drupi88
23.10.07, 21:47
WItam,
znam sie prywatnie z dziewczyną, ktora uczyla przez rok w moim LO.
MNie osobiscie nie uczyla, poznalismy sie na korytarzu, a wczesniej
na necie.
Smsujemy, jak bylo cieplo umowilismy sie koncert na miescie... Ona
jest sama, wiec nie ma problemu, ale czy ma sens zawracanie jej
glowy? Ona nic nie mowi, wrecz sama inicjuje czesto smsową dyskusję.
Ostatnio nawet puszczamy sobie sygnaly o 7 rano. Czy nie przesadzam
w tej znajomosci....ja do tego podchodze emocjonalnie, ona sam nie
wiem...pewnie z rezerwą, choc swojemu koledze powiedziala, ze jestem
jej znajomym