Prezent dla pani dyrektor

24.09.07, 16:32
Niedlugo wypadaja urodziny naszej dyrektor. W pracy padla propozycja zeby
zlozyc sie na prezent. Nie mam nic przeciw temu, ale sama forma prezentu budzi
jzu moj gleboki sprzeciw. Ja wyobrazalam sobie ,ze to bedzie jakis bukiet i
np. czekoladki, lub ksiazka lub cos w tym rodzaju. Okazuje sie jednak ,ze
czesc osob chce zasponsorowac jubilatce pobyt w spa, lub masaz. Uwazam ,ze to
glupi pomysl. Jak dla mnie powinien byc to prezent bardzo symoboliczny,
oznaczajacy ze pamietamy, ale moze sie myle?
    • remez2 Re: Prezent dla pani dyrektor 24.09.07, 17:10
      bablara napisała:

      > Okazuje sie jednak ,ze
      > czesc osob chce zasponsorowac jubilatce pobyt w spa, lub masaz. ?
      Kobieta wraca do domu.
      "Gdzie byłaś?" - pyta mąż.
      "W salonie piękności".
      "I co, był zamknięty?".
      Dowcip równoważny z pomysłem, który opisałaś.
    • bene_gesserit Re: Prezent dla pani dyrektor 24.09.07, 17:27
      Niesmaczne i niewlasciwe.
      Drogi prezent dla szefa to ewidentne lizusostwo - zwlaszcza, jesli
      inni koledzy z pracy dostaja prezenciki symboliczne albo i to nie. A
      sam pomysl glupawy - tego typu osobiste podarunki dla osoby, z ktora
      sie nie jest w zazylych stosunkach wcale nie musza byc dobrze
      przyjete, a nawet obrazliwe. Toz to prawie jak krem
      przeciwzmarszczkowy.
Pełna wersja