Kilka prostych pytań.

23.08.07, 19:33
Mam kilka prostych pytań odnośnie zachowania.
- jeśli widzę osobę starszą ode mnie, z którą nie jestem po imieniu, znamy się
ze stowarzyszenia, w którym ta osoba pełni jakąś ważną funkcję to kto ma się
pierwszy przywitać. Sądze, że zawsze ja.
- jeżeli wita się ze mną osobą dosyć znana, powiedzmy publiczna, a ja znam tę
osobę, lecz nie jesteśmy po imieniu to czy powinnam wstać przy przywitaniu.
- witam się z pewną osobą znaną, pełniącą pewną funkcję, lecz niewiele ode
mnie starszą, jestem osobą młodą. Jeśli ta osoba przechodzi na ty to czy ja
też mogę wobec tej osoby.
- półwytrawne, białe wino pije się trzymając za kieliszek czy za nóżkę od
kieliszka.
- jeśli osoba znacznie ode mnie starsza niegrzecznie zaczyna mówić do mnie po
imieniu, a mnie niekoniecznie to odpowiada to czy powinnam zwrócić uwagę, czy
tez nic nie mówić.
Dziękuje za wyjaśnienia.
    • minerwamcg Re: Kilka prostych pytań. 24.08.07, 01:15
      Ad 1. Tak, Ty. Nie z racji funkcji, tylko wieku.
      Ad 2. Nie, nie wstawaj.
      Ad 3. Tak, możesz.
      Ad 4. Za nóżkę.
      Ad 5. Tak, możesz zwrócić uwagę, że sobie nie życzysz.
      • nm.buba011 trzeba bardzo dużo odwagi, 25.08.07, 11:42
        żeby odpowiadać na tak niedoprecyzowane i ogólne pytania i do tego w
        sposób tak stanowczy, bezrefleksyjny.

        Mam nadzieje, że autorka wątku nie będzie miała za szybko okazji?
        • przemek.plywak Re: trzeba bardzo dużo odwagi, 26.08.07, 07:16
          ależ to swietne odpowiedzi, obowiązują jasne reguły i one w tych
          odpowiedziach zostały zawarte
          • nm.buba011 ale nie do tak postawionych pytań 27.08.07, 12:26
            Na pytanie;
            czy warto wziąć kredyt? nie można odpowiedzieć, tak lub nie,
            poprostu brakuje pełnych informacji, tzn. warunków i podmiotu(może
            to być -gangsterski parabank).

            Analogicznie na piewsze dwa pytania, nie można odpowiedzieć;
            tak lub nie.
        • baba67 Re: trzeba bardzo dużo odwagi, 27.08.07, 15:33
          czyli minerwamamc jest nie dosc ze niekompetentna to jeszcze arogancka ze smie
          sie wypowiadac na te tematy-to chciales powiedziec ?
          Rzeczywiscie malo Autorka mowi o sytuacjach no czy osoba publiczna jest w
          czerwonych kaloszach czy w szpilkach i czy ma kapelusz czy tez nie.Od tego moze
          zalezec odpowiedz.
          Chociaz...ja cale zycie myslalam, ze jest niewiele starsza ode mnie osoba
          zaczyna mowic mi na Ty to jest to zaproszenie do wzajemnosci(mnie natomiast tego
          robic nie wypada-wiek, nie funkcja).Jesli ona mysli ze funkcja ja do tego
          uprawnia, to pora ja wyprowadzic z bledu.Nie dotyczy oczywiscie zwierzchnikow,
          bo dawanie lekcji sv zwierzchnikom jest nieoplacalne)
          • baba67 Re: trzeba bardzo dużo odwagi, 27.08.07, 15:41
            Do pierwszego mozna dodac-CHYBA ZE ta osoba wchodzi do pomieszczenia w ktorym
            jestes-wtedy wita sie ona.
            Do drugiego mozna dodac CHYBA ZE jest to ktos naprawde dostojny godnoscia i
            wiekiem, wtedy na ogol wszyscy wstaja, zatem Ty tez.
          • nm.buba011 mimo wszystko, podzielasz mój pogląd, 27.08.07, 15:58
            tzn. uzupełniłaś dodatkowymi informacjami. wink

            > -to chciales powiedziec ?

            wyraziłem się precyzyjnie, Ty wyraziłaś jak odebrałaś, nie znaczy,
            że tak odebrali ... wszyscy.
            • baba67 Re: mimo wszystko, podzielasz mój pogląd, 27.08.07, 16:02
              Mozliwe, ze inni tak tego nie odbieraja.
              Te uzupelnienia mialy charakter porzadkowy-Autorka napisala, ze SPOTYKA co
              sugeruje raczej natkniecie sie.W drugim wypadku no rzeczywiscie trzeba by
              dookreslic kogo rozumiemy przez osobe dostojna i wiekowa, a kogo nie.
              • nm.buba011 Babo, przecież zgodzić się z bubą, 27.08.07, 16:11
                to nie ..faux pas.

                a trochę to mnie i lubisz? wink

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=63437983&a=63488688
          • pavvka Re: trzeba bardzo dużo odwagi, 27.08.07, 16:43
            baba67 napisała:

            > Chociaz...ja cale zycie myslalam, ze jest niewiele starsza ode
            mnie osoba
            > zaczyna mowic mi na Ty to jest to zaproszenie do wzajemnosci(mnie
            natomiast teg
            > o
            > robic nie wypada-wiek, nie funkcja).Jesli ona mysli ze funkcja ja
            do tego
            > uprawnia, to pora ja wyprowadzic z bledu.

            Moim zdaniem tak jest nawet jeśli osoba jest wiele starsza.
            • addicted11 Re: trzeba bardzo dużo odwagi, 27.08.07, 16:51
              ALe nick "Spytam" rozlozyl mnie na lopatki.

              Maksimum pragmatyzmu.
            • nm.buba011 do Pavvka- nie raz, warto ... nie skorzystać(?) 27.08.07, 17:02
              • pavvka Re: do Pavvka- nie raz, warto ... nie skorzystać( 27.08.07, 18:18
                Czy warto, to inna kwestia. Ktoś już wyżej napisał, że przełożonemu
                lepiej nie udzielać lekcji SV. Ale z punktu widzenia zasad, jeśli
                osoba starsza mówi młodszej (dorosłej) na ty, to powinna spodziewać
                się wzajemności.
                • nm.buba011 miałem na myśli, zastosownia prawa korzyści, 27.08.07, 18:55
                  w sytuacji bycia na TY z daną osobą,
                  nie jesteśmy zainteresowani.
                • baba67 Re: do Pavvka- nie raz, warto ... nie skorzystać( 27.08.07, 21:36
                  Wiesz to zalezy ile starsza i w jakim wieku sa obie, Jesli pani starsza ma 60 i
                  wiecej a mlodsza 20-30, to niestety jest dosc czeste zwracanie sie przez
                  dziecko, ty i cos tam...
                  Eleganckie to nie jest w zadnym wypadku, ale posuwanie takiej pani na ty
                  jeszcze mniej eleganckie.
                  Inna sprawa w zestawie 50-30-no to juz po prostu pani nieco starsza troche
                  przesadza, jesli oczekuje jednostronnego TY i mala nauczka by sie przydala.
                  Jesli roznica wynosi kilka lat-sprawa jest oczywista-rowniez zaczynamy mowic po
                  imieniu.
                  • nm.buba011 nie 27.08.07, 21:57
                    > Jesli roznica wynosi kilka lat-sprawa jest oczywista-rowniez
                    > zaczynamy mowic po imieniu.

                    80-latek może zaproponować przejście na ty 20-latkowi,
                    tylko za porozumieniem stron.

                    Wyjątek to specyficzne grupy, np; 80-latek jest studentem, mówi 20-
                    latce -Krysia, dodając, że przez 5 lat znudzi się jej, jemu mówić -
                    na Pan.
                    W alpiniźmie obligatoryjnie, wszyscy są na TY.
                    • baba67 Co nie?O czym Ty piszesz? 28.08.07, 11:04

                      • nm.buba011 moja "przypowieść" o studentach 28.08.07, 14:21
                        w różnym wieku, wyczerpuje temat o zasadach przechodzenia na Ty.
                        Można ją sobie tylko dalej rozbudować. wink
Pełna wersja