obcałowywanie

31.12.07, 13:09
...nie znoszę, np na balu. jak uniknąć???
    • remez2 Re: obcałowywanie 31.12.07, 13:58
      woman-in-love napisała:

      > ...nie znoszę, np na balu. jak uniknąć???
      Jest tylko jeden skuteczny sposób. Zrezygnować z balu.
      Szczęśliwego Nowego Roku. smile
    • nm.buba011 inicjować uścisk dłoni, 31.12.07, 14:33
      sv nie przewiduje, wtedy obcałowywania.
      Test - gratis. smile

      Można usztywnić się, odchylając plecy.

      Wersja ostrzejsza, chwycić z góry za ręce,
      jednocześnie stawiając lewą nogę, po skosie do porzodu
      i dostawiając prawą(naruszenie strefy intymnej).

      Inne zalecenia, mi znane, rozmijają się z sv.
    • camel_3d Re: obcałowywanie 01.01.08, 17:43
      nie idz
    • orlando_bl Re: obcałowywanie 02.01.08, 21:55
      Ja bym sie nie obrazil gdyby na balu chcialy mnie kobiety obcalowywac
      smile Ty mozesz sie odsunac albo uprzedzic atak i podac reke pierwsza.
      Mozesz tez kichac albo kaszlec zeby ktos wystraszyl sie grypy.
      • woman-in-love Re: obcałowywanie 02.01.08, 22:23
        z tym kichaniem - dobre smile)) a ja nie znoszę mieć cudzej ohydnej szminki na
        twarzy, obściskiwać się z każdym, wyczuwając jednocześnie, że i ta druga osoba
        jest spięta. Beznadziejny zwyczaj.
        • nm.buba011 Re: obcałowywanie 03.01.08, 12:46
          > wyczuwając jednocześnie, że i ta druga osoba jest spięta

          - gratuluję wrażliwości. Nieszczerość i udawanie, w odbiorze - boli.
          Na dzieciach doskonale widać, jak "muszą" kogoś pocałować.

          Mnie pomaga przejście z uczestnika, do roli oserwatora, mam wtedy
          doskonałą zabawę.
        • camel_3d Re: obcałowywanie 03.01.08, 20:39


          > jest spięta. Beznadziejny zwyczaj.


          zwyczaj jak najbardziej w porzadku. po prostu ty jestes taka i koniec. skroo
          tego nie lubisz to nie chodz...bo wyjdzeisz na sztywniaresmile
      • aiczka Re: obcałowywanie 03.01.08, 16:38
        > smile Ty mozesz sie odsunac albo uprzedzic atak i podac reke pierwsza.
        Ja zawsze próbuję tak zrobić, co niestety bywa ignorowane. Zazwyczaj przez osoby
        świeżo poznane, słabo znajome, przyzwyczajone do tego rozdaju powitań/pożegnań.
        Mnie by się wydawało, że słaba znajomość powinna raczej oznaczać mniejsze
        kontakty, a tu słyszę od kolegi poznanego na spływie na imprezie pospływowej
        "No, nieeee! Nie taaaak!" (i nie uratował mi życia na tym spływie ani nawet za
        dużo nie rozmawialiśmy...). Nie chcę ludzi obrażać, widzę, że niektórzy się po
        prostu tak witają ze wszystkimi, że przyzwyczajeni są, że dziewczyny wszystkich
        całują na powitanie itp. ale mogliby "złapać aluzję".
        • woman-in-love Re: obcałowywanie 03.01.08, 16:59
          dzieciom serdecznie współczuj,e do tej pory na samo wspomnienie ogarnoia mnie
          uczucie wstrętu, kiedy byłam ściskana i szczypana w policzkie przec ciotki,
          wujków i cholera wie kogo. Swoje dzieci strzegłam przed takimi "serdecznościami.
          Nie pozwalałam na taka "molestację".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja