Przejście na "ty

21.09.07, 11:26
    • jamonka1 rany, za szybko enter... 21.09.07, 11:32
      Witam wszystkich, jestem pierwszy raz na tym forum!

      Mój syn chodzi do prywatnego przedszkola, w którym "dyrektorstwo" to
      młodzi ludzie w podobnym wieku do mojego.
      Spotykamy się co dzień, żartujemy, śmiejemy i aż się prosi o
      przejście na "ty", tym bardziej, że kilku rodziców jest z nimi w
      zażyłych stosunkach.

      I tu pytanie: czy dyrektorowi - mężczyźnie to ja kobieta - kilka lat
      młodsza (max 5, myślę) mam proponować przejście na "ty" czy czekać
      na jego inicjatywę?
      No i jak z jego żoną? Obie kobiety, ona minimalnie ode mnie starsza.

      Dzięki za sugestie!
      • nm.buba011 Re: rany, za szybko enter... 21.09.07, 11:46
        stawiając cudzysłów, określasz atmosferę i kontekst; płatna opieka
        nad dziekiem, Ty proponujesz.
      • aga.p.p Re: rany, za szybko enter... 21.09.07, 14:11
        Na Twoim miejscu bym się dwa razy zastanowiła czy w ogóle przechodzić na ty. Jeżeli nie znaliście się wcześniej i nie spotykacie się prywatnie, to nie bardzo ma to sens. Poza tym próba przejścia na ty może nieco skomplikować wasze relacje. Ja rodzicom swoich uczniów nigdy tego nie proponuję, bo to są moi _klienci_. Możemy sobie żartować, śmiać się i w ogóle mieć fantastyczny układ, ale pewien dystans jest konieczny. Gdyby któryś z rodziców mi coś takiego zaproponował, to pomijając fakt, że postawiłby mnie w bardzo niezręczniej sytuacji, usłyszałby dokładnie te same argumenty.
        Ogólnie rzecz biorąc mówienie sobie per pani/pan w sytuacjach edukacyjnych jest wyrazem szacunku. Łatwiej jest wtedy więcej od siebie wymagać. Jeżeli wasze kontakty ograniczają się tylko do przedszkola to powinniście się trzymać formy oficjalnej.

        pzdr,
        Aga
        • nm.buba011 Re: rany, za szybko enter... 21.09.07, 14:35
          mówienie na Ty, nie bardzo koreluje się z brakiem szacunku.
          Z dystansem tak.
          • aga.p.p Re: rany, za szybko enter... 21.09.07, 15:00
            Koreluje. Z dystansem teżsmile

            pzdr,
            Aga
    • nm.buba011 proponuje; hierarchia, kobieta, wiek 21.09.07, 11:36
    • jamonka1 właśnie, hierarchia... 21.09.07, 11:45
      O tym myślałam, ale nie mogłam dojsć, kto jest wyżej w hierarchii w
      naszej znajomości - czy ja jako płacący rodzic, czy oni - dyrektorzy
      i organizujący życie przedszkolne mojego syna?
      • orlando_bl Re: właśnie, hierarchia... 21.09.07, 14:00
        Bylem uczony w domu, ze kobieta proponuje przejscie na ty
        mezczyznie.
        • nm.buba011 Re: właśnie, hierarchia... 21.09.07, 14:06
          bardzo właściwie/na gruncie towarzyskim/
          • baba67 Re: właśnie, hierarchia... 21.09.07, 19:33
            Jesli Wasze kontakty sa jedynie na gruncie uslugowym, nie radze przechodzenia
            na ty. Niby latwiej sie rozmawia i milo jest ale to kula u nogi w razie
            jakichkolwiek problemow z jednej lub drugiej strony. Dodam, ze nie zawsze wypada
            zeby kobieta proponowala te forme mezczyznie nawet jest wiek jest OK.
            Jesli sa w tym samym srodowisku, to najpierw nalezaloby zaproponowac
            zonie.Jesli zona jest strasza i nie proponuje-coz-pat.
            • woman-in-love Re: właśnie, hierarchia... 21.09.07, 21:58
              nie spiszylabym sie. W tym przypadku dystans potrzebny jest.
              • jamonka1 dzięki! 22.09.07, 20:51
                Dziękuję Wam bardzo za te rady - faktycznie, nie zdawałam sobie
                sprawy z tego, że przechodzenie na "ty" z kimś, z kim sie jest
                wyłącznie w stosunkach "usługowych", choćby niezmiernie miłych, moze
                skomplikować relacje...
                Jakoś tego aspektu nie brałam pod uwagę, i bardzo dziękuję za
                sugestie.
                Poczekam, nic więc nie zmieniam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja