griszka85
30.12.07, 11:34
Witam,
opis sytuacji: Mieszkam w domu z rodzicami i siostrą. Do siostry przyjechał jej nowy chłopak na pięciodniowy pobyt w naszym domu. ani ja ani rodzice nigdy nie widzieliśmy go na oczy, był on dla nas zupełnie obcą osobą. O jego przyjeździe moja siostra poinformowała mnie na dwa dni przed. Wydawało mi się, że jeżeli jest się całkowicie obcą osobą to najpierw przychodzi się na krótką wizytę tzw. kawę i ciastko, a nie od razu na kilku dniowy pobyt. Fakt, chłopak siostry mieszka ok. 400 km od nas, ale wiem, że jego ciotka ma duży dom w miejscowości oddalonej o 12 km od nas i wiem również, że on nocuje czasami u swojej cioci. Oprócz tego jest hotel oddalony o 3 km lub akademik odległy o 8km, w którym można wynająć pokuj na dobę za 15-20 zł a autobusy kursują co 40-60 min.
Strasznie wkurza mnie obcy człowiek pałętający się po moim domu, czy ja jestem nienormalny czy sytuacja jest nienormalna? Przepraszam za przydługiego posta, ale chciałem dokładnie przedstawić całą sytuację.