Ślub i prezenty- jak powiadomić

01.03.08, 15:42
Powoli zaczynamy myśleć o ślubie, około 100 może trochę więcej osób
i w związku z tym mam pare pytań, żeby nie było żadnych wpadek przed
i podczas uroczystości. Chodzi mi o prezenty i kwiaty. Jak i kiedy
mamy powiadomić osoby zaproszone o tym, że nie chcemy prezentów typu
mikrofala, czy mikser i że zamist tego wolelibyśmy kase. Chodzi o
to, że mamy juz tego typu rzeczy i nie potrzebujemy, a wiadomo, że
młodemu małżeństwie parę złotych zawsze się przyda. Tak samo kwiaty,
uważam, że każde wydane 40 zł na wiązanke, to strata pieniędzy, a
nam by się to przydało big_grin Więc czekam na propozycje od was i
dziekuje.
    • e._ Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 01.03.08, 15:56
      Jeśli roidzinne obyczaje nie maja nic przeciwko temu, przyjęte jest
      przecież robienie przez narzeczonych listy prezentów, które
      chcieliby dostać, nawet ze wskazaniem sklepu. Prezenty można kupować
      indywidualnie lub, w przypadku nieco droższych, składkowo.
      Co do "prezentu" w postaci gotówki, czego ja osobiście nie pochwalam
      choc rozumiem i respektuję, choć to nie powinna być zrzutka na
      potrzebujących, tylko obdarowanie ich czymś szczególnym, zwykle
      takie informacje rozchodzą się poczta pantoflową.
      Nie spotkałam się z tym, by ktoś informował o tym np. w
      zaproszeniach czy zawiadomieniach.
      Szczęścia życzę!
      • fifi.only Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 01.03.08, 15:59
        e._ napisała:

        > Jeśli roidzinne obyczaje nie maja nic przeciwko temu, przyjęte
        jest
        > przecież robienie przez narzeczonych listy prezentów, które
        > chcieliby dostać, nawet ze wskazaniem sklepu. Prezenty można
        kupować
        > indywidualnie lub, w przypadku nieco droższych, składkowo.
        > Co do "prezentu" w postaci gotówki, czego ja osobiście nie
        pochwalam
        > choc rozumiem i respektuję, choć to nie powinna być zrzutka na
        > potrzebujących, tylko obdarowanie ich czymś szczególnym, zwykle
        > takie informacje rozchodzą się poczta pantoflową.
        > Nie spotkałam się z tym, by ktoś informował o tym np. w
        > zaproszeniach czy zawiadomieniach.
        > Szczęścia życzę!


        Dzieki za odpowiedź! smile
      • aiczka Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 01.03.08, 19:27
        > Co do "prezentu" w postaci gotówki, czego ja osobiście nie pochwalam
        > choc rozumiem i respektuję, choć to nie powinna być zrzutka na
        > potrzebujących, tylko obdarowanie ich czymś szczególnym, zwykle
        > takie informacje rozchodzą się poczta pantoflową.
        Ostatnio uczestniczylam w rozmowie na temat "co to za prezent - pieniądze" i na
        ile jako goście mamy ochotę wręczać coś takiego. Jedną z konkluzji bylo, że o
        wiele chętniej dostosujemy się do preferencji obdarowywanych, jeśli dostaniemy
        cynk, że zbierają np. na podróż poślubną a nie że nie życzą sobie prezentów
        rzeczowych. Prezenty mają obu stronom sprawić radość, a nie się jakoś rozplynąć.
        • malaniunia861 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 01.03.08, 20:02
          co do pieniedzy jako forma prezentu to jeszcze rozumiem ale dawać
          pieniadze zamiast kwiatów to przesada , bardzo nieładnie
          • syriana Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 01.03.08, 20:18
            zgadzam się

            koperta w prezencie jest w miarę ok, ale wymaganie by ludzie tak z pustymi
            rękami bez wiązanki nawet przyszli, bo Wy wolicie 40 złotych w monecie, to już
            chyba lekkie przegięcie i bezklasie
            tym bardziej, że wesele też nie najskromniejsze planujecie

            kiedyś tu był wątek ze zgrabnymi wierszykami podpowiadającymi gościom
            preferencje młodych
            o, tu coś znajdziesz:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=68352607&a=68431768
    • agikom Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 01.03.08, 20:55
      fifi.only napisała:

      Tak samo kwiaty,
      > uważam, że każde wydane 40 zł na wiązanke, to strata pieniędzy, a
      > nam by się to przydało big_grin Więc czekam na propozycje od was i
      > dziekuje.
      to bardzo nie na miejscu. mozecie na zaproszeniu umiescic z boku jakąs dowcipną info,ze np: kwiaty szybko wiedną...itp, a Wy lubicie czytać książki...( chyba ,ze nie lubicie)
    • drie Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 09:10
      > Chodzi mi o prezenty i kwiaty. Jak i kiedy
      > mamy powiadomić osoby zaproszone o tym, że nie chcemy prezentów
      typu
      > mikrofala, czy mikser i że zamist tego wolelibyśmy kase.

      Oprocz poczty pantoflowej, widzialam rowniez na zaproszeniu na samym
      dole napis: pomysl na prezent <koperta> (rysunek koperty).

      >Tak samo kwiaty,
      > uważam, że każde wydane 40 zł na wiązanke, to strata pieniędzy, a
      > nam by się to przydało big_grin

      Zgadzam sie z poprzednikami - bardzo nieladnie. W takim wypadku
      strata pieniedzy jest robienie wesela. Idac tym tropem: czy ci
      goscie ktorzy chca np. przeznaczyc pieniadze na nowe kreacje na ta
      specjalna okazje, tez powini przyjsc w czyms co juz maja, a roznice
      oddac mlodym? Bo to strata pieniedzy?

      Na Twoim miejscu fifi nie wspominalabym o tym nikomu. Slyszy sie, ze
      para mlodych prosi gosci by zamiast kwiatow wplacili pieniadze na
      charytatywny cel (schornisko, dom dziecka), ale nigdy nie spotkalam
      sie z podjesciem: nam by sie to przydalo.
      • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 13:56
        Charytatywny cel jest ok.Wlasciwie zaluje, ze nie bylo tego zwyczaju kiedy ja
        wychodzilam za maz.Mielismy na slubie wielu gosci i dostelismy ogromna mnostwo
        kwiatow, ktorych nie bylo jak wyeksponowac nawet.A tak to pieski by skorzystal;y
        i inne zywe stworzenia...
        • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 15:31
          > Charytatywny cel jest ok.Wlasciwie zaluje (...)to pieski by
          > skorzystaly i inne zywe stworzenia...

          - dlaczego Jezus, nie wpadł na tak genialny pomysł,
          ale pioniera(Judasza) zbiórek na cele charytatywne,
          powiedzmy, delikatnie ... obrugał?

          Jana 12:3-8 BT „Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego
          olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je
          otarła. A dom napełnił się wonią olejku.(4) Na to rzekł Judasz
          Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydaćsad5) Czemu
          to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich
          ubogim?(6) Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych,
          ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano.
          (7) Na to Jezus powiedział: Zostaw ją! Przechowała to, aby /Mnie
          namaścić/ na dzień mojego pogrzebu.(8) Bo ubogich zawsze macie u
          siebie, ale Mnie nie zawsze macie.”

          ...esencja:
          Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ
          był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano.

          powyższe stwierdzenia pochodzą nie od buby, ale od Jezusa i
          opisującego pobudki swojego kolegi ... apostoła Jana.
          • nm.buba011 Re: uzupełnienie 02.03.08, 15:37
            > Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie.”

            czyli:

            biednym pomagajcie, a zgodnie z sv, wręczajcie ... kwiaty.
          • a.nancy Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 17:22
            > - dlaczego Jezus, nie wpadł na tak genialny pomysł

            nie rozumiem zwiazku z tematem watku

            a tym bardziej tego fragmentu:
            > Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ
            > był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano.
            • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 18:55
              > > - dlaczego Jezus, nie wpadł na tak genialny pomysł
              >
              > nie rozumiem zwiazku z tematem watku

              - odnosi się do postu Baby, w odpowiedzi na post Drie(bardzo
              rzeczowy).
              Ja czytam całość wątku, zanim zadam pytanie lub
              się zacznę wymądrzać.

              > a tym bardziej tego fragmentu:
              > > Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale
              > > ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano.

