Wizyta u koleżanki.

18.10.07, 09:36
Być może był już taki wątek, nie udało mi się jednak go odszukać zatem
pozwalam sobie przedstawić sytuację. Zostałem zaproszony na herbatę i ciasto
do znajomej w dalekim od mojego miejsca zamieszkania mieście. Znajoma mieszka
razem z rodzicami, którzy będą obecni przy spotkaniu.
Jest to moja pierwsza wizyta w tym domu i przyznam uczciwie, że nie za bardzo
wiem jak się zachować jeśli chodzi o powitanie. Nie mam na myśli kolejności
podawania ręki czy całowania w nią tylko czy mamie znajomej należy kopić
jakieś kwiaty, czy dla taty znajomej tez jakiś upominek....proszę poradźcie
kochani. Nie jest to jakaś wiążąca czy zobowiązująca wizyta ale nie chciałbym
zrobić złego pierwszego wrażenia.
Pozdrawiam
zupper
    • camel_3d Re: Wizyta u koleżanki. 19.10.07, 09:16
      dla pani domu kwiaty, a dla pana domu nic.




      > Być może był już taki wątek, nie udało mi się jednak go odszukać zatem
      > pozwalam sobie przedstawić sytuację. Zostałem zaproszony na herbatę i ciasto
      > do znajomej w dalekim od mojego miejsca zamieszkania mieście. Znajoma mieszka
      > razem z rodzicami, którzy będą obecni przy spotkaniu.
      > Jest to moja pierwsza wizyta w tym domu i przyznam uczciwie, że nie za bardzo
      > wiem jak się zachować jeśli chodzi o powitanie. Nie mam na myśli kolejności
      > podawania ręki czy całowania w nią tylko czy mamie znajomej należy kopić
      > jakieś kwiaty, czy dla taty znajomej tez jakiś upominek....proszę poradźcie
      > kochani. Nie jest to jakaś wiążąca czy zobowiązująca wizyta ale nie chciałbym
      > zrobić złego pierwszego wrażenia.
      > Pozdrawiam
      > zupper
      • karolina_w_gazecie Re: Wizyta u koleżanki. 19.10.07, 12:41
        camel_3d napisał:
        > dla pani domu kwiaty, a dla pana domu nic.

        Ale dobre wino ("dla domu", niekoniecznie dla jego pana) też MSZ
        byłoby na miejscu.
    • remez2 Re: Wizyta u koleżanki. 19.10.07, 13:00
      zupper napisała:

      > Być może był już taki wątek, nie udało mi się jednak go odszukać zatem
      > pozwalam sobie przedstawić sytuację. Zostałem zaproszony na herbatę i ciasto
      > do znajomej w dalekim od mojego miejsca zamieszkania mieście. Znajoma mieszka
      > razem z rodzicami, którzy będą obecni przy spotkaniu.
      Ja bym nie pojechał.
Pełna wersja