donia6
28.07.03, 18:29
Pracuje akurat w dziale w którym koleżanka ma romas z dużo starszym
mężczyzną. Przez ten romans bardzo sie zmieniła, wszystkich ludzi traktuje z
góry, uważa siebie za najmądrzejszą, do której nikt nie podskoczy.Nawet dla
niego się odchudzała.
Oczywiście przez ten romas załatwiła sobie podwyżkę. Ona ma męża, który nie
jest świadomy o romansie i on ma żonę a takzę dziecko. Ale ostatnio były
zmiany organizacyjne i dziewczyna ta przeszła do działu w którym jej
kochanek jest kierownikiem - więc stworzył sie przy okazji niezdrowy układ
jakby klika.
Większość osób boi się przychodzić po cokolwiek do niego do pokoju, bo nigdy
nie wiedzą czy ona akurat tam jest (niestety ona cały dzien przesiaduje u
niego) i wszyscy się smieją że najlepiej by zrobiła jakby siedziała z nim w
pokoju, czyli wszyscy praktycznie czają się pod drzwiami.
I tu mamy dylemat - czy to nam ma być głupio, że ich coś łączy czy raczej
im. Ale oni nic z tego sobie nic nie robią. Bo ów kierownik (kochanek) ma
duże plecy u dyrektora, bo niestety pracuję w firmie gdzie ręka rekę myje.
I liczą się nazwiska.
Jakbym była teraz złośliwa to mogłabym podac nazwę firmy i ich nazwiska -
ale podejrzewam, ze tylko sobie bym zaszkodziła. Bo oni by wyszli obrąnną
ręką z tej sytuacji.
Ale tak czy siak to sytuacja jest niezręczna i jakoś musimy się z tym
obchodzić.
Pozdr
Donia