jest naprawdę irytujące, jak pracuje sie w wieżowcu z
            > windą, w której co piętro ktoś wychodzi i rzuca durne "dziękuję", bo
            > w sumie za co?
            > Za wspólną "podróż", za uśmiech.

            Wchodzę do bloku, w którym mieszkam. Nie zawsze jestem świeży i wypoczęty jak chciałbym, czasem dźwigam ciężkie rzeczy - ergo: nie zawsze korzystam ze schodów.
            Więc naciskam guzik, czekam aż winda przyjedzie. Słyszę, że jedna z sąsiadek zjeżdża z plotek z X piętra na II, na którym mieszka. Wiem, ze to ona. Nikt inny nie staje w otwartych drzwiach windy, by jeszcze zamienić kilkadziesiąt zdań z pasażerem windy jadącym dalej. No, ale jak rzekłem - nie w smak mi wchodzenie schodami, więc czekam.
            W tym czasie do bloku wchodzą kolejne osoby - Sądząc z wyglądu (np. siatki z zakupami w rękach) mieszkańcy bloku. 99% z nich wchodzi w milczeniu, sapiąc jeno (w tym prym wiodą kobiety ponadpięćdziesięcioletnie) i tocząc wokół wzrokiem, bardziej pasującym rozwścieczonemu wołu, niż zwykłym ludziom.
            Kiedyś (o durna młodości!) próbowałem nawiązywać tradycyjny kontakt słowno-towarzyski mówiąc: dzień dobry!, ale ponieważ uczony Pawłow mógłby być ze mnie dumny, przeto zaniechałem tego, gdyż mało kto lubi mówić w próżnię.
            Nic to, przywykłem - ten mur obojętności stał się czymś zwykłym pod windą.
            Wreszcie elokwentna sąsiadka kończy tyrady, zamyka drzwi, winda zjeżdża na parter. Zaczyna się taniec - im starsza osoba, tym bardziej usiłuje wejść za wszelką cenę do środka, choćby kosztem niewypuszczenia osoby kończącej swą podróż. MOże to i dobrze, że się tak wpychają - przy drzwiach w czasie jazdy czuć powiew swieżego powietrza - to ułatwia bardzo wspólną podróż - osobliwie w okolicach 1 listopada...
            Jestem w środku - chwila walki współpasażerów z guzikami (do głowy im nie przychodzi, że można wcisnąć podczas wchodzenia, gdy guziki sterowania mają pod ręką), odczekuję, naciskam "5" i jedziemy.
            Jazda nie dłuży się za bardzo - ot, stojąca w głębi, pod ścianą sąsiadka wysiada na I piętrze. Trzeba ją wypuścić i wejść ponownie do windy - to samo na pozostałych piętrach i w tej samej kolejności ...
            Ale cechą wspólną tych wyjść jest: Dobranoc! (sic!) czy Do widzenia! rzucane przez osobę wychodzącą. Skąd ten nagły przypływ kultury nieobecnej w osobniku jeszcze chwilę temu, na parterze?

            I zastanawiam się - czy zmiana pozycji z parteru na piętro powoduje zmianę poziomu sąsiadów? Że na parterze chamy, a na piętrze Ą, Ę i goowno przez RZ?

            Wolałbym, by tymi chamami pozostali i na piętrach wyższych niż parter - skoro tam nie zauważali i nie pozdrawiali mnie, to co mi po ich fałszywej namiastce uprzejmości później?


            To jak to napisałeś? Że oni, to potem kibicują na stadionach?
            Pokolenie ~50-latków i starszych?
            ;>>>
          • hilly_billy Re: Życzenie "smacznego" 10.03.08, 02:21
            remez2 napisał:

            > Za wspólną "podróż", za uśmiech.
            > Równie "durne" jest używanie słowa przepraszam przy przechodzeniu
            w kierunku
            > wyjścia autobusu, dzień dobry w małym sklepie i setki innych.
            Pozdowienia na
            > forum - bo niby dlaczego?
            > A skutki obserwujemy np. na stadionach.

            Od stadionow to ty sie odp..rdol big_grin

            "Dziekuje" po wyjsciu z windy mowia tylko cwoki, ktorym sie wydaje
            ze jest to grzeczne. Szkoda ze nie dodaja
            jednoczesnie "przepraszam", "prosze bardzo", i wlasnie "smacznego".
            Jesli dziekujemy za wpolna "podroz" winda to analogicznie powinnismy
            mowic "dziekuje" po przejezdzie tramwajem (oczywiscie nie pomijajac
            chamow, ktorzy nie podziekowali, a wysiedli przed nami),
            wspolpasazerom w samolocie, pieszym na przejsciu bo towarzyszyli nam
            w oczekiwaniu na zmiane swiatla, panu za nami w kolejce do kasy w
            supermarkecie i wielu innym... Ja "dziekuje" za takie grzecznosci, a
            typom dziekujacym w windach odpowiadam "do widzenia".
        • dominikjandomin Re: Życzenie "smacznego" 27.08.07, 17:36
          ola_filip napisała:

          > Było też o tym, że nie mówi się "dziękuję" przy wychodzeniu z
          windy,
          > co uwierzcie jest naprawdę irytujące, jak pracuje sie w wieżowcu z
          > windą, w której co piętro ktoś wychodzi i rzuca durne "dziękuję",
          bo
          > w sumie za co?

