lekarz_rodzinny 16.01.08, 18:09 Chciałbym sobie wytatuować ramię... przemyślany wzór, nic strasznego, jednak zająłby całe ramię od barku po łokieć. Ale czy wypada mieć tatuaż młodemu interniście w przychodni w niespełna 30-tysięcznej Mławie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
naprawdetrzezwy Jeżeli będziesz przyjmował w podkoszulku, takim 17.01.08, 15:56 siatkowym, z oczkami, to tak. A jeśli nie, to nie. Odpowiedz Link
do-br Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 17.01.08, 19:16 no jasne że tak, przecież od nakłuwania igłą wiedzy nie ubywa.... Tylko radzę nie pokazywać przy starszych paniach..... Odpowiedz Link
nelli_miko Re: czy lekarz może odmówić wypisania ciężarnej L4 17.01.08, 20:39 witam powiedzcie mi czy lekarz ginekolog prowadzący ciąże może odmówić kobiecie L4? jestem w 17 tygodniu ciąży od miesiąca jestem na L4 niestety teraz lekarz stwierdził że mam iść do pracy pomimo tego że moja praca to 8h na stojąco pakowanie na maszynie w tem do +3C a mój zakład niestety niema lżejszych stanowisk pracy na każdym dziale jest podobnie praca na stojąco i to dosyć szybkie tempo a i powiedział że on mojego zakładu nie będzie utrzymywał a przecież jeśli się niemyle to na L4 moge być 180dni pomóżcie mi co z takim lekarzem zrobić!!! Odpowiedz Link
Gość: uxxx1 Re: najlepiej idż do innego ginekologa :) cóz por IP: *.aster.pl 24.01.08, 17:39 Lekarz nie ma prawa wypisac L4, jeśli ciąża przebiega prawidłowo!!! To obowiązkiem pracodawcy jest zapewnić odpowiedni rodzaj pracy (i tu nie ma wymówek). A za te wszystkie naciągane zwolnienia, renty itp. płacimy wszyscy. Nie wiem dlaczego nikt nie potępia wyłudzania naszych pieniędzy w podobny sposób? Ten lekarz wykazał się odpowiedzialną postawą (co mu zależy, przecież to nie z jego pieniędzy idzie, a jednak nie nadużywa naszego zaufania społecznego). Pozdrawiam i udanych negocjacji z pracodawcą oraz szcześliwego zakończenia ciąży (oby nie musiała pani korzystać ze zwolnienia)!!! Odpowiedz Link
Gość: kokokokokoko Re: najlepiej idż do innego ginekologa :) cóz por IP: *.dolsat.pl 24.01.08, 20:33 Też mam wrażenie, że niektóre kobiety idą na zwolnienie jak tylko zobaczą kreskę na teście. Co więcej takie numery przechodzą głównie w państwowych firmach. Z drugiej strony w "prywatnych" firmach przegięcie jest w drugą stronę. Odpowiedz Link
clooney_g Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 18.01.08, 21:17 lekarz_rodzinny napisał: > Chciałbym sobie wytatuować ... przemyślany wzór, nic strasznego, jednak > zająłby całe plecy po kolana. > POWODZENIA ! Odpowiedz Link
tara34 Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 22.01.08, 14:51 pozdrawiam młody lekarzu ,nie rób tego ..........lekarzowi nie wypada ,mały tak ale nie taki duży............słodki jesteś ,że pytasz i jeszcze jedno w ktorej przychodni pracujesz?znam Mławę......... Odpowiedz Link
Gość: dziadek Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 11:46 Lekarzowi wypada mieć olej w glowie!!!!!No chyba ze zmieni zawod na lekarz więzienny.Wtedy będzie col. Odpowiedz Link
kinka_1 Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 24.01.08, 16:08 och, przestańcie! dlaczego zawód ma przesądzać o tym, co facet chce zrobic z własnym ciałem? równie dobrze moglibyście powiedzieć, że np. nie wypada mu pójść do pubu... Odpowiedz Link
Gość: Zdzih Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 17:46 Hmmm, właśnie się zastanawiam czy takie zawody, jak np. ksiądz, policjant czy klawisz w więzieniu są przeciwwskazaniem do posiadania widocznego tatuażu? Odpowiedz Link
Gość: asia Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 09:43 włąsie o to chodzi!! głupie pytania głupie odpowiedzi. Phi Lekarz sie radzi pacjentów czy ma mieć tatuaż . Stuk puk! Odpowiedz Link