              - też podobnie trzeba odnieść się, po prześledzeniu całości
              kontekstu.
              Wpłata na szlachetny cel, nie gwarantuje dotarcia środków,
              do potrzebujących. Iskariot to protoplastra, prezesów wszelkich
              organizacji charytatywnych. Jezus zalecał induwidualną pomoc
              potrzebującym, których jak zapewniał, będziemy mieć pod ...
              dostatkiem. Jan na przykładzie, skarbnika - grupy Jezusa,
              napisał dlaczego.
              • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 21:01
                Ano teraz to juz lepiej rozumiem ale doprawdy nie posiadam zdolnosci
                prekognicyjnych i nie moge szybowac sladem Twych genialnych wywodow.
                Ad rem-moze by i czesc rodziny przyoszczedzila nie wplacajac na pieski, ale
                czesc by wplacila.A tak to kwiatki zwiedly i wzbogacily sie kwiaciarnie ktore w
                tamtym czasie wcale tak zle nie mialy.
                • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 21:38
                  > ale doprawdy nie posiadam zdolnosci prekognicyjnych...

                  - podobnie jak i ja. Staram się czytać, zanim odpowiem.
                  To zawsze lansowałem, na forum.

                  > Twych genialnych wywodow.

                  - dzięki za uznanie, inni myślą to samo, tylko się
                  krępują.

                  > Ad rem-moze by i czesc rodziny przyoszczedzila nie wplacajac na
                  > pieski, ale czesc by wplacila.A tak to kwiatki zwiedly i
                  > wzbogacily sie kwiaciarnie ktore w tamtym czasie wcale tak zle nie
                  > mialy.

                  - Pan pochwalił rozrzutność(polewanie własnych stóp olejkiem),
                  a potępił propozycję ... czynu charytatywnego - Judasza.

                  Jako syn boży, nie mógł się mylić. Myślisz inaczej?

                  Przytoczyłem fakty(znaczy tylko przypomniałem, jako
                  argument w dyskucji, które są ogólnie znane).

                  • a.nancy Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 22:55
                    > Jako syn boży, nie mógł się mylić. Myślisz inaczej?

                    bubo
                    bez obrazy
                    ale owszem, niekotrzy moga myslec inaczej, i mysla inaczej. czy to w kwestii
                    nieomylnosci, czy tez hmmm... powiazan rodzinnych tej postaci.
                    • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 23:18
                      czy tez hmmm... powiazan rodzinnych tej postaci.

                      - nie, ani w lini prostej ani poprzez rodzeństwo ... Pana.
                    • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 03.03.08, 13:43
                      Jako Syn BOzy nie mogl sie mylic w odczuciu ludzi wierzacych oczywiscie, ale
                      pytanie po pierwsze czy Twoja interpretacja jego slow jest prawidlowa po
                      drugie czy dla ludzi niewierzacych akurat Jezus Chrystus jest wzorem SV.
                      Robienie rozpierduchy na przyklad w miejscu swietym jakos mi sie z SV kloci.
                      • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 12:21
                        > Jako Syn BOzy nie mogl sie mylic w odczuciu ludzi wierzacych
                        > oczywiscie,

                        - myślę, że założenie logiczne?

                        > ale pytanie po pierwsze czy Twoja interpretacja jego slow
                        > jest prawidlowa

                        - wskaż konkret, na tym polega polemizowanie. Czyż nie?

                        > po drugie czy dla ludzi niewierzacych akurat Jezus Chrystus jest
                        > wzorem SV.

                        - tak. Zachowanie nie jest zależne od światopoglądu

                        > Robienie rozpierduchy na przyklad w miejscu swietym jakos mi sie
                        > z SV kloci.

                        - ciekawe pytanie. Kto przestrzega ustalenia, a kto je narusza?

                        J 2:13-17 Bg(1632) „Albowiem była blisko wielkanoc żydowska; i
                        wstąpił Jezus do Jeruzalemu. I znalazł w kościele siedzące te, co
                        sprzedawali woły i owce i gołębie, i te, co pieniędzmi handlowali. A
                        uczyniwszy bicz z powrozków, wszystkie wygnał z kościoła, i owce i
                        woły: a tych, co pieniędzmi handlowali, pieniądze rozsypał i stoły
                        poprzewracał; A tym, co gołębie sprzedawali, rzekł: Wynieście to
                        stąd,

                        ### a nie czyńcie domu Ojca mego domem kupieckim. ###

                        I wspomnieli sobie uczniowie jego, iż napisano:

                        ### Gorliwość domu twego zżarła mię.” ###

                        - przy gzekwowaniu przestrzegania(obronę) określonych norm
                        społcznych, przez komornika czy policję, sv z ogólnie wiadomych
                        powodów jest zawieszany, częściowo lub w całości.

