pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej!!

21.12.07, 12:13
hej, mam problem, nie mam pojęcia czy jadąc na święta do rodziców
narzeczonej mojego syna, muszę mieć ze sobą jakiś prezent.A jeśli
tak, to jaki?bo naprawdę nie mam żadnego pomysłu.Czy po prostu moge
przyjechać z czekoladkami i jakimś winkiem?Jak sądzicie?bardzo
proszę o pomoc!i Wesołych Świat!!
    • woman-in-love Re: pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej 21.12.07, 14:24
      kwiaty, niezaleznie od Twojej płci, a jeśli jesteś mężczyzną, to koniecznie, a
      winko i czekoladki jak-najbardziej! wink
    • control Re: pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej 21.12.07, 22:59
      Zawsze, gdy się idzie do kogoś do domu z wizytą, trzeba coś
      przynieść. Najczęściej praktykowane są minimum kwiaty dla gospodyni.
      Przy okazji pierwszej wizyty u rodziców narzeczonej syna kwiaty dla
      przyszłej teściowej powinien na pewno przynieść co najmniej Twój
      syn. Wizyta świąteczna jest szczególna. Wypadaloby więc przynieść
      też butelkę dobrego alkoholu, ewentualnie "eleganckie" słodycze.
      Może też byc jakiś gustowny drobiazg "dla domu" - nawiązujący do
      symboliki świątecznej.
      • chanel15 Re: pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej 29.12.07, 23:46
        Według mnie kwiaty dla gospodyni, a wino (może być whisky lub koniak) dla
        gospodarza.
        • bszalacha Re: pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej 06.09.08, 00:44
          A ja sie pytam:w jakim celu taka wizyta się odbywa?Uzgadnianie
          posagów czy własnych kreacji na okolicznośc slubu dzieci?Jeżeli
          one/dzieci/zaaranzują takie spotkanie,owszem,nie wypada nie
          pójść.Ale wszystkie inne okoliczności sa dla mnie niezrozumiałe.To
          nie są czasy rodzin wielopokoleniowych.Mam nadzieję,że Wasze dzieci
          nie pobieraja się na skutek Waszych konferencji.
          • bathilda Re: pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej 06.09.08, 10:00
            A nie wydaje Ci się, że rodzice ludzi, którzy zamierzają się pobrać powinni się
            poznać? I to najlepiej nie na weselu? Ja rozumiem, że taki jest cel wizyty.
            • aiczka Re: pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej 06.09.08, 22:06
              Zwroccie uwage, ze to jest post pisany przed poprzednim Bozym
              Narodzeniem. Wizyta zepwne zapoznawczo-rodzinno-swiateczna byla...
          • romek501 Re: pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej 06.09.08, 12:46
            Nie wyobrazam sobie, że jakies moje dziecko ma się zenić/wychodzić
            za mąż, a ja nie znam przyszlych teściów. To by był jakiś absurd.
            • nsc23 Re: pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej 08.09.08, 00:23
              A co jezeli rodzice przyszlego ziecia mieszkaja pare tysiecy kilometrow od
              Polski? Czasem sie nie da przylych tesciow 'spotkac ze soba' wink
              Gdybym mieszkala blisko moich rodzicow i przyszlych tesciow, to na pewno by sie
              znali wczesniej niz przy zareczynach i gdyby do oficjalnego spotkania
              zareczynowego doszlo, to na pewno by sie znali bardzo dobrze duzo wczesniej. W
              sytuacji jaka mam, cudem bedzie jezeli w ogole sie poznaja wink
              • romek501 Re: pierwsza wizyta u rodziców przyszłej synowej 08.09.08, 00:45
                Jesli tak, to się pewnie zobaczą na slubie smile
                No ale autorka wątku chyba nie jest w takiej sytuacji
Pełna wersja