Czepiam sie?

16.08.07, 14:59
Znajoma, starsza pani zadzwonila kilka dni temu z pytaniem, czy moze
wpasc do mnie do domu, bo potrzebuje mojej pomocy . Zgodzilam sie i
ustalilysmy wstepny termin na 9.00 dzisiaj. Niestety wypadlo mi cos,
wiec wczoraj zadzwonilam i poprosilam o przesuniecie spotkania.
Poniewaz nie znalam godziny, w ktorej powinnam byc w domu,
umowilysmy sie, ze jak tylko dzis sie dowiem, kiedy wroce dam znac
SMS-em (pani miala sprawy urzedowe do zalatwienia i prosila, zeby
nie dzwonic). Zrobilam, jak sie umowilysmy. O godzinie 10.00 dalam
znac, ze o 14.00 bede w domu. Zadnej odpowiedzi. Czekam juz godzine
i jestem zla. Wlasnie za chwile zamierzam wyjsc z domu. Przeciez nie
bede tu kwitla skoro nie wiem, czy wogole przyjdzie. Wiem, ze moge
zadzwonic, ale uparlam sie tym razem (bo to nie pierwsza taka
sytuacja). W koncu to ona ma do mnie interes a nie ja do niej. Ja
uprzedzilam o zmianie terminu i chyba moja rola sie na tym konczy.
Moim zdaniem to ona powinna zadzwonic i albo potwierdzic, albo
odwolac termin. Mam racje, czy przesadzam?
    • kora3 zasadniczo, masz rację 16.08.07, 15:20
      to znaczy - postępilas zgodnie z wszelkimi zasadami dobrego wychowania.
      Zgodzilaś się na udzielenie pomocy, poniewaz coś Ci wypadło - zatelefonowalas,
      umówiłaś się, ze dasz znać o której bedziesz w formie zaakceptowanej przez
      panią, dalaś - tyle Twojej roli.
      Nie wiem co u Ciebie oznacza "starsza pani" - piszę całkiem poważnie. Naprawde
      starsze osoby, mające problemy ze wzrokiem, słuchem, a także korzystaniem z
      niektórych "zdobyczy techniki" (np. komórek) dość rzadko lubia kontakt smysowy.
      Rozumeim jednak, ze skoro pani tak sie umowila z Tobą , czy też zaakceptowala
      taką Twoją propozycję, umie i lubi takowy kontakt utrzymywać.
      Moze jednak zadzwoń, pomimo, że masz ewidentnie rację i to pani powinna
      zadzwonić. Jesli to osoba starsza, mozna jej chyba wybaczyć, a jakl się okaze,
      ze przeoczyla Twego smysa i pomyslała, ze ją zlekceważylas?
      Korona i z głowy nie spadnie, jaeśli zadzqwonisz i spytasz. Jeśli pani beztrosko
      powie, ze nie zdwoniłą , bo już np. nieaktualne, bedziesz miala nauczke, jak z
      nią postepować w przyszłosci.
      • thea-bag Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 15:53
        Przyszla, jak wcisnelam "wyslij" przy moim watku. W gwoli
        wyjasnienia pani starsza, ale swietnie zorientowana w zdobyczach
        techniki. Sama chciala, zebym poinformowala ja w formie SMS. Kiedy
        przyszla bylam uprzejma, ale zaznaczylam, ze mialam wlasnie juz
        wychodzic, bo nie wiedzialam, czy wogole przyjdzie. Do Pani nie
        dotarla aluzja. Pomoglam jej w tym co chciala. Niby sprawa
        zakonczona, ale czuje niesmak. To nie pierwszy numer w tym stylu tej
        pani. Jest mila, uprzejma, ale kompletnie nie szanuje mojego czasu a
        tym samym chyba troche i mnie. Ale obiecalam sobie, ze to juz
        ostatni raz. Przy nastepnej okazji czekam kwadrans i jesli musze
        wyjsc, wychodze.
        Dziekuje za odpowiedz. Ciesze sie, ze moje odczucia nie sa
        wyolbrzymione. smile
        • kora3 Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 18:04
          thea-bag napisała:

          To nie pierwszy numer w tym stylu tej
          > pani. Jest mila, uprzejma, ale kompletnie nie szanuje mojego czasu a
          > tym samym chyba troche i mnie. Ale obiecalam sobie, ze to juz
          > ostatni raz. Przy nastepnej okazji czekam kwadrans i jesli musze
          > wyjsc, wychodze.

          Wiesz, ludzie, ktorzy z racji na przykład bycia na emeryturze (acz nie tylko
          emeryci) mają jakby inny rytm czasu smile
          Dla nich godzina w te, czy wewtę nioe robi rożnicy ...

          Nawet nie to, ze lekceważa innych, nie. Po prostu nawet nie rozumieja czasem, ze
          ktoś inny ma harmonogram mocno napięty i żeby się z nimi spotkać musi zcas
          wygospodarowac.
          Dobrze, ze aluzja zostala zrozumiana. Jesli bedzie następna okazja, to podkresl,
          że masz np. czas o tej i o tej, a później, niestety masz coś tam zrobić, wyjsc
          itepe. Wprost powiedz, że liczysz na punkualnosc.
          Jeśli pani sie bedzie spóźniać, a Ty bedzuiesz musiala wyjsc - zrob to.

          > Dziekuje za odpowiedz. Ciesze sie, ze moje odczucia nie sa
          > wyolbrzymione. smile
          Nie sa, mnie szalenie wQrza niepunktualnosc i taki brak zrozumienia dla innych.
          Nie wQrza mnie nawet z powodu SV, ale po prostu dlatego, ze zcasem w ciągu dnia,
          bywa mam kilka powaznych spotkań, czy tam jakiś spraw i takie wyczekiwanie na
          kogos komu sie "nie spieszy" rozwala mi wszystko i musze gonić potem na
          połamanie karku smile
          • nm.buba011 Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 18:48
            > Wiesz, ludzie, ktorzy z racji na przykład bycia na emeryturze (acz
            > nie tylko emeryci) mają jakby inny rytm czasu smile
            > Dla nich godzina w te, czy wewtę nioe robi rożnicy ...

            -człowiek stając się emerytem, nie żyje w różnym czasie.

            dygresja;
            -równolatka przestrzegała mnie przed "nieuczciwością" młodych
            koleżaneczek. Nieumiała odpowiedzieć, w którym roku życia stają
            się ... porządnymi kobietami?
            • kora3 Re: zasadniczo, masz rację 17.08.07, 09:10
              nm.buba011 napisał:

              > > Wiesz, ludzie, ktorzy z racji na przykład bycia na emeryturze
              (acz
              > > nie tylko emeryci) mają jakby inny rytm czasu smile
              > > Dla nich godzina w te, czy wewtę nioe robi rożnicy ...
              >
              > -człowiek stając się emerytem, nie żyje w różnym czasie.

              a kto mówi, ze żyje "w innym czasie" Bubo?smile
              po prostu czasem człowiek z róznych przyczyn mający wiecej czasu niż
              dotychczas, albo niż inni inaczej sobie go jakby liczy, planuje ...i
              niekiedy rozciąga to inne planowanie i liczenie na otoczenie
              >
              > dygresja;
              > -równolatka przestrzegała mnie przed "nieuczciwością" młodych
              > koleżaneczek. Nieumiała odpowiedzieć, w którym roku życia stają
              > się ... porządnymi kobietami?