                        Czy nadal uważasz, że Jezus bawił się
                        w rozp...duchy(wykropkowane, Twoje określenie)?

                        • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 14:02
                          Nie zamierzam dyskutowac z Toba na temat interprretacji PIsnma Swietego bo po
                          pierwsze to nie forum, a po drugie nie czuje sie specjalistka w tej dziedzinie.
                          Pewien uczony czlowiek wytlumaczyl mi kiedys ze uwaga Jezusa dotyczyla tej
                          szczegolnej sytuacji i w zyciu Jego i ludzi Go otaczajacych, w zadnym wypadku
                          nie nalezy tego uogolniac.
                          Na pewno znajdziesz forum gdzie bedziesz mogl sobie podyskutowac na ten temat i
                          chyba jakos to zniesiesz ze teolog jest dla mnie wiekszym autorytetenm niz Ty, a
                          Twoja interpretacja wydaje mi sie, hm... nieszablonowa i dosc osobliwa.
                          • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 14:36
                            > Nie zamierzam dyskutowac z Toba na temat interprretacji PIsnma
                            > Swietego bo po pierwsze to nie forum,

                            - rozumiem. Dyskutujesz do do pewnego momentu.

                            > a po drugie nie czuje sie specjalistka w tej dziedzinie.

                            - to pomińmy.

                            > Pewien uczony czlowiek wytlumaczyl mi kiedys ze uwaga Jezusa
                            > dotyczyla tej szczegolnej sytuacji i w zyciu Jego i ludzi Go
                            > otaczajacych, w zadnym wypadku nie nalezy tego uogolniac.

                            - tu nic nie odpowiem. Stwierdzam, że z braku argumentacji,
                            stosuje się powagę autorytetu. A niezidentyfikowanego w
                            szczególności. Zgadzam się z ostatnim Twoim słowem.

                            > Na pewno znajdziesz forum gdzie bedziesz mogl sobie podyskutowac
                            > na ten temat

                            - cenna wskazówka. Dzięki

                            > i chyba jakos to zniesiesz ze teolog jest dla mnie wiekszym
                            > autorytetenm niz Ty

                            - zniosę.
                            Ja bardziej cenię, przekonujący argument(sam się broni) niż
                            autorytet.
                            Autorytety głosiły płaskość ziemi, dlatego Leonardo swoich
                            skromnych uwag nie publikował. Nie przepadał za podwyższoną
                            temperaturą, dla głoszących, mocne ale nie pasujące(autorytetom)
                            argumenty.

                            > Twoja interpretacja wydaje mi sie, hm... nieszablonowa i dosc
                            > osobliwa.

                            - dzięki. Trudno z nią dyskutować, dlatego potrzeba ... autorytetów.



                            • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 20:40

                              Autorytet mnie przekonal.Ciebie przekonywac nie zamierzam, dlaczego, juz napisalam.
                              Zawsze chetnie poczytam (poslucham) kogos kto w jakiejs dziedzinie jest uznanym
                              autorytetem.I kto mnie przekonuje.A Ty nie jestes zadnym autorytetem
                              teologicznym i mnie nie przekonujesz.
                              Nie czuje sie w obowiazku dyskutowac z Toba na kazdy temat, zwlaszcza na temat
                              kompletnie nie z tego forum.
                              • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 21:30
                                > Autorytet mnie przekonal.

                                - rozumiem. Autorytet przed agumentem.

                                Na ryngu staje dwóch mężczyzn.
                                Kto wygra walkę(spór, o wyższość, w tym wypadku fizyczną)?
                                Czy ten który ma tytuły mistrza swiata(niewątpliwy, uznany
                                autorytet)?
                                Czy ten który wymierzy celny cios(przekonywujący argument, dający
                                natychmiastowy efekt, kończący spór, kto lepszy)?

                                W necie, każdy może się podawać za kogo tylko chcę, weryfikacją
                                są jednak tylko argumenty.

                                > A Ty nie jestes zadnym autorytetem teologicznym i mnie nie
                                > przekonujesz.

                                - nie mówię o sobie dobrych rzeczy, pozostawiam to tym co nie
                                potrafią przedstawić argumentu.
                                Powoływanie się na autorytety, znajome lub konfabulowane jest
                                odbijaniem się w czyimś blasku, okazywanie bezradności.

                                > Nie czuje sie w obowiazku dyskutowac z Toba na kazdy temat,
                                > zwlaszcza na temat kompletnie nie z tego forum.

                                - sv czyli jak żyć, nie jest pojęciem wąskim.

                                Wypowiedzi Jezusa nie są skierowane do teologów, ale do wszystkich,
                                w tym do ludzi najprostrzych, takimi też się otaczał(rybacy,celnicy).



                                • baba67 Bardzo celowy post na temat NT 06.03.08, 13:12

                                  • nm.buba011 Re: dzięki, za uznanie :) 06.03.08, 13:41
                  • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 03.03.08, 13:39
                    Sugerujesz zatem ze wszelkie czyny charytatywne takze te przez KK czy inny
                    chrzescijanski inicjowane i prowadzone sa po prostu przeciwne duchowi
                    chrzescijanstwa?
                    Mnie kiedys wytlumaczono dlaczego Jezus tak powiedzial, ale to nie ma nic
                    wspolnego z tematem tego forum.
                    Ani tez z sama idea akcji charytatywnych.
                    • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 12:59
                      > Sugerujesz zatem ze wszelkie czyny charytatywne takze te przez KK
                      > czy inny chrzescijanski inicjowane i prowadzone sa po prostu
                      > przeciwne duchowi chrzescijanstwa?

                      - przywołałem tylko słowa Jezusa, nie chcę wdawać się
                      dyskusje ściśle religijne, to nie ma sensu.

                      Założyciel jakiegokolwiek projektu ekonomicznoredystrybucyjnego,
                      automatycznie stwarza dla siebie ... odpowiednie miejsce/posadę.

                      > Mnie kiedys wytlumaczono dlaczego Jezus tak powiedzial, ale to nie
                      > ma nic wspolnego z tematem tego forum.
                      > Ani tez z sama idea akcji charytatywnych.

                      - czyli: wiem coś lepiej ale nie powiem. Rozumiem.
                      • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 14:03
                        Nie bede sie tu wdawac w interpretacje Pisma SWietego bo tu nie jest miejsce na
                        takie interpretacje i dyskusje.
                        • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 14:46
                          > Nie bede sie tu wdawac w interpretacje Pisma SWietego bo tu nie
                          > jest miejsce na takie interpretacje i dyskusje.

                          - szanuję Twój nagły legalizm, zwłaszcza,
                          że nieraz Twoje wypowiedzi w kwestii sv,
                          bywają dość ... przypadkowe.
                          • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 20:51

                            >
                            > - szanuję Twój nagły legalizm, zwłaszcza,
                            > że nieraz Twoje wypowiedzi w kwestii sv,
                            > bywają dość ... przypadkowe
                            no comment
                            • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 20:57
                              > no comment

                              -na zrowie!
                • an.a Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 07.03.08, 15:38
                  a dla mnie to znaczy, ze naniektóre rzeczy nie ma co żałować...że jak przychodzi ktoś kogo się bardzo kocha to nie ma się co oglądać, ile to będzie nas kosztować, tylko dać mu to co mamy najlepsze, że jak mamy gości, na których nam zależy na obiedzie, to szykujemy coś ekstra a nie byle co, zeby trochę zaoszczędzić. Dlatego też, szczególnie dawniej, kościoły budowano takie wystawne, bo to, żeby okazać Bogu miłość i oddanie było dla ludzi ważniejsze niż ich brzuchy ( choć tak właściwie to Bogu do niczego nie potrzebne)...A wracając do kwiatów...to młodzi też nie potrzebują tych wszystkich kwiatów, ale jest im miło, że goście o nich pamiętają, a gościom, że mogą to jakoś wyrazić, i to w mniej suchy sposób niż danie koperty
              • a.nancy Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 22:52
                > - odnosi się do postu Baby, w odpowiedzi na post Drie(bardzo
                > rzeczowy).

                tyle zrozumialam. nadal jednak nie widze zwiazku miedzy realnym problemem,
                jakiego dotyczy ten watek, a cytatem ze zrodla mitologicznego, w dodatku
                opisujacym zgola odmienna sytuacje.

                w obliczu watkow (jakie przewinely sie tu ostatnio) nt. niestosownosci dyskusji
                swiatopogladowych, moge chyba napisac, ze czuje sie niekomfortowo, kiedy rozmowa
                schodzi na grunt j.w. zrodel. zbaczajac niebezpiecznie z tematu sv.
                szczegolnie przy calkiem "wspolczesnych" interpretacjach, jak ta:
                > Iskariot to protoplastra, prezesów wszelkich
                > organizacji charytatywnych.
                bedaca, moim zdaniem, obrazliwa wzgledem wielu organizacji. oraz dosc naciagana,
                Judasz pelnil bowiem role skarbnika, nie prezesa smile (nazwanie z tego powodu
                wszystkich skarbnikow zlodziejami byloby jednak rownie obrazliwe)
                • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 03.03.08, 00:03
                  > nadal jednak nie widze zwiazku miedzy realnym problemem,

                  - nie zrozumienie calości, zamyka sens dyskusji, zaś
                  konkretu bardzo ją rozwija.

                  > a cytatem ze zrodla mitologicznego,

                  - jeżeli główny bohater Nowego Testamentu, jest bajkowy,
                  to jak bardzo politowania godni są ... jego następcy, w tym
                  pretendenci do ... kanonizacji.

                  > w obliczu watkow (jakie przewinely sie tu ostatnio)
                  > nt. niestosownosci dyskusji swiatopogladowych,

                  - nie lansuję żadnego, opieram się o teksty. Katolicy to 95%
                  populacji w Polsce. Zwolenników biblii jeszcze wiecej(do nich należą
                  także zwolenicy teorii ewolucji). Jeżeli Ciebie obraziłem -
                  przepraszam. Jezusa jako postaci historycznej można nie uznawać,
                  trudno natomiast polemizować(podważyć choć jedną wypowiedź) z jego
                  naukami.

                  > > Iskariot to protoplastra, prezesów wszelkich
                  > > organizacji charytatywnych.
                  > bedaca, moim zdaniem, obrazliwa wzgledem wielu organizacji.
                  > oraz dosc naciagana

                  - Judasz, pełniący rolę skarbnika, chciał taką instytucję, w grupie
                  Jezusa założyć. Byłby zatem ... pierwszym wzmiankowanym prezesem.

                  Judasz nie jest postacią wyłącznie negatywną, oddał pieniądze,
                  nie próbował racjonalizować swojego czynu. Nie zniósł dysonansu,
                  powiesił się, miał(a dokładnie ... używał go) więc ... sumienie,
                  co nie zawsze zdarza się różnym ... prezesom.
                  Oczywiście nie wolno uogólniać.

                  Jezus pomysłu ... nie zaakceptował.

                  > Judasz pelnil bowiem role skarbnika, nie prezesa smile

                  -j.w.

                  > (nazwanie z tego powodu wszystkich skarbnikow zlodziejami byloby
                  > jednak rownie obrazliwe)

                  - oczywiście, jak wszelkie uogólnianie.



                  • a.nancy Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 03.03.08, 00:33
                    > - jeżeli główny bohater Nowego Testamentu, jest bajkowy,
                    > to jak bardzo politowania godni są ... jego następcy, w tym
                    > pretendenci do ... kanonizacji.

                    czy to jest argument... i za czym?
                    na marginesie: roznica miedzy mitologia a bajka, jak sadze, jest Ci znana. w
                    takim wypadku powyzszy cytat to demagogia.

                    > Katolicy to 95%
                    > populacji w Polsce.

                    wylacznie nominalni. nie jest prawda, jakoby te 95% wierzylo w to, co twierdzi
                    Biblia, ani tym bardziej... czytalo ja.
                    ja czytalam, ale nie przyszlo mi do glowy, by odnosic ja... do savior vivre´u.

                    > Jeżeli Ciebie obraziłem -
                    > przepraszam.

                    dziekuje.

                    > trudno natomiast polemizować(podważyć choć jedną wypowiedź) z jego
                    > naukami.

                    nie wiem, czy rozumiem: chcesz powiedziec, ze nawