ka-wa3
19.10.07, 23:15
dzwonię do koleżanki z pracy, z którą jak sie wydaje łączą mnie dość dobre
stosunki,podejmuje rozmowę, rozmawiamy, a później w pracy publicznie opowiada
treść rozmowy z pretensją, że dzwoniłam o zbyt późnej porze,(nie mówi tego
mnie tylko innym)przy mnie!! Ja osłupiałam. Kto tu postępuje niewłaściwie?
Mnie sie wydaje, że jeśli sie nie ma ochoty lub czasu na rozmowę to się mówi
od razu.