o weselu z innej strony

01.08.03, 09:31
zostałam zaproszona na wesele do koleżanki. Poprosiłam w charakterze osoby
towarzyszącej kumpla, który w ogóle nie zna państwa młodych. Czy w związku z
tym powinien dokładać się do prezentu?
On twierdzi, że tak. Ja natomiast uważam, że nie, bo, jak już wspomniałam, w
ogóle nie zna państwa młodych. Poza tym mieszka dość daleko i juz sama podróż
wyniesie go dość sporo.
Które z nas ma rację?
    • tajner7 Re: o weselu z innej strony 01.08.03, 11:25
      ja z moją narzeczoną - kiedy była jeszcze moją dziewczyną - kiedy szliśmy na
      wesele "z mojej strony" to nigdy nie pozwalałem żeby się dokładała - zawsze
      kupowała kwiaty; żeby nie czuła się że idzie z pustymi rękami.

      Tym bardziej jeżeli to jest tylko kumpel - niech kupi kwiaty - to bardzo dobry
      pomysł.

      Pozdra!
      tajner
      • jagoosia Re: o weselu z innej strony 01.08.03, 12:25
        toteż właśnie mu powiedziałam, że jeśli koniecznie chce coś kupić, to niech
        kupi kwiaty. Ale on twierdzi, że będzie mu głupio. Zupełnie go nie rozumiem...
    • opeongo Re: o weselu z innej strony 07.08.03, 12:30
      Na jego miejscu to bym raczej dolozyla do prezentu.
      Zawsze to cos konkretniejszego niz kwiaty.
      Tego zielska mlodzi dostana i tak duuuuzo.
      Ale uwazam, ze nie musi nic dawac. To tylko zwyczaj, nie obowiazek.
      • jagoosia Re: o weselu z innej strony 07.08.03, 12:48
        podpisze się na kartce, więc ślad po sobie trwalszy zostawi niż kwiaty.
        ale - dopytam - nie musi czuć się głupio, ze nie dopłaca, prawda? (bo to mój
        pomysł, że nie chcę, żeby się dokładał, ale też nie zależy mi, zeby jego męską
        ambicję urażać - po prostu uważam że nie powinien i już wink )
        • opeongo Re: o weselu z innej strony 08.08.03, 08:17
          jagoosia napisała:

          wiec powiedz mu, ze mlodzi sa przesadni i uznaja tylko prezenty od krewnych, przyjaciol, bliskich
          znajomych, itp. Od obcych nie chca, bo to np. przynosi nieszczescie. Moze da sie przekonac, jezeli
          dolozysz jeszcze mily usmiech.
Pełna wersja