          Ależ MÓWI się "DZIĘKUJĘ". Windziarzowi. Jeśli macie bylejaki model
          bez windziarza, to nie ma komu mówić.
    • naprawdetrzezwy To prostacki zwyczaj wynikający z braku ogłady. 08.08.07, 21:25
      1. smacznego może życzyć tylko osoba, która przygotowała posiłek - i to podając na stół potrawy, a nie w dowolnym momencie

      2. osoba niewychowana przerywająca komuś jedzenie swoim prostackim "smacznego" zmusza biednego delikwenta do gorączkowego przełykania jedzenia, by odpowiedzieć lub do wyplucia jedzenia z ust, by móc się odezwać

      3. czynności fizjologicznych się nie komentuje - tak, jedzenia też nie.

    • tou Moim zdaniem... 09.08.07, 13:54
      Jako osoba, która sprawuje pieczę w kuchni i podająca posiłki do stołu, nie mam
      nic przeciwko mówieniu: "smacznego".
      U mnie wygląda to tak, że w momencie postawienia posiłku na stole mówię:
      "smacznego".

      (Zauważcie, że w drogich [i nie tylko] restauracjach, gdy kelnerka przynosi
      talerz to również mówi: "Życzę Państwu/Panu/Pani smacznego")

      Zresztą powiedzenie "smacznego", wcale nie przeszkadza w jedzeniu. Owszem - nie
      mówimy tego, w trakcie spożywania posiłku, ale w trakcie jego podawania na
      stół. Wtedy jest to miłe, sympatyczne. Jednocześnie jest to zachęta do jedzenia.
    • tou Zaleta "smacznego" :) 09.08.07, 13:58
      Dodam jeszcze, że u mnie mówienie "Smacznego", ma jeszcze jedną zaletę.

      Kiedy podaję do stołu (obojętnie jaki posiłek), a mój mężczyzna jest w tym
      czasie w drugim pokoju, to zazwyczaj głośniej mówię:
      - "Obiad na stole".

      Lecz kiedy to nie poskutkuje, sama siadam do stołu i stanowczym i lekko
      ironicznym tonem (jakby z fochem) mówię na głos "Smacznego"

      Wtedy dla mojego mężczyzny jest to znak, że siedzę już przy stole i czekam, aż
      On w końcu do mnie przyjdzie, zamiast zajmować się oglądaniem Tv smile
    • tou Foch to znaczy .... 09.08.07, 15:01
      Wybaczcie, ale nie wiedziałam, że w dzisiejszych czasach, ktoś może nie
      wiedzieć, co to jest:
      foch
      mieć focha
      rzucić fochem

      smile))))

      Ale Ci, którzy nie widzę, to spieszą z pomocą smile

      W potocznej mowie, slangu młodzieżowym: Foch, oznacza to samo co obrażenie się
      na kogoś. Dąsanie się. Może podam przykłady

      Zamiast: Moja mama się obraziła, bo nie posprzątałam w pokoju.
      Powiem: Moja mama się sfochowała, bo nie posprzątałam w pokoju.

      Zamiast: Nie masz się co obrażać. Masz iść na zakupy i tyle.
      Powiem: Nie masz się co fochować. Masz iść na zakupy i tyle.

      Zamiast: Powiedziałam jej, że ma tłuste włosy, a ona od razu się oburzyła.
      Powiem: Powiedziałam jej, że ma tłuste włosy, a ona razu rzuciła fochem.

      Więc w moim przypadku, że wołam faceta na śniadanie mówiąc: "Smacznego ( z
      lekkim fochem), znaczy to, że:
      -Mówię "smacznego", ale w moim głosie da się wyczuć, że się dąsam !!

      Mam nadzieję, że już rozumiecie smile
      • remez2 Re: Foch to znaczy .... 09.08.07, 18:56
        Bardzo dziękuję. Sam się zastanawiam jak się uchowałem w dzisiejszych czasach
        nie znajac znaczenia słowa "foch". Może na usprawiedliwienie podam, że znam
        słowo "fochy" w znaczeniu: "bezpodstawne niezadowolenie lub narzekanie bez
        powodu. Groundless dissatisfaction or discontent; unfounded complaints".
      • kora3 Powszechniej używane są w l. mn. :) 09.08.07, 20:41
        np. w zwroce "ktoś stroi fochy" - moze stad nieporozumienie?
        Na marginsie- zauważylam, że te "fochy" to się pojawiają w l.pj. i mn.
        regionalnie smile
        Koleżanka z Gdańska mówi "Takiego focha dziś miała szzefowa, ze hej", natomiast
        tam skąd pochodzę, mówi się razcej "fochy" - bez liczby pojedynczej, jak "perfumy"
    • aguszak Re: Życzenie "smacznego" 09.08.07, 15:56
      jest prosty sposób na to, żeby nie musieć otwierać pełnych ust, w
      pośpiechu przełykać, albo wypluwać jedzenia, jak to niektórzy
      dramatycznie opisywali: po prostu można podnieść wzrok znad talerza,
      lekko się usmiechnąć i skinąć głową - ja tak robię smile
    • tou Re: Życzenie "smacznego" 09.08.07, 16:13
      A poza tym, to kto normalny mówi "smacznego", w trakcie jedzenia posiłku ???
      Macie 8 pierogów na talerzu i życzycie "smacznego", dopiero gdy zabieracie się
      za konsumpcję 3 pieroga ? smile hehe

      Dla mnie zawsze oczywiste było, że "smacznego" mówi się w momencie podania
      posiłku, lub przed złapaniem za łyżki i widelce. smile
    • kora3 Mam dokladnie tak samo :) 09.08.07, 20:22
      Ja nie mówię, ale "obdarowana" owym "smacznego" - dziękuję i usmiecham się.
      Mówienie tego zwrotu, chyba nadal nie ejst uznawane za eleganckie, ale z jakiś
      przyczyn wszedl on do słownika wielu ludzi i teraz niewypowiedzenie go, w
      pewnych kregach, jest uznawane za gburowatość i brak wychowania sad
      Podobnie jest z "na zdrowie"
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka