ROMANS w biurze

28.07.03, 18:29

Pracuje akurat w dziale w którym koleżanka ma romas z dużo starszym
mężczyzną. Przez ten romans bardzo sie zmieniła, wszystkich ludzi traktuje z
góry, uważa siebie za najmądrzejszą, do której nikt nie podskoczy.Nawet dla
niego się odchudzała.

Oczywiście przez ten romas załatwiła sobie podwyżkę. Ona ma męża, który nie
jest świadomy o romansie i on ma żonę a takzę dziecko. Ale ostatnio były
zmiany organizacyjne i dziewczyna ta przeszła do działu w którym jej
kochanek jest kierownikiem - więc stworzył sie przy okazji niezdrowy układ
jakby klika.
Większość osób boi się przychodzić po cokolwiek do niego do pokoju, bo nigdy
nie wiedzą czy ona akurat tam jest (niestety ona cały dzien przesiaduje u
niego) i wszyscy się smieją że najlepiej by zrobiła jakby siedziała z nim w
pokoju, czyli wszyscy praktycznie czają się pod drzwiami.

I tu mamy dylemat - czy to nam ma być głupio, że ich coś łączy czy raczej
im. Ale oni nic z tego sobie nic nie robią. Bo ów kierownik (kochanek) ma
duże plecy u dyrektora, bo niestety pracuję w firmie gdzie ręka rekę myje.
I liczą się nazwiska.
Jakbym była teraz złośliwa to mogłabym podac nazwę firmy i ich nazwiska -
ale podejrzewam, ze tylko sobie bym zaszkodziła. Bo oni by wyszli obrąnną
ręką z tej sytuacji.
Ale tak czy siak to sytuacja jest niezręczna i jakoś musimy się z tym
obchodzić.
Pozdr
Donia
    • tigers28 Re: ROMANS w biurze 29.07.03, 13:21
      Myślę że powinniście nieczuc się zarzenowani, tylko dlatego że ktoś ma na boku
      romans. To jest praca a nie teren prywatny i do pokoju wchodzicie normalnie.
      Mysle że przydałby się anonim do ludzi zarządzajacych w waszej firmie o tej
      całej niezdrowej sytuacji.
      Pozdr
      tiger
      • kora3 Re: ROMANS w biurze 29.07.03, 19:22
        tigers28 napisała:

        > Mysle że przydałby się anonim do ludzi zarządzajacych w waszej firmie o tej
        > całej niezdrowej sytuacji.
        > Pozdr
        > tiger

        Pisanie anonimów Tigerze wykracza moim zdaniem poza zachowanie kulturalnego
        człowieka !!!! I jest okropnie obrzydliwe ..naprawdę

        Sytuacja Doni nie jest łatwa przyznaję crying
        Romans to sprawa dwojga ludzi i nikomu nic nie powinno być do tego, bo człowiek
        z klasą nie zajmuje się życiem innych tylko własnym ...
        Ale jak sprawa rozgrywa się w biurze to inna bajka ....

        Osobiście byłm parę razy pracownikiem "romasowego' biura i niespecjalnie mnie
        to zajmowało ...Jasne jest, ze nerwy biorą, jak się dostaje do zrobienia
        pracę "narzeczonej" szefa a Ona jeszcze podwyżkę ...Można próbować załatwić to
        tak, ze grzecznie i stanowczo podkreślamy swój nadmiar pracy i po prostu
        wymigujemy się od pracy ponad siły nasze i czas big_grin
        Do pokoju radzę wchodzić normalnie, aa natknąwszy się n jakąs dwuznaczną
        sytuację udawać, ze się nie widzi ....

        Para romansowiczów zachowuje się bardzo nietaktowne robiąc z osobistej bdź co
        bądź zażyłości biurową sensację i to świadczy tylko o Nich samych ....

        Ze względów kultury, ale też własnego bezpieczeństwa odradzam anonimy,
        informowanie współmałżonków "parki" i ostentacyjne zachowanie !!!
        Wystarczy,ze już Oni są na bakier z kulturą smile
        • donia6 Re: ROMANS w biurze 30.07.03, 10:06
          Mnie też jest wszystko jedno czy ktoś ma romans czy też nie, ale niektóre
          sprawy powinno się załatwiac poza pracą.
          A nie cały zakład sterroryzowany przez dwa osobniki ,bo podejrzewam że im się
          wspólmałżonkowie znudzili. Jeszcze na dodatek obnoszenie się z tym , szkoda że
          nie nalepi sobie nalepki pt " Kocham pana/panią X.."
          A na tym ich romansie cierpią inne osoby nie wspominajac o najbliższych.
          Już kiedyś był u nas taki romans i jak wspominał Tiger28 - został kiedyś
          wysłany anonim do Prezesa - i skończyło się romansowanie.

          Pozdr
          • kora3 Re: ROMANS w biurze 30.07.03, 12:16
            donia6 napisała:

            > Mnie też jest wszystko jedno czy ktoś ma romans czy też nie, ale niektóre
            > sprawy powinno się załatwiac poza pracą.
            > A nie cały zakład sterroryzowany przez dwa osobniki ,bo podejrzewam że im się
            > wspólmałżonkowie znudzili. Jeszcze na dodatek obnoszenie się z tym , szkoda
            że
            > nie nalepi sobie nalepki pt " Kocham pana/panią X.."
            > A na tym ich romansie cierpią inne osoby nie wspominajac o najbliższych.
            > Już kiedyś był u nas taki romans i jak wspominał Tiger28 - został kiedyś
            > wysłany anonim do Prezesa - i skończyło się romansowanie.
            >


            Doniu !!!!! Zrobicie, jak chcecie smile
            Wiem,z e to niełatwa sytuacja, a swoją droga ...Prezes ślepy, czy jak ???? Sam
            nie widzi ???
            mnie osobiście anonim źle się kojarzy i na pewno nie z savoir vivre'm, ale
            ostatecznie to Wasz wybór....
            Jak pisałam - również uważam obnoszenie się z romasem za naganne ....sad
            Ale prawdę mówic sposobu eleganckiego i bezpiecznego na to chyba nie ma

            Pozdro
            Korcia
      • control Re: ROMANS w biurze 29.07.03, 23:06
        tigers28 napisała:

        > Mysle że przydałby się anonim do ludzi zarządzajacych w waszej firmie o tej
        > całej niezdrowej sytuacji.
        > Pozdr
        > tiger

        Tiger proponuje baaardzo eleganckie rozwiazanie. Mnie wydaje sie, że różnego
        rodzaju romanse w pracy i w róznych innych miejscach były, są i będą. Samych
        romansów nie ma co potepiać. Ludzie maja prawo sie kochać. Inna sprawa, jeżeli
        romans w jakis sposób negatywnie wpływa na stosunki w pracy i sama pracę. Tdemu
        należy się przeciwstawiać, ale z miłością nie wolno walczyć
Pełna wersja