Lounge - jak sie ubrac

03.12.07, 21:53
Wylatuje na 1,5 dnia do Londynu i dostalam zaproszenie na spotkanie
w polskiej ambasadzie z ambasadorem. Nie przewidywalam takich
atrakcji, bo lece na chwile, sluzbowo i nie planowalam zabierania
eleganckich ciuchow. Spotkanie o 5, dopisano uprzejmie, ze
obowiazuje styl lounge, wiec dzinsy odpadajasmile W co sie ubrac? Nie
chadzam na formalne spotkania, nie mam zapasu kostiumow w szafie,
prace mam pozwalajaca na chodzenie w dresie albo lateksowym
kombinezonie i okazalo sie, ze stara, a glupia w kwestiach
ciuchowych.
    • nm.buba011 ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 03.12.07, 23:59
      • control Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 00:32
        Może aż tak ekstrawagancko to bym jednak nie ryzykował. Lounge w
        ambasadzie to półoficjalne spotkanie, ale jednak w dyplomatycznych
        kręgach - czyli moze być trochę na luzie, ale bez przesady. Raczej
        coś takiego: www.ujena.com/clothing-details.php?vv=3&mm=6253
        • control Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 01:06
          przepraszam, zły link podalem:
          www.ujena.com/clothing.php?om=166
          • la_dolce_vita Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 02:52
            lounge suit - znaczy porzadny elegancki garnitur

            jako kobieta powinnas sie ubrac tak aby pasowac do mezczyzny ktory bybly wlasnie tak ubrany (mimo ze idziesz sama)

            wszystkie kreacje podane w linkach powyzej absolutnie na takie spotkanie sie nie nadaja, szczyt bezguscia na taka okazje i na taki format
            • mela1 Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 10:15
              Na pomysl takiej kreacji bym nie wpadla, pewnie nawet na sylwestra prywatnie bym
              sie tak nie ubrala, bo nie lubie dekoltow do pasa i na cale plecy. Czarna
              spodnica do kolan, satynowa, elegancka bluzka, marynarka?
              • la_dolce_vita Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 11:46
                jesli ogolnie chodzisz bardziej na sportowo - moga byc nawet eleganckie czarne spodnie z ta bluzka - musisz sie czuc wygodnie. Marynarka niekonieczna
                • nm.buba011 Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 14:25
                  > - musisz sie czuc wygodnie.

                  - wcześniej było:

                  > lounge suit - znaczy porzadny elegancki garnitur

                  - longe, to: holl, poczekalnia, rozkładać się, a nawet rozwalać się,
                  obijać się. Lounge suit - ubranie na co dzień, do pracy. Lounge
                  chair to fotel, blisko więc do imprezy ... kanapowej w poczekalni.
                  W kontekście ambasady, okazuje się, że znaczy odwrotnie.

                  W szkołach wyższych _pisze się___k_o_l_o_k_w_i_u_m_. smile, choć
                  znaczenie jest inne. Na "baczność" stawia -> ambasada.



                  • watermelon_woman Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 18:11
                    a ten znowu pieprzy jak potluczony i nikt go nie wytnie
                    • nm.buba011 Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 18:46
                      > a ten znowu p...

                      Witam,
                      niezwykle przemyślana uwaga,
                      ważne, że zdrowie i samopoczucie ok.
                    • nm.buba011 Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 18:46
                      > a ten znowu p...

                      Witam,
                      niezwykle przemyślana uwaga,
                      ważne, że zdrowie i samopoczucie ok.
                    • panizz Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 23:36
                      watermelon_woman napisała:

                      > a ten znowu pieprzy jak potluczony i nikt go nie wytnie

                      I po co to udawanie. Oto prawdziwy savoir vivre
                  • control Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 06.12.07, 00:45
                    Lounge to może i poczekalnia, ale nie taka zwyczajna. Najogólniej
                    mowiąc lounge to nowocześnie wyposażone pomieszczenie służące do
                    odpoczynku, relaksu. Lounge są w hotelach (w tych droższych są
                    często taka mini-galerią sztuki nowoczesnej, takze użytkowej), na
                    lotniskach w strefach dla VIP, w biurowcach - w strefach dla kadry
                    zarządzajacej. Określenie "lounge" pojawia się w nazwach wielu
                    klubów, ale są to najczęściej wyszukane lokale dostepne dla VIP,
                    artystów. Styl lounge to też wyszukane projekty mebli i przedmiotów
                    użytkowych (ktore powinny się znajdowac w pomieszczeniach nazywanych
                    lounge)
                    Nie wiem, jak wyglada lounge w ambasadzie RP w Londynie, ale jestem
                    pewnny, że pójście tam w ubraniu "na co dzień" nie będzie sprzyjało
                    dobremu samopoczuciu.
                    • dominikjandomin Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 06.12.07, 12:19
                      control napisał:

                      > Lounge to może i poczekalnia, ale nie taka zwyczajna. Najogólniej
                      > mowiąc lounge to nowocześnie wyposażone pomieszczenie służące do
                      > odpoczynku, relaksu. Lounge są w hotelach (w tych droższych są
                      > często taka mini-galerią sztuki nowoczesnej, takze użytkowej), na
                      > lotniskach w strefach dla VIP, w biurowcach - w strefach dla kadry
                      > zarządzajacej. Określenie "lounge" pojawia się w nazwach wielu
                      > klubów, ale są to najczęściej wyszukane lokale dostepne dla VIP,
                      > artystów. Styl lounge to też wyszukane projekty mebli i
                      przedmiotów
                      > użytkowych (ktore powinny się znajdowac w pomieszczeniach
                      nazywanych
                      > lounge)
                      > Nie wiem, jak wyglada lounge w ambasadzie RP w Londynie, ale
                      jestem
                      > pewnny, że pójście tam w ubraniu "na co dzień" nie będzie
                      sprzyjało
                      > dobremu samopoczuciu.

                      I dletego sugestia, aby autorka zadzwoniła do ambasady. Męski lounge
                      suit to zwykły garnitur biurowy. Ale na nieformalne spotkanie w
                      lounge to bym wskoczył chyba w marynarkę uniwersytecką (blezer). W
                      co ma sie ubrac kobieta... hm...
                    • nm.buba011 Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 06.12.07, 12:51
                      > ale są to najczęściej wyszukane lokale dostepne dla VIP, artystów.

                      - zgadzam się z Tobą, ale to dla tych osób codzienność lub nie
                      zawsze. Pozostajemy w pojęciu względnym.
                      Poczekalnia, poczekalni nierówna, Psalm 84 werset 11.
              • panizz Re: ni jak, wygodnie, typu: spotkanie u Kuby W. 05.12.07, 12:11
                mela1 napisała: pewnie nawet na sylwestra prywatnie bym
                > sie tak nie ubrala, bo nie lubie dekoltow do pasa i na cale plecy.

                Pewnie dlatego nie zapraszają Cię do ambasady smile
                Przecież nie musi być bez pleców lub z wielkim dekoltem. Na
                szczęście nie każdy lubi to samo smile

                Czarna spodnica do kolan, satynowa, elegancka bluzka, marynarka?

                Też może być. I nic złego sie nie stanie. Ale to raczej na
                wywiadowke do szkoły, a nie na popołudnie do ambasady


    • dominikjandomin Re: Lounge - jak sie ubrac 05.12.07, 15:16
      mela1 napisała:

      > Wylatuje na 1,5 dnia do Londynu i dostalam zaproszenie na
      spotkanie
      > w polskiej ambasadzie z ambasadorem. Nie przewidywalam takich
      > atrakcji, bo lece na chwile, sluzbowo i nie planowalam zabierania
      > eleganckich ciuchow. Spotkanie o 5, dopisano uprzejmie, ze
      > obowiazuje styl lounge,

      Zadzwoń do ambasady po wyjaśnienie określenia "lounge", bo w modzie,
      przynajmniej męskiej, nie jest notowane.

      Moze to jakaś nowomowa londyńska, której nie masz obowiązku znać.

      DJD
      • dominikjandomin Re: Lounge - jak sie ubrac 05.12.07, 15:22
        dominikjandomin napisał:

        > mela1 napisała:
        >
        > > Wylatuje na 1,5 dnia do Londynu i dostalam zaproszenie na
        > spotkanie
        > > w polskiej ambasadzie z ambasadorem. Nie przewidywalam takich
        > > atrakcji, bo lece na chwile, sluzbowo i nie planowalam
        zabierania
        > > eleganckich ciuchow. Spotkanie o 5, dopisano uprzejmie, ze
        > > obowiazuje styl lounge,
        >
        > Zadzwoń do ambasady po wyjaśnienie określenia "lounge", bo w
        modzie,
        > przynajmniej męskiej, nie jest notowane.
        >
        > Moze to jakaś nowomowa londyńska, której nie masz obowiązku znać.

        A jesli lounge SUIT, jak się dalej doczytałem (a jest różnica dla
        mnie), to garnitur codzienny, nie przesadzaj z "elegancki". Zwykły
        codzienny ubiór do pracy.

        Choć w Twoim wypadku - może nie-codzienny. Ja mógłbym pójśc nawet
        teraz smile
      • nm.buba011 Re: Lounge - jak sie ubrac 05.12.07, 17:00
        > Zadzwoń do ambasady po wyjaśnienie określenia "lounge",

        - to jest genialna, w swojej prostocie sugestiia. W myśl zasad
        skutecznej komunikacji, trzeba ustalić, czy obie strony mają to samo
        na myśli.
        • uyu Re: Lounge - jak sie ubrac 06.12.07, 01:07
          Na takie okazje - czyli popoludniowe wizyty - mialam niesmiertelny i
          zawsze na miejscu garnitur. Do tego wspolgrajace se soba dodatki.
          Najbardziej lubilam zestaw: szary garnitur, czarne lakierki (zadne
          szpilki, takie bardziej ponadczasowe na zgrabnym slupku), mala
          czarna torebka z lakierowanej skory, czarna albo czerwona bluzka i
          zawsze jakis oryginalny dodatek zeby zlamac klasycznosc odzienia.
          Taki zestaw jest w garderobie bardzo przydatny. Byle umiec go ozywic.

          • la_dolce_vita Re: Lounge - jak sie ubrac 06.12.07, 02:19
            definicja lounge suit:

            dictionary.cambridge.org/define.asp?key=47402&dict=CALD
            a oto jak lounge suit wyglada:

            www.peterposh.com/Lounge%20Suits.htm
            • nm.buba011 Re: Lounge - jak sie ubrac 06.12.07, 12:06
              Dwie osoby na kanapie u Kuby,
              obie w swoim lounge suit'cie,
              a cała trójka jest sobą.

              pl.youtube.com/watch?v=ARwfPKwQ-v8
              byłoby coś nie tak, gdyby pozamieniali się odzieniem.
              Osoba o silnej osobowości, dominuje nad innymi.
              Napoleon dowodził Wielką Armią w mundurze pułkownika strzelców
              konnych(w wersji odświętnej, bo przeważnie w ... kapocinie), gen.
              Chłopicki pod Olszynką w swoim -> lounge suit(grywał w karty).

              images.google.pl/imgres?
              imgurl=www.napoleon.twierdzanysa.pl/batalie/2006/olszynka/foto
              /w_kossak_olszynka.jpg&imgrefurl=www.napoleon.twierdzanysa.pl/
              batalie/2006/olszynka/wspomnienia.htm&h=507&w=800&sz=103&hl=pl&start=
              2&tbnid=WgQkpMBY7ChT0M:&tbnh=91&tbnw=143&prev=

              powyżej, Dominik wspomniał, że każdy inaczej się ubiera do pracy.
              Autorka wątku musi się przebrać.

              • panizz Re: Lounge - jak sie ubrac 07.12.07, 23:57
                nm.buba011 napisał:

                > Dwie osoby na kanapie u Kuby,
                > obie w swoim lounge suit'cie,
                > a cała trójka jest sobą.

                Dobre, zwłaszcza gospodarz wyglada, zachowuje się i mówi jak konsul
                w ambasadzie smile
    • mroof Tu masz przewodnik po dress code: 06.12.07, 16:02
      www.dresscodeguide.com/default.asp
      • uyu Re: Tu masz przewodnik po dress code: 07.12.07, 23:27
        Wez jeszcze pod uwage to, ze:
        - idziesz do ambasady, a tam obowiazuja zupelnie inne kanony niz w
        zyciu codziennym. Popoludnie to powsciagliwa elegancja. Cztery lata
        bylam tlumaczem wizyt dyplomatycznych wiec mozesz mi wierzyc.
        - polskie wyobrazenie o modzie bardzo mocno odbiega od tego co sie
        nosi w Europie, szczegolnie w tym srodowisku.
        • control Re: Tu masz przewodnik po dress code: 07.12.07, 23:48
          uyu napisała:

          polskie wyobrazenie o modzie bardzo mocno odbiega od tego co sie
          > nosi w Europie

          Święta prawda. Polskie przekonanie, że na każdą okazję jest dobra
          ciemna spódnica i biała lub błyszcząca bluzka trochę nie wytrzymuje
          próby. W rezultacie nasze piękne kobiety czuja się potem, jakby byly
          nie goścmi lecz obsługą. A przecież moga być gwiazdami, bo są
          najładniejsze.
          >
          • kol.3 Re: Tu masz przewodnik po dress code: 08.12.07, 17:28
            A kto się dzisiej ubiera w świecie dyplomatycznym w ciemne spódnice
            i białe bluzki na przyjęcia? To są chyba wspomnienia z lat 60-tych.
            W\
            • kol.3 Re: Tu masz przewodnik po dress code: 08.12.07, 17:29
              popr dzisiaj
            • control Re: Tu masz przewodnik po dress code: 08.12.07, 18:16
              kol.3 napisała:

              > A kto się dzisiej ubiera w świecie dyplomatycznym w ciemne
              spódnice i białe bluzki na przyjęcia?

              W tym wątku taki wariant niektórym sie podobał wink
            • uyu Re: Tu masz przewodnik po dress code: 09.12.07, 13:27
              "A kto się dzisiej ubiera w świecie dyplomatycznym w ciemne spódnice
              > i białe bluzki na przyjęcia?"
              No moze nie dzis, ale za czasow pewnej pani marszalek senatu cala
              jej zenska swita byla ubrana gorzej od zakonnic. Nieokreslonej
              dlugosci (bo nierowne) workowate spodnice, dziergane czarne sweterki
              i pod tym cos bialego. To byly laickie, mlode, wyksztalcone kobiety.
              Zero wdzieku.
        • nm.buba011 Re: Tu masz przewodnik po dress code: 08.12.07, 00:59
          > Cztery lata bylam tlumaczem wizyt dyplomatycznych wiec mozesz mi
          > wierzyc.

          - jestem łatwowierny,
          czy acybiskup(69), idąc na omawiane spotkanie, w towarzystwie
          osobistego sekretarza(39), powinni założyć jednakowe krawaty, np.
          bordowe, czy różnego koloru? Jakiego?

          Według poniższej propozycji, a może innej.


          www.peterposh.com/Lounge%20Suits.htm


          • uyu Re: Tu masz przewodnik po dress code: 09.12.07, 13:31
            "jestem łatwowierny"

            Zeby tylko to! Dorzuc jeszcze nachalny, zle wychowany i, coz tu
            ukrywac, zawistny.
            Czy twoim zdaniem praca tlumacza jest czyms tak nadzwyczajnym, ze
            niedostepnym. Jesli tak to cierpisz jeszcze na daleko zaawansowany
            kompleks nizszosci.
            Wiecej wiary w siebie, moze kiedys tez uda sie tobie byc kims innym
            niz czepliwym komentatorzyna na forum.
            • nm.buba011 Re: Tu masz przewodnik po dress code: 09.12.07, 13:53
              > Zeby tylko to!(...)niz czepliwym komentatorzyna na forum.

              - dzięki, a w kwestii zadanego pytania, ?

              ______________________________

              łatwowierny - znaczy, że wierzę, nawet bez zapewnień i rekomendacji,
              wystarczy trafny argument.
          • dominikjandomin Re: Tu masz przewodnik po dress code: 10.12.07, 13:38
            Abp i jego sektretarz ZAWSZE najkorzystniej wyglądają w stroju
            służbowym. Sutanna we właściwym wykroju i z własciwymi dodatkami.
            • nm.buba011 Re: Tu masz przewodnik po dress code: 10.12.07, 23:47
              > Abp i jego sektretarz ZAWSZE najkorzystniej wyglądają w stroju
              > służbowym.

              ... o ile odwiedają _wyłącznie_ zacne(odpowiednie dla ich godności)
              miejsca. W wypadach incognito, strój adekwatny do miejsca.

              Ale to była dygresja, faktem jest, że >przewodnik po dress code< nie
              uwzgędnia każdej sytuacji, a stój do pracy, jak słusznie
              zaznaczyłeś, nie dla każdego jest taki sam.
              • dominikjandomin Re: Tu masz przewodnik po dress code: 11.12.07, 13:22
                nm.buba011 napisał:

                > > Abp i jego sektretarz ZAWSZE najkorzystniej wyglądają w stroju
                > > służbowym.
                >
                > ... o ile odwiedają _wyłącznie_ zacne(odpowiednie dla ich
                godności)
                > miejsca. W wypadach incognito, strój adekwatny do miejsca.

                Nawet nie smiem sugerować, że odwiedzają miejsca mniej zacne w nie
                zacnym celach.

                > Ale to była dygresja, faktem jest, że >przewodnik po dress code<
                nie
                > uwzgędnia każdej sytuacji, a stój do pracy, jak słusznie
                > zaznaczyłeś, nie dla każdego jest taki sam.

                Oczywiście. Nazwa "przewodnik" to jest chyba w tym wypadku troszkę
                na wyrost.
Pełna wersja