viking2 Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 26.01.08, 02:49 kinka_1 napisała: > och, przestańcie! dlaczego zawód ma przesądzać o tym, co facet chce > zrobic z własnym ciałem? Kinka, Ty na powaznie? No dobrze, niech bedzie: dlaczego zawod mialby przesadzac, co zrobic itd? Bo jest, na przyklad, strazak - ktory moze czasami bedzie musial wyniesc z ognia zemdlona osobe - zacznie zrec bez opamietania i przy wzroscie 185 cm zacznie wazyc 220 kilo (sam tluszcz), to moze bedzie mu sie trudno poruszac? A jesli sedzia pojdzie do fryzjera i kaze sobie walnac fioletowo-rozowego irokeza, to nie bedzie on przypadkiem troche uwlaczal powadze wymiaru sprawiedliwosci? Odpowiedz Link
Gość: error ciemnogród IP: *.torun.mm.pl 24.01.08, 12:09 A co za różnica lekarz czy murarz? Chcesz to sobie rób i się nie oglądaj na ludzi, ale wiedz że mohery tego nie łykną. Mnie nie przeszkadza lekarz z dziarami, kolczykami czy w dredach, ale ja nie jestem przeciętnym obywatelem ciemnogrodu Odpowiedz Link
tara34 error 24.01.08, 12:14 ty nie jesteś z ciemnogrogu ty jesteś nar...............cyzkiem....... Odpowiedz Link
Gość: Ksiaze Walnij sobie swastyke na czole IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.01.08, 12:37 Bedzie wiadomo, ze dyplom kupiles na Bazarze Rozyckiego. Przy dziarganiu niech cie jeszcze zaraza HiV-em. W pracy dostaniesz ksywe "Maloobrazkowy", a w towarzystwie spadniesz do gatunku podludzi. Nie pomoga tlumaczenia, ze byles lekarzem wieziennym, albo okretowym- pacjenci beda bardzo uwaznie patrzec ci na rece (w pelnym tego slowa znaczeniu). Tatuaze sa szkaradztwem zakompleksionych, pokrzywdzonych i pokreconych ludzi. W KZ Auschwitz tacy jak ty byli pierwsi w kolejce do gazu, bo z ich skory robiono najpiekniejsze abazury. Lekarzem sie bywa- cos spaprasz i odbiora ci prawo wykonywania zawodu, a dziary zostana, az swoje zrobia robaki. Odpowiedz Link
Gość: Cypisek Re: Walnij sobie swastyke na czole IP: *.chemd.amu.edu.pl 24.01.08, 14:36 Dla takich chwil, dla takich tekstów warto przeglądać internet nawet cały dzień Po prostu poezja, bajka! Myślałem że wszystkie choinki już po śmietnikach się walają a tu jeden urwał się z jakiejś... Odpowiedz Link
Gość: ane Re: Walnij sobie swastyke na czole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 21:02 dajcie spokój, ludzie! żyjemy podobno w wolnym kraju! drogi lekarzu, rób co chcesz ze swoim ciałem i nie pytaj o poradę ludzi, którym i tak wszystko jedno. jeśli komuś się to nie spodoba, nie będzie się u Ciebie leczył, cóż za problem? życie jest za krótkie, żeby zajmować się rozważaniem takich małostkowych kwestii, jeśli naprawdę tego chcesz, to nie wiem nad czym się zastanawiasz. pozdrawiam Odpowiedz Link
kiczkis Re: Walnij sobie swastyke na czole 25.01.08, 14:37 Gość portalu: Cypisek napisał(a): > Dla takich chwil, dla takich tekstów warto przeglądać internet nawet > cały dzień > Po prostu poezja, bajka! > > Myślałem że wszystkie choinki już po śmietnikach się walają a tu > jeden urwał się z jakiejś... ----------------------------------- Dziecko.. Podrosniesz.. byc moze potrafisz wowczas uswiadomic sobie jakie miejsce w spolecznej drabinie zajmujesz.. Jesli nie bedziesz w stanie do tego dojsc, wowczas nie beda mialy znaczenia dla ciebie zadne zasady.. reguly.. normy.. odczucia wyzszego rzedu - etc.etc.. Pozostanie wegetacja i pojscie po najmniejszej linii oporu - pelna micha.. pelna kicha.. i "wieczne "igrzyska" - i nigdy nie uda ci sie matolku zauwazyc jak wielu w spoleczenstwie jest tych, ktorzy "z choinki sie urwali".. Ci ktorzy "z choinki sie urwali" z holotą i podkulturą nie chca miec NIC wspolnego - i takich jak ty i ten "lekarz" trzymaja odd siebie z daleka - nie dopuszczajac was.. prostackiego plebsu do siebie.. - Stad tez o istnieniu takowych(co to sie "z choinki urwali") dowiadujesz sie przy takiej okazji jak ta - i spowrotem wracasz tam gdzie twoje miejsce: - miedzy holote i smiecie.. Odpowiedz Link
kroliklesny Re: Walnij sobie swastyke na czole 25.01.08, 15:01 Do "kiczkisa": Ty, kiczkis, taki ty madry, a nawet nie "prostacki", a jakie fajne bledy robisz: "pojscie po najmniejszej linii oporu". To sie nazywa "linia najmniejszego oporu", wiesz? A mojego kolege, "mlodego lekarza" z Mlawy, zostaw w spokoju. O rany, jakie szczescie, ze w ciemnogrodzie nie pracuje! Mlodszy Kolego, nie daj sie i powodzenia zycze! Odpowiedz Link
kiczkis "Uczyl Marcin Marcina..." 25.01.08, 15:31 kroliklesny napisał: > Do "kiczkisa": > Ty, kiczkis, taki ty madry, a nawet nie "prostacki", a jakie fajne > bledy robisz: "pojscie po najmniejszej linii oporu". > To sie nazywa "linia najmniejszego oporu", wiesz? ----------------------------------------------------- Do roznych szkol po prostu chodzilismy drogie dziecko - i w mojej szkole uczono iz IDZIE SIE "latwa droga".. "trudna droga".. - Uczono tez iz idzie sie "po linii oporu".. i owa linia(WYKRES) moze byc plaska.. NAJMNIEJSZA.. - a moze byc np. w formie SINUSOIDY - i (w mojej szkole takich rzeczy uczono..) bedzie to WIEKSZA OD NAJMNIEJSZEJ LINII OPORU... Zostanmy wiec przy swoich wyksztalceniach.. Ja przy swoim.. a ty przy swoim.. - W jednym moge cie zapewnic - NIE JA uczylem tych, ktorzy ciebie uczyli.. Odpowiedz Link
kroliklesny Re: "Uczyl Marcin Marcina..." 25.01.08, 15:42 kiczkis napisał: > "Do roznych szkol po prostu chodzilismy drogie dziecko" - w mojej > szkole uczono, iz obcych nie nazywa sie dzieckiem. Mowienie na "ty" na szczescie i w Polsce sie przyjmuje. Mam 57, OK, ciesze sie, ze moge robic za "dziecko". Co do linii i oporu. Nie masz odwagi przyznac sie do bledu, i sciemniasz o sinusoidach. Ta nieszczesna "najmniejsza linia oporu" (zamiast linii najmniejszego oporu) nalezy do typowych bledow i klasycy gramatyki polskiej wyjasniali juz ten blad. Ale spoko, zgadzam sie, zostan sobie przy swoim, jak Ci z tym dobrze. Szacunek! Odpowiedz Link
kiczkis Re: "Uczyl Marcin Marcina..." i nici z nauk.. 25.01.08, 17:02 kroliklesny napisał: > kiczkis napisał: > > "Do roznych szkol po prostu chodzilismy drogie dziecko" - w > > mojej szkole uczono, iz obcych nie nazywa sie dzieckiem. > Mowienie na "ty" na szczescie i w Polsce sie przyjmuje. Mam 57, > OK, ciesze sie, ze moge robic za "dziecko". > Co do linii i oporu. Nie masz odwagi przyznac sie do bledu, i > sciemniasz o sinusoidach. Ta nieszczesna "najmniejsza linia oporu" > (zamiast linii najmniejszego oporu) nalezy do typowych bledow i > klasycy gramatyki polskiej wyjasniali juz ten blad. Ale spoko, > zgadzam sie, zostan sobie przy swoim, jak Ci z tym dobrze. > Szacunek! ---------------------------------------------------------- Mozesz pisac do mnie per "ty" - a mozesz.. gdyz internet jest bezosobowy - wiec i ja zwracam sie do ciebie bez zadnych oporow per "drogie dziecko", gdyz naiwnie.. wydaje sie tylko tobie iz potrafisz ("przemyslnie") weliminowac wszystko, co swiadczyc moze o twoim mlodym wieku.. - Prawie ze 60-latek nie uzywa grypsery i slangu mlodziezowego - chyba ze jest to "jezyk" tych srodowisk, ktore sa "wzorem" i wzorcem dla dzisiejszej mlodziezy - kryminalistow.. "gitowcow".. "grypserow".. "kminiarzy".. etc.itd.. - Wsrod tego pokolenia do ktorego rzekomo przynalezysz (oczywiscie mam na mysli ta wyksztalcona czesc i z wyzyn spolecznych), nie uzywa sie mlodziezowo-wieziennego slangu typu "sciemniasz" - czy tez "spoko".. Jezyk tego pokolenia/50-60-latko) nie jest tak zsymplifikowany jak obecny i owo pokolenie posiada caly wachlarz "bliskopodobnych" okreslen - czy tez rownoznacznych - i nie musi uciekac sie do gwary wieziennej by byc zrozumialym.. Podobnie wyglada tez z zasadami pisowni ("kazde zdanie - i imie wlasne - rozpoczyna sie WIELKA LITERA"), interpunkcji.. etc.), jak tez nikt z tego pokolenia nie bedzie pisal: - "cze".. "nara".. "spoko" - gdyz to RAZI.. I nie tylko razi, ale jest i prostackie i prymitywne.. Poza tym.. Kiedys.. oprocz poszanowania wlasnej osoby, znano tez i pojecie GODNOSCI.. honoru - ale tez istnialo (i FUNKCJONOWALO!!) pojecie PRESTIZU - i to bylby podstawowy powod dla ktorego LEKARZ.. nie postawilby sie w jednej linii z KRYMINALISTA i nie pozwolilby sobie wytatuowac (sorry.. - "wydziargac") NICZEGO! - PRESTIZ zawodu by mu na to nie pozwolil.. I jeszcze o uzytym przeze mnie sformulowaniu.. Mnie nie obchodzi "najmniejszy opor" i jego linia.. Mnie obchodzi KTOREDY przebiegnie droga(linia..) BY OPOR BYL NAJMNIEJSZY!!! I wlasnie o takiej DRODZE ZYCIOWEJ mowilem.. biegnacej taka LINIA.. po ktorej by ten "opor" byl najmniejszy - "opor"(trudnosci) zas w zyciu, beda mieli rozny.. Wiem ze to trudne drogie dziecko i wymaga troche innych mozliwosci percepcyjnych, ale ci z pokolenia 50-60-latkow, beda sie upierac (tego jestem pewien) iz mowi sie "PO nitce do klebka".. ale nigdy "NITKA do klebka". Odpowiedz Link
kroliklesny Re: "Uczyl Marcin Marcina..." i nici z nauk.. 26.01.08, 01:41 Kiczkis- sciemniasz! Do bledu sie nie umiesz przyznac i jestes ponury! Czasy sie zmieniaja, uklady spoleczne demokratyzuja. Dla mnie, podobnie jak dla moich przyjaciol, tatuaz jest powodem do DUMY i prestizu. Ale ty nudziarz jestes i nie wiesz co to duma. Przeciez nikt ci nie kaze sie wydziargac? A pacjenci, jak lekarz dobry, to do niego przyda i tak. A ciebie i tak nie ma co przekonywac, bo ugrzezles w swojej przasnej rzeczywistosci paczesiarskiej. No to siedz, ale innym nie psuj humoru! Pseudo-wyklady zachowaj dla swojej cioci! Pa! Odpowiedz Link
Gość: bozana Re: "Uczyl Marcin Marcina..." i nici z nauk.. IP: *.dsl.bell.ca 31.01.08, 23:57 Jest Pan naprawde wspanialy szkoda ,ze takich ludzi jest coraz mniejZycze Panu duzo zdrowia i pomyslnosci.Gdzie sie podzialy normy ,zasady ,reguly itp. tylko motloch utrudnia zyci i wychowywac dzieci na wartosciowych obywateli.Dziekuje Panu bardzo za pisanie prawdy i odwage dla wielu madrych ludzi jest Pan przykladem nawet dla tych mlodszych napewno biora z tego przyklad prosze tak trzymac dalej. Odpowiedz Link
anima2006 Re: "Uczyl Marcin Marcina..." i nici z nauk.. 07.03.08, 17:05 Miły Panie - to, co pan pisze pełne jest błędów frazeologicznych i ortograficznych. Mam radę, proszę zaprzyjaźnić sie ze słownikami, niezależnie od tego, kto kogo uczył! Odpowiedz Link
Gość: aenema Re: Walnij sobie swastyke na czole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 21:45 A nie pomyślałeś, że można mieć zasady i wyższe uczucia również jeśli nie uznaje się ciasnych (i niejednokrotnie bzdurnych) norm społecznych ? Pewnie nie... socjalizacja robi swoje. Szkoda, że ludzie, którzy mają odwagę myśleć samodzielnie, są określani przez ogół mianem plebsu i hołoty. Szkoda także, że to ów właśnie ogół okazuje się być towarem najgorszego sortu, jeśli wziąć za kryterium podziału intelekt. Uważam, że jednostki z własnym zdaniem są warte więcej niż cały ten ustawiony w drabinę społeczną motłoch - bo wbrew temu co napisałeś, to właśnie w jego egzystencji trudno o coś innego niż "pełną michę, pełna kichę". Ale zapewne Ty i tak wiesz lepiej. Wróć do swoich zabawek z poczuciem wyższości... przecież nawet nie przyszło Ci do głowy, że możesz żyć inaczej niz Ci społeczeństwo dyktuje. Odpowiedz Link
kiczkis Fundament cywilizacji Bialego Czlowieka.. 10.02.08, 12:37 Gość portalu: aenema napisał(a): > A nie pomyślałeś, że można mieć zasady i wyższe uczucia również > jeśli nie uznaje się ciasnych (i niejednokrotnie bzdurnych) norm społecznych ? > Pewnie nie... socjalizacja robi swoje. Szkoda, że ludzie, którzy > mają odwagę myśleć samodzielnie, są określani przez ogół mianem > plebsu i hołoty. Szkoda także, że to ów właśnie ogół okazuje się > być towarem najgorszego sortu, jeśli wziąć za kryterium podziału > intelekt. Uważam, że jednostki z własnym zdaniem są warte > więcej niż cały ten ustawiony w drabinę społeczną motłoch - bo > wbrew temu co napisałeś, to właśnie w jego egzystencji trudno o > coś innego niż "pełną michę, pełna kichę". > Ale zapewne Ty i tak wiesz lepiej. Wróć do swoich zabawek z > poczuciem wyższości... przecież nawet nie przyszło Ci do głowy, że > możesz żyć inaczej niz Ci społeczeństwo dyktuje. ==================================================== Za (prawie) cala odpowiedz, zacytuje slowa Indiri Ghandi(byla taka osoba..): ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ "Wolnosc nie znaczy, ze mozna poruszac sie po niewlasciwej stronie ulicy." - Indira Gandhi. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ W "supplementum" dodam iz jednak nie da sie mieć ZASADY i ODCZUCIA WYZSZEGO RZEDU również wtedy, jeśli NIE UZNAJE SIE ciasnych (i niejednokrotnie bzdurnych) norm społecznych.. Jest to sprzecznosc nie do pogodzenia, tak jak nie mozna byc troche zywym troche martwym, lub troche w ciazy, troche nie.. Normy spoleczne dlatego sa "ciasne" dla niektorych jednostek(to przeszlosc.. motloch ustanowil inne reguly), by RESZTA spoleczenstwa - i CALE spoleczenstwo funkcjonowalo normalnie.. Dzisiaj wszechwladnie rzadzi motloch i holota nastawiona na jedna zasade: - "ROBTACOCHCETA".. - Jak wyglada dzisiejszy swiat.. spoleczenstwo.. rzeczywistosc?? - "Jaki jest kon, kazdy widzi".. Bez fundamentow.. kazda budowla runie wczesniej lub pozniej.. Cywilizacja bez fundamentow, a oparta na zasadzie; "Hulaj dusza - wszystko mozna!" - "ROBTACOCHCETA" ("dopóki możeta"..) jest skazana na zaglade.. Pytaniem nie jest "CZY".. (upadnie..) - tylko "KIEDY"... Narazie hulacie i bezustanne igrzyska sobie zrobiliscie.. - NARAZIE.. - Ale "Titanic" JUZ tonie! - choc orkiestra dalej "rznie" wesolo - i motloch tanczy w najlepsze.. Najwieksi intelektualisci swiatajuz ok konca ubieglego - XX--go wieku nie neguja faktu iz miedzy postepem technicznym(i technologicznym) a postepem KULTUROWYM jest coraz wiekszy rozziew.. Ze te "nozyce" rozwieraja sie coraz szerzej.. i szerzej.. - Za wyraznym postepem technicznym, idzie wyrazny REGRES - czyli COFANIE SIE kulturowe cywilizacji.. - Nasza cywilizacja zwyczajnie CHAMIEJE.. robi sie coraz bardziej zsymplifikowana.. SKUNDLONA.. prostacka.. Ja nie wierdze ze tak nie ma byc.. - Ta cywikizacja JUZ jest skazana a zaglade.. - Ja tylko twierdze iz miedzy innymi dlatego jest skazana na zaglade, ze miedzy lekarzem a kryminalista, postawiliscie znak równosci.. P.S. - Jak przystalo na przedstawiciela(ke) obecnych "waadcow" tej cywilizacji, napewno nie masz pojecia co bylo przez prawie 2tys. lat FNDAMENTEM, na ktorym opierala swoje funkcjonowanie cywilizacja zwana "europejska" lub "Cywilizacja Bialego Czlowieka".. - I to tez NORMA.. oznaka skundlenia.. Odpowiedz Link
Gość: bozena Re: Walnij sobie swastyke na czole IP: *.dsl.bell.ca 31.01.08, 23:51 Popieram Pana w wypowiedziach i toku myslenia,chociaz nie mam wyzszego wyksztalcenia ale jak najbardziej sie z Panem calkowicie zgadzam- zyc ze spolecznstwem w zgodzie i zasadzie a bedzie nam duzo lepiej. Odpowiedz Link
anima2006 Re: Walnij sobie swastyke na czole 07.03.08, 17:00 Nie ma w języku polskim słowa "spowrotem", pisze się "z powrotem" - oj elitka moja ukochana! Odpowiedz Link
kinka_1 Re: Walnij sobie swastyke na czole 24.01.08, 16:12 O matko! )) Ale o tych abazurach już kiedys słyszałam - jakieś 12 lat temu zaczepiła mnie pewna staruszka i zrobiła krótki wykład Odpowiedz Link
rezurekcja OT abazur 25.01.08, 22:07 kinka_1 napisała: > Ale o tych abazurach już kiedys słyszałam - jakieś 12 > lat temu zaczepiła mnie pewna staruszka i zrobiła krótki wykład W muzeum w Buchenwaldzie widzialam abazur z ludzkiej skory. Bez tatuazu. Do dzis sie nie moge otrzasnac. Odpowiedz Link
kroliklesny Re: Walnij sobie swastyke na czole 25.01.08, 14:55 Gość portalu: Ksiaze napisał(a): "Tatuaze sa szkaradztwem zakompleksionych, pokrzywdzonych i pokreconych ludzi." Ales ksiaze rypnal! No to znaczy, ze arystokracja europejska miala nawalone rowno w glowach. Wiadomo, ze kilka wiekow temu dziargi mieli przedstawiciele okreslonych srodowisk i zawodow. Oprocz prowincji rosyjskiej mysli tak tez prowincja w innych, tzw. "cywilizowanych" krajach. Nie mysle, ze kraje zachodnie sa niecywilizowane, a tam w chwili obecnej tatuaz jest czyms normalnym. Nie mysle zeby mlody lekarz byl gorszy od mlodego piekarza na przyklad. W swojej pracy lekarz ma miec jasny i myslacy leb, a czy ma tatuaz czy nie, to jest jego (i jego kobiety) sprawa! Odpowiedz Link
Gość: krzysiek681 Re: Walnij sobie swastyke na czole IP: *.centertel.pl 28.01.08, 16:08 masz talent. pisz częściej. Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu ale w czym problem 24.01.08, 12:19 lekarz ma dobrze leczyc, nie obchodzi mnie jak wyglada Odpowiedz Link
Gość: xxxx Re: Czy lekarzowi wypada ostro popić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 12:20 Czy wypada aby lekarz ostro popił i wracał na b. chwiejnych nogach? Przecież to każdemu może się zdażyć. Obok prostego faceta ludzie przejdą obojętnie, a o lekarzu będą gadać latami. Lekarza z tatuarzem ludzie mogą nie traktować poważnie, więc nie ryzykuj. Odpowiedz Link
Gość: jasio Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.chello.pl 24.01.08, 12:21 Jeśli zadajesz to pytanie to odpowiedź brzmi NIE Jeśli byś sobie po prostu zrobił tatuaż to nikomu by nie przeszkadzał. pozdrawiam Odpowiedz Link
panistrusia Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 24.01.08, 12:24 Creme de la creme inteligencji polskiej i takich plebejskich rozrywek mu się zachciewa. Fe! Odpowiedz Link
Gość: Ruda Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.chello.pl 24.01.08, 12:30 nie tylko lekarzowi nie zawsze wypada pokazywac tatuaze. ja tez mam i to dwa, ale na widok publiczny wystawiam je poza godzinami pracy. Wszystko jest kwestią ubioru. przecież pacjenci nie beda Cie rozbierali, zeby sprawdzic czy oby przypadkiem nie masz tatuażu. Odpowiedz Link
Gość: mfq Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.tvk.torun.pl 24.01.08, 12:39 ja jestem przedstwicelemhandlowym w duzej zagranicznej firmie - tatuaze pokrywaja calae moje rece - oprocz dloni. Nikto tym wpracy nie wie, wiec nie mam problemow. Z reszta czasu kiedy tatuaz bylsymbolem kryminalu juz minely pozdr Odpowiedz Link
Gość: Zdzih Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 17:51 Czasy minęły ale ludzie zostali, i to właśnie są ci ludzie, którz teraz odwiedzają lekarzy. Odpowiedz Link
Gość: lekarka Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.Red-83-36-250.dynamicIP.rima-tde.net 24.01.08, 13:02 To nie jest kwestia wypada/nie wypada. Raczej budzenia lub utraty zaufania u pacjenta. Jesli sie swojego lekarza zna to wiadomo, ze tatuaz nic nie zmieni, ale pamietaj, ze nowego lekarza pacjent w pierwszym momencie bedzie ocenial po wygladzie. Tluste wlosy i brudne paznokcie tez teoretycznie nie przekladaja sie na poziom wiedzy Moze tez byc tak, ze bez wzgledu na tatuaz jakis pacjent nie bedzie Ci ufal a Ty bedziesz sie zastanawial czy to przypadkiem nie przez dziare po lokiec i w uplane lato nie bedziesz czul sie swobodnie w wakacyjnym fatuchu... IMHO tatutaz tak, ale taki, zebys spokojnie mogl miec krotki rekawek w pracy. Poza tym nigdy nie wiesz czy cale zycie bedziesz internista w Mlawie a piedziesiecioletni szanowany pan profesor moze wygladac "dziwnie" z takim tatuazem. Pzdr Odpowiedz Link
Gość: ralf Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: 195.47.201.* 24.01.08, 13:41 moze i czasy kiedy dziara była symbolem kryminału mineły ale napewnoe nie dla wszystkich bo własnie "ciemnogród" dalej twardo stoi przy swoim... ja np tez pracuje w urzedzie panstwoym i chciałbym sobie zrobic na przedramieniu ale tez sie zastanawiam jak to ludzie odbiorą Odpowiedz Link
Gość: mnietek Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 13:55 Jak baba... Bym chciał... Ale co ludzie powiedzą?.. Ty sobie klapki z misiem kup a nie dziarę rób bo widać że nie dorosłeś. Odpowiedz Link
Gość: Zdzih Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 17:53 A jednak czasy kojarzenia tatuażu z kryminałem nie minęły... Odpowiedz Link
Gość: Zdzih Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 19:13 A kolega mnietek nich sobie walnie sznyta królewskiego, posypie solą i wystawi na widok publiczny!!! A, i niech jeszcze nie zapomni połknąć czegoś metalowego i o sporych rozmiarach, może być brzytwa albo hufnal. Bo widać, że w kwestii tatuaży nikt mu nie podskoczy i na pewno ma ich całą kolekcję na wszystkich częściach ciała, jako dowód swojego męstwa, pardon, niskiej samooceny jako mężczyzny. Odpowiedz Link
bob75rob1 Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 24.01.08, 13:36 Osobiście jako pacjentka nie miałabym nic przeciwko temu, by lekarz (czy osoba wykonująca jakikolwiek inny zawód) miała tatuaż. Odpowiedz Link
Gość: lekarz sprawa jest prosta IP: *.cust.tele2.pl 24.01.08, 14:37 1. robisz tatuaż dla siebie czy dla innych? 2. po co robisz go na ramieniu? Nie zadawałbyś tych pytań gdybyś czuł, że tatuaż to coś istotnego, dla Ciebie to rodzaj szpanu i tyle... Odpowiedz Link
Gość: tralka Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 14:45 a co ma wspólnego tatuaż z wiedzą i kompetencją lekarską? To się chyba nie gryzie? Odpowiedz Link
Gość: Zdzih Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 17:57 Tak jakby bycie lekarzem to była tylko kwestia demonstracji wiedzy. Odpowiedz Link
asterekpl Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 24.01.08, 18:38 Jeśli lekarz nie ma szacunku do swojego ciała, to skąd nagle ma mieć szacunek dla ciała pacjenta? Odpowiedz Link
ryckus Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 24.01.08, 15:50 Oczywiście ale w Kongo !!!Nawet kółko w nosie !! Odpowiedz Link
mala-muu Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 24.01.08, 16:12 Oglądałam odcinek serialu Dr House, w którym House nie przyjął do pracy lekarza właśnie z powodu tatuażu: uznał, że to oznaka niskiej samooceny , a lekarz musi znać swoją wartość. Osobiście nie zaufałabym lekarzowi, który ma tatuaż. Poza tym rzeczywiście, jak będzie wyglądał 50-letni lekarz z tatuażem? Odpowiedz Link
kroliklesny Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 25.01.08, 15:09 mala-muu napisała: > "Oglądałam odcinek serialu Dr House, w którym House nie przyjął do pracy lekarza właśnie z powodu tatuażu" - to jakis bardzo stary film. Obecnie bym go do sadu za przesladowanie pociagnal i bym wygral kupe kasy. > "jak będzie wyglądał 50-letni lekarz z tatuażem?" - no napewno bardzo fajnie! Przynajmniej ja tak wygladam. A uwazam ze ten styl nawet pomaga w kontaktach z pacjentami. Widza we mnie normalnego faceta, a nie buca z zadartym nosem przekonanego o swojej waznosci..! Odpowiedz Link
Gość: Arek Zrób i opowiedz co potem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 17:27 Tak, tak, zrób sobie tatuaż. Potem nam napisz jakie były reakcje i jak sobie szukałeś nowej pracy. Chętnie poczytamy i pośmiejemy się z nieszczęścia bliźniego. Ja oczekuję od lekarza profesjonalizmu i szacunku dla mnie. Tatuaż, krótkie spodenki w pracy itp. traktuję jako lekceważenie mnie. Odpowiedz Link
Gość: Bartek Na kompleksy nie pomaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 17:29 Obawiam się, że tatuaż nie pomoże rozwiązać Twoich kompleksów. Zainwestuj w psychoanalityka. Mam pytanie: ilu gości z tytułem profesora widziałeś z tatuażem, a ilu z wykształceniem podstawowym miało tatuaż. Odpowiedz Link
Gość: klakson Re: Na kompleksy nie pomaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 13:14 Sugerujesz że lekarz który zaczął wątek ma wykształcenie podstawowe? Profesora może nie widziałem bo moda na tatuaże zaczęła się kiedy byli już w średnim wieku, ale doktora z tatuażem znam osobiście. Sam nie mam "dziary" i nie mam zamiaru mieć, ale tego typu teksty są przejawem dość wąskich horyzontów. Odpowiedz Link
Gość: m Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.chello.pl 24.01.08, 18:06 Polska prowincja... W cywilizowanych miejscach na świecie oceniają Cię za osiągnięcia, wiedzę... Wytatuowani są policjanci i naukowcy, maklerzy i bodowlańcy... Nic nikomu do tego co tam masz na skórze, jak długo swą pracę traktujesz poważnie i profesjonalnie... Odpowiedz Link
Gość: Zdzih Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 18:56 W takim razie dlaczego tatuować się tylko w miejscach mało widocznych? Niech lekarz albo policjant na twarzy sobie walnie dziarę. A do tego jeszcze kolczyk w języku i w nosie i szpilę na wardze. Ciekawe tylko jak społeczeństwo zareaguje? Nawet to nieprowincjonalne, tylko nowoczesno-cywilizowanie-wielkomiejskie... Ale może społeczeństwo jest głupie? Oczywiście, że nikt nie zakaże. Tylko jakoś do tej pory nie widziałem ani naukowca, ani księdza z widocznym tatuażem. Może faktycznie tatuaowanie i dziurawienie się są oznaką niskiej samooceny i problemów emocjonalnych i blliskie są samookaleczeniu? W takim razie lekarzowi, księdzu i policjantowi wara! Odpowiedz Link
jacek226315 Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 24.01.08, 19:04 ja pracuje w NYC w korporacji,ze mna w pokoju siedzi mlody czlowiek z kolczykiem w jezyku,ale moze go dopiero wlozyc jak wyjdzie z pracy,w czasie godzin nie moze go miec Odpowiedz Link
jacek226315 Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 24.01.08, 19:02 pamietam w jak w telewizji.NBC w NYC pokazywano kobiete cala w tatuazach, tylko oczy miala wolne od nich.Twierdzila,iz ma jakas chorobe skory i w ten sposob to przykrywa. Pamietaj tez ,jak jestes lekarzem ,ze jest ryzyko zarazenia sie HIV- byl w Stanach-taki przypadek-brudna igla/.Ale tak na marginesie,tatuaz to dobry ale dla mlodych ludzi,nie wyobrazam sobie staruszka z tym.Przeciez sa teraz tatuaze przyklejane.Bedziesz wchodzil do przychodni odlepisz,kiedy bedziesz wychodzil przykleisz.Wilk syty i owca cala. Odpowiedz Link
Gość: Ksiaze Okaleczeni porabancy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.01.08, 19:40 Jesli tatuaz to i z pacjentamu nalezy rozmawiac grypsera: " jestem u ciebie na kwadracie, co lala samara napie..? Nie swiruj bo ja nieputiowszczik, nie kapujesz?- polej po dzwonku. Co paszczu otwiera- garusa nie galkowala?" Odpowiedz Link
Gość: Król Re: Okaleczeni porabancy IP: *.acn.waw.pl 25.01.08, 00:52 Tatuaż ma tyle samo wspólnego z grypserą co twoje teksty z logiką. Czyli dosyć mało. Odpowiedz Link
kroliklesny Re: Okaleczeni porabancy 25.01.08, 15:47 Do goscia portalu "Ksiaze": Piszesz glupoty i sprawe sprowadzasz do poziomu grypsery. Mozesz miec swoje negatywne, albo pozytywne zdanie, ale takimi wypowiedziami sam siebie dezawuujesz. To znaczy, ze wiekszosc mlodziezy europejskiej ma porabane we lbach, tylko ty jestes rozumny, tak? Zalosnosc! Odpowiedz Link
drpawelek Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 24.01.08, 19:36 O ile mnie pamiec nie myli, to definicja tatuzu nauczana na zajeciach z patomorfologii brzmiala tak: "Tatuaz - zmiana degeneracyjna skory (degeneracja - patologiczny proces odkladania sie materialu zewnatrzkomorkowego w tkance) u osob z obnizonym ilorazem inteligencji" Milego tatuowania sie... Odpowiedz Link
kroliklesny Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 25.01.08, 15:49 A na tych zajeciach z patologi to podreczniki z lat 60-tych? Brawo, gratuluje dobrej pamieci. Odpowiedz Link
drpawelek Re: Czy lekarzowi wypada mieć tatuaż? 25.01.08, 20:31 Nie, podreczniki byly nieco bardziej wspolczesne... Tylko nazwisko profesora, tworcy tej niezwykle trafnej definicji, jakos mi z pamieci wylecialo... Jakze mu bylo? O, juz wiem... Profesor Stefan Kruś! Mozna wygooglac wszystko... Moze poprostu, jak gosc mial ambicje, zeby zostac lekarzem rodzinnym w Mlawie, to trudno sie dziwic, ze jego aspiracje obejmuja tez zdobycie tatuazu na czole albo d... Odpowiedz Link
wytarzam_sie_w_pasztecie Nikomu nie wypada 24.01.08, 20:05 O ile się oczywiście nie jest kurwą lub kryminalistą. wasz p. Odpowiedz Link