ankan660pol
08.02.08, 17:42
Powiedzmy, że jest taka sytuacja - osoba, która dawniej była szczupła, pod
wpływem choroby i zażywanych leków, tyje w krótkim okresie czasu np 30kg (
przy wysokim wzroście). Stara się jednak zrzucic te zbedne kilogramy, ale to
proces długotrwały i pracochłonny. Osobę tą, rodzina wytyka palcem, że wygląda
zle, że sie "zapuściła", ze ma marne szanse na zwiazek z tego powodu, że musi
kategorycznie wyrzec się wszystkich przyjemności w jedzeniu i zmienic
natychmiast swoja figurę. Dodatkowo bliska osoba wypomina jej, że ta pierwsza
mówiła, że po nowych lekach będzie widac chudniecie, a niestety tak się nie stało.
I tu pytanie - na ile można pozwolic na krytyke (pewnie z dobrymi intencjami)
osobom z najblizszej rodziny, partnerowi i osobom obcym? Czy one mają prawo
obrażać osobe przy tuszy, tylko dlatego, ze ta przytyła? Czy to jest zgodne z
zasadami savoir vivre, ciągłe powtarzanie tego samego, co się myśli, na temat
tejże osoby(jej wagi)? Przecież jeśli ktos zrozumiał komunikat, ze powinien
sie odchudzac i chce to zmienic, to chyba robi się tej osobie tylko przykrosc
przypominając ciagle o jej niedoskonałościach? Jak powinna zareagować ta osoba
- obrazic się? potwierdzić, ze wygląda brzydko? przewrócić wszystko w zart?
tłumaczyć się? Czy mozna wypominac ludziom ich niedoskonałości fizyczne mimo
iż nad nimi pracuja?