              a to ja nie wiem smile Kolezaneczek nie mam, równolatką twa nie jestem -
              pojęcia nie mam
      • remez2 Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 16:09
        > Nie wiem co u Ciebie oznacza "starsza pani" - piszę całkiem poważnie.
        Powyżej 35 lat.
        • nm.buba011 starsza Pani czy Pan, 16.08.07, 16:35
          to ktoś poprostu starszy ... od nas, czyli okeślenie dowolne.
          Cały czas je, wzgledem siebie przesuwamy.
        • thea-bag Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 17:03
          Nie mialam pojecia, ze uczestniczac w tym forum otrzymuje sie
          w "pakiecie" adwokata z urzedu. Gdybym wczesniej wiedziala, dalabym
          odpowiednie wyjasnienia, tak aby adwokat rzeczywiscie reprezentowal
          moje interesy i stanowisko. Tak wiec wyjasniam, ze wspomniana pani
          liczy sobie ponad szescdziesiat lat a ile dokladnie nie wiem i nie
          jest to tu istotne. Uzylam sformulowania "starsza pani", aby
          podkreslic, ze to nie moja rowiesnica, czy tez osoba mlodsza, ktorej
          niewatpliwie latwiej mi zwrocic uwage. Poza tym, jako osoba, ktorej
          empatia nie jest obca, jestem w stanie sobie wyobrazic, ze dla
          takiej osoby nauczka w postaci zamknietych drzwi, moze byc bardzo
          dotkliwa (wiadomo, ze w pewnym wieku odzywaja sie dolegliwosci
          zdrowotne i wyjazd na darmo moze byc bardziej uciazliwy, anizeli dla
          osoby mlodszej). To tylko mialam na mysli. Jednakze niezaleznie od
          wieku osob ze mna sie umawiajacych, chyba jak kazdy, nie lubie byc
          lekcewazona i o tym byl moj watek. Pozdrawiam.
          • thea-bag Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 17:05
            oczywiscie moja wypowiedz dot. adwokata, odnosila sie do wypowiedzi
            remez2.
            • nm.buba011 pomijając dygresje, które bywają ciekawe, 16.08.07, 17:28
              Twoje stanowisko jest prawidłowe.

              Mam taką zasadę, ze wgledu na egoistyczne podejscie do
              mojego samopoczucia i ludzką śmiertelność, upewniam się tylko
              czy to najgorsze, się osobie niedotrzymującej ustaleń, nie
              przydarzyło. Oczywiście, jeżeli jej jeszcze nie znam(test).

              Twierdzę, że działanie nie w jednym czasie, nie zależy od wieku.
            • remez2 Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 18:10
              thea-bag napisała:

              > oczywiscie moja wypowiedz dot. adwokata, odnosila sie do wypowiedzi
              > remez2.
              Nie sądzisz, że powyższy tekst jest lekko od czapy?
              • kora3 Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 18:23
                remez2 napisał:

                > thea-bag napisała:
                >
                > > oczywiscie moja wypowiedz dot. adwokata, odnosila sie do wypowiedzi
                > > remez2.
                > Nie sądzisz, że powyższy tekst jest lekko od czapy?

                bynajmniej, watkodawca moze nie chciec, by ktos bezsensownie i od czapy
                odpowiadal ZA NIEGO w jego wątku na pytanie doń skierowanesmile Nie uwazasz,z e to
                bniekulturalnie tak czynić i na tym forum zwłaszcza nie przystoi ?smile
              • thea-bag Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 18:33
                remez2 napisał:
                > Nie sądzisz, że powyższy tekst jest lekko od czapy?

                Najpierw odpowiadasz poniekad w moim imieniu na pytanie, ktore mi
                postawiono a teraz dla odmiany zaczynasz cos insynuowac uzywajac w
                dodatku jakiegos slangu. Moze daj sobie na wstrzymanie, jak nie masz
                w danym temacie nic do powiedzenia.
                • remez2 Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 18:42
                  thea-bag napisała:

                  > remez2 napisał:
                  > > Nie sądzisz, że powyższy tekst jest lekko od czapy?
                  >
                  > Najpierw odpowiadasz poniekad w moim imieniu na pytanie, ktore mi
                  > postawiono a teraz dla odmiany zaczynasz cos insynuowac uzywajac w
                  > dodatku jakiegos slangu. Moze daj sobie na wstrzymanie, jak nie masz
                  > w danym temacie nic do powiedzenia.
                  Język polski trudna być, nie sądzisz?
                  PS. W danym temacie - czepiasz się.
                  • thea-bag Re: zasadniczo, masz rację 16.08.07, 23:44
                    remez2 napisał:

                    Język polski trudna być, nie sądzisz?
                    > PS. W danym temacie - czepiasz się.

                    Wiesz co czlowieku, zal mi ciebie. Byc moze dla ciebie jezyk polski
                    tak trudna byc, ze potrzebujesz slangowych wspomagaczy. Jednak i tak
                    nie wnosisz do mojego watku nic, co ma jakakolwiek wartosc.
                    Pozostalym dyskutantom dziekuje, bo przedstawili swoje odczucia w
                    danym temacie, ty zas z nieznanych mi powodow czerpiesz dzika
                    przyjemnasc z bycia jakims chorym upierdliwcem, ktory za wszelka
                    cene musi wtracic swoje trzy grosze, ktore nota bene nie sa na
                    temat. Nie wiem czy ci placa tu za wierszowke, ze az tak sie
                    starasz, czy leczysz w ten sposob jakies kompleksy. Jednym slowem
                    szkodzisz temu forum i ludziom, ktorzy rzeczywiscie chca cos
                    sensownego powiedziec, podyskutowac, czy poradzic.
                    • remez2 Re: zasadniczo, masz rację 17.08.07, 00:21
                      > Wiesz co czlowieku, zal mi ciebie.
                      Mnie Ciebie nie.
                      > Byc moze dla ciebie jezyk polski
                      > tak trudna byc, ze potrzebujesz slangowych wspomagaczy.
                      Jeżeli nie rozumiesz określenia "powiedzieć/napisać coś od czapy", to liczba 35
                      miała prawo Cię zdenerwować.
                      > ty zas z nieznanych mi powodow czerpiesz dzika
                      > przyjemnasc z bycia jakims chorym upierdliwcem, ktory za wszelka
                      > cene musi wtracic swoje trzy grosze, ktore nota bene nie sa na
                      > temat.
                      Dokonujesz szybkich ocen, nawet grzecznych i starannie dobierasz słowa. Po
                      pierwsze moje "trzy grosze" nie były skierowane do Ciebie, po drugie pisząc na
                      forum powinnaś się liczyć, że ktoś Ci odpowie "w danym temacie".
                      > Nie wiem czy ci placa tu za wierszowke, ze az tak sie
                      > starasz, czy leczysz w ten sposob jakies kompleksy.
                      Tu masz przykład tekstu od czapy. Wykazałaś również "porażający" brak dystansu
                      do swojej osoby.
                      > Jednym slowem szkodzisz temu forum i ludziom, ktorzy rzeczywiscie > chca cos
                      sensownego powiedziec, podyskutowac, czy poradzic.
                      Nie wystarczy chcieć, trzeba jeszcze potrafić.
                      Kolorowych snów. smile
        • kora3 Po co zasmiecać cudzy wątek ? 16.08.07, 17:55
          Swoimi widzimisiami nie an temat?smile Remezie....

          chęc zaistnienia, zcy też pokazania, ze wiesz co mysli wątkodawca? No cyba, ze
          trollujesz i sam załozyłeś wątek, żeby sobie w nim pogadać z soba smile
          • remez2 Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 16.08.07, 18:12
            kora3 napisała:

            > Swoimi widzimisiami nie an temat?smile Remezie....
            >
            > chęc zaistnienia, zcy też pokazania, ze wiesz co mysli wątkodawca? No cyba, ze
            > trollujesz i sam załozyłeś wątek, żeby sobie w nim pogadać z soba smile
            Następna wypowiedź w typie Księżniczki Śniegu. Złe fluidy?
            • kora3 Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 16.08.07, 18:22
              remez2 napisał:

              > kora3 napisała:
              >
              > > Swoimi widzimisiami nie an temat?smile Remezie....
              > >
              > > chęc zaistnienia, zcy też pokazania, ze wiesz co mysli wątkodawca? No cyb
              > a, ze
              > > trollujesz i sam załozyłeś wątek, żeby sobie w nim pogadać z soba smile
              > Następna wypowiedź w typie Księżniczki Śniegu. Złe fluidy?
              nie czysta logika i autentyczna ciekawosc po co zaśmiecasz cudzy wątek ?
              Ktp to ksiezniczka śniegu? Takiś mlody, ze kobieta powyżej 35 to dla Cię starsza
              pani, a nie pamiętasz, ze bajka jest o Królowej śniegu? Oj kup sobie bilobil smile
              • remez2 Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 16.08.07, 18:47
                kora3 napisała:



                > nie czysta logika i autentyczna ciekawosc po co zaśmiecasz cudzy wątek ?
                > Ktp to ksiezniczka śniegu? Takiś mlody, ze kobieta powyżej 35 to dla Cię starsz
                > a
                > pani, a nie pamiętasz, ze bajka jest o Królowej śniegu? Oj kup sobie bilobil smile
                Tak, dla mnie kobieta powyżej 35 lat jest starszą panią. Taką mam skalę.
                Księżniczka Śniegu - kwestia z filmu "Evolution".
                PS. Co właściwie ukrywasz pod swoją sygnaturką?

                • kora3 Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 17.08.07, 09:07
                  remez2 napisał:

                  > Tak, dla mnie kobieta powyżej 35 lat jest starszą panią. Taką mam
                  skalę.

                  fajnie, tylko dlaczego uważasz, ze autorka watku ma taką samą i
                  odpowiedziałeś za Nią ?smile

                  > Księżniczka Śniegu - kwestia z filmu "Evolution".

                  oj , sorry, nie miałam pojecia smile

                  > PS. Co właściwie ukrywasz pod swoją sygnaturką?

                  a to ci jakoś potrzebne do czegoś gdzieś, czy tak pytasz ?smile
                  • remez2 Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 17.08.07, 16:00
                    > fajnie, tylko dlaczego uważasz, ze autorka watku ma taką samą i
                    > odpowiedziałeś za Nią ?smile
                    Nie mam pojęcia jaką skalą posługuje się autorka wątku "w danym temacie" i nie
                    chcę wiedzieć. Odpowiedziałem za s i e b i e a Wy dorobiłyście "porażającą
                    ideologię".
                    > oj , sorry, nie miałam pojecia smile
                    Nie możesz znać wszystkich filmów, choć kwestia warta zapamiętania.
                    > a to ci jakoś potrzebne do czegoś gdzieś, czy tak pytasz ?smile
                    Zbieram materiały do pewnej pracy z psychologii, stąd moje pytanie.
                    I na zakończenie:
                    1. oczywiscie moja wypowiedz dot. adwokata, odnosila sie do wypowiedzi remez2.
                    2. Najpierw odpowiadasz poniekad w moim imieniu na pytanie, ktore mi
                    postawiono a teraz dla odmiany zaczynasz cos insynuowac uzywajac w
                    dodatku jakiegos slangu. Moze daj sobie na wstrzymanie, jak nie masz
                    w danym temacie nic do powiedzenia.
                    3. ty zas z nieznanych mi powodow czerpiesz dzika
                    przyjemnasc z bycia jakims chorym upierdliwcem, ktory za wszelka
                    cene musi wtracic swoje trzy grosze, ktore nota bene nie sa na
                    temat. Nie wiem czy ci placa tu za wierszowke, ze az tak sie
                    starasz, czy leczysz w ten sposob jakies kompleksy.
                    4. Swoimi widzimisiami nie an temat?smile Remezie....
                    5. chęc zaistnienia, zcy też pokazania, ze wiesz co mysli wątkodawca? No cyba, ze
                    trollujesz i sam załozyłeś wątek, żeby sobie w nim pogadać z soba smile
                    6. Ktp to ksiezniczka śniegu? Takiś mlody, ze kobieta powyżej 35 to dla Cię starsza
                    pani, a nie pamiętasz, ze bajka jest o Królowej śniegu? Oj kup sobie bilobil smile

                    I pomyśleć, że dwie dorosłe, kulturalne kobiety, udzielające innym rad w
                    zakresie savoir vivre, uznały za właściwe tak zareagować na absolutnie niewinny,
                    żartobliwy wpis na temat (nie swojego) wieku. A przecież znana jest maksyma -
                    cogito ergo sum. pozdrawiam
                    • kora3 Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 20.08.07, 09:21
                      remez2 napisał:

                      > > fajnie, tylko dlaczego uważasz, ze autorka watku ma taką samą i
                      > > odpowiedziałeś za Nią ?smile
                      > Nie mam pojęcia jaką skalą posługuje się autorka wątku "w danym
                      temacie" i nie
                      > chcę wiedzieć. Odpowiedziałem za s i e b i e a Wy
                      dorobiłyście "porażającą
                      > ideologię".

                      żadnej ideologii nie dorabiałam i jak sądzę autorka watku też
                      nie smile
                      odpowiedziałeś za siebie, ok, ale problem w tym, że to JA napisałam
                      do autorki watku "nie wiem, co rozumiesz pod pojęciem "starsza
                      pani"" i do niczego nie potrzebowałam informacji, co TY przez ten
                      termin rozumiesz, jako ,z e w temacie wątku niczego to nie wnosiło smile
                      rozumiem wszelako, ze chciałeś sie nam zwyczajnie zwierzyć smile nie
                      wiem, jak inni , ja doceniam smile

                      > > oj , sorry, nie miałam pojecia smile
                      > Nie możesz znać wszystkich filmów, choć kwestia warta zapamiętania.

                      JAk mam zapamiętać coś czego na oczy nie widziałam ?smile

                      > > a to ci jakoś potrzebne do czegoś gdzieś, czy tak pytasz ?smile
                      > Zbieram materiały do pewnej pracy z psychologii, stąd moje pytanie.

                      To zbieraj dalej, pochodzenie mojej sygnaturki niewiele pewnie
                      wniosłoby do tego dzieła, które tworzyszsmile
                      \

                      > I na zakończenie:
                      > 1. oczywiscie moja wypowiedz dot. adwokata, odnosila sie do
                      wypowiedzi remez2.
                      > 2. Najpierw odpowiadasz poniekad w moim imieniu na pytanie, ktore
                      mi
                      > postawiono a teraz dla odmiany zaczynasz cos insynuowac uzywajac w
                      > dodatku jakiegos slangu. Moze daj sobie na wstrzymanie, jak nie
                      masz
                      > w danym temacie nic do powiedzenia.
                      > 3. ty zas z nieznanych mi powodow czerpiesz dzika
                      > przyjemnasc z bycia jakims chorym upierdliwcem, ktory za wszelka
                      > cene musi wtracic swoje trzy grosze, ktore nota bene nie sa na
                      > temat. Nie wiem czy ci placa tu za wierszowke, ze az tak sie
                      > starasz, czy leczysz w ten sposob jakies kompleksy.
                      > 4. Swoimi widzimisiami nie an temat?smile Remezie....
                      > 5. chęc zaistnienia, zcy też pokazania, ze wiesz co mysli
                      wątkodawca? No cyba,
                      > ze
                      > trollujesz i sam załozyłeś wątek, żeby sobie w nim pogadać z
                      soba smile
                      > 6. Ktp to ksiezniczka śniegu? Takiś mlody, ze kobieta powyżej 35
                      to dla Cię st
                      > arsza
                      > pani, a nie pamiętasz, ze bajka jest o Królowej śniegu? Oj kup
                      sobie bilobil smile
                      >
                      >
                      > I pomyśleć, że dwie dorosłe, kulturalne kobiety, udzielające innym
                      rad w
                      > zakresie savoir vivre, uznały za właściwe tak zareagować na
                      absolutnie niewinny
                      > ,
                      > żartobliwy wpis na temat (nie swojego) wieku. A przecież znana
                      jest maksyma -
                      > cogito ergo sum. pozdrawiam

                      ale ci się chciało smile szok
                      • remez2 Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 20.08.07, 11:00
                        kora3 napisała:
                        >JAk mam zapamiętać coś czego na oczy nie widziałam ?smile
                        Video.
                        > To zbieraj dalej, pochodzenie mojej sygnaturki niewiele pewnie
                        > wniosłoby do tego dzieła, które tworzyszsmile
                        Pytałem nie o pochodzenie sygnaturki, tylko co pod nią ukrywasz. Ale
                        dzięki za pozwolenie. Zacytuję kilka co celniejszych Twoich zwrotów, np. ten o
                        "widzimisiach".
                        > ale ci się chciało smile
                        Miło, że doceniłaś mój wysiłek. Jestem człowiekiem metodycznym a nawet
                        pracowitym. BTW - pomysł ten przyszedł mi do głowy po przeczytaniu w i e l u
                        postów jednej z osób piszących na tym forum. Chyba nie zgadniesz której. smile
                        > szok
                        Wcale Ci się nie dziwię. To uczucie podobne do konfrontacji płatności kartą do
                        miesięcznego zestawienia wydatków.
                        Pomyślałem sobie, że może, jeżeli znajdzie się ktoś, komu będzie chciało się
                        prześledzić cały wątek, padnie okrzyk - "Królowa jest naga".

                        PS Hans Christian Andersen, "Nowe szaty króla".

                        • kora3 Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 20.08.07, 19:11
                          remez2 napisał:

                          > kora3 napisała:
                          > >JAk mam zapamiętać coś czego na oczy nie widziałam ?smile
                          > Video.

                          mam popatrzeć na video? smile ale ja nie mam videosmile Moze być dvd? smile

                          > > To zbieraj dalej, pochodzenie mojej sygnaturki niewiele pewnie
                          > > wniosłoby do tego dzieła, które tworzyszsmile
                          > Pytałem nie o pochodzenie sygnaturki, tylko co pod nią ukrywasz.

                          To chyba jasne, ze nic smile

                          Ale
                          > dzięki za pozwolenie. Zacytuję kilka co celniejszych Twoich zwrotów, np. ten o
                          > "widzimisiach".
                          > > ale ci się chciało smile
                          > Miło, że doceniłaś mój wysiłek. Jestem człowiekiem metodycznym a nawet
                          > pracowitym.
                          Masz o sobie dobre zdanie smile
                          Miałam na stiudiach znajomka, któremu mamusia powiedziala ,z e jak go nikt nie
                          chwali powinien sie chwalić sam smile
                          Czyżby mamusie stosowały te sama szkołe ?smile


                          BTW - pomysł ten przyszedł mi do głowy po przeczytaniu w i e l u
                          > postów jednej z osób piszących na tym forum. Chyba nie zgadniesz której. smile

                          A po co mi zgadywać? Co mnie to obchodzi kogo z forum analizujesz?smile To jest
                          forum SV, a nie psychologicznesmile

                          > > szok
                          > Wcale Ci się nie dziwię. To uczucie podobne do konfrontacji płatności kartą do
                          > miesięcznego zestawienia wydatków.

                          co?????????????
                          Masz ajkiś problem z platnosciami? To tym bardziej nie to forum smile

                          > Pomyślałem sobie, że może, jeżeli znajdzie się ktoś, komu będzie chciało się
                          > prześledzić cały wątek, padnie okrzyk - "Królowa jest naga".

                          >
                          > PS Hans Christian Andersen, "Nowe szaty króla".
                          >
                          • aga_lub_marcin Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 20.08.07, 21:23
                            kora nie dosc ze gadasz jak potluczona,koniecznie chcesz
                            komus "dowalic", to jeszcze stawiasz na koncu zdania glupie
                            usmieszki.Zenada!
                          • remez2 Re: Po co zasmiecać cudzy wątek ? 21.08.07, 11:16
                            Z prawdziwym zainteresowaniem obserwuję zapał jaki wykazujesz w grze "w
                            pomidora". Pozwól, że zadedykuję Ci wierszyk:
                            W ZOO
                            nie wiedzieć po co,
                            pewna pani koło
                            klatki z misiami wciąż siedzi,
                            przyglądając się dniem i nocą
                            przezabawnym igraszkom niedźwiedzi.
                            Choć płyną długie tygodnie,
                            myślicie, że jej tam ckni się?
                            O, nie, bo postępuje zgodnie
                            ze swoim WIDZI MISIE!
                            pozdrawiam
    • agulha sms 17.08.07, 08:26
      Wprawdzie już wiadomo, co się stało, ale chcę wtrącić swoje 3
      grosze. Umawianie się na sms ma jedną wadę. Zdarza się otóż czasami
      (rzadko, bardzo rzadko, ale się zdarza), że sms zamiast od razu,
      dochodzi po kilku godzinach albo na drugi dzień. Mieliście tak?
      Ostatnio byłam w 3-dniowej delegacji nad morzem i pierwszego dnia
      poszłam wieczorem na plażę. Smutno mi było samej i wysłałam z sześć
      smsów do przyjaciół. A tu zero odpowiedzi.
      Koleżanka odezwała się następnego dnia koło południa, nieco
      zdziwiona, że ja zamiast przy pracy siedzieć, to jestem na plaży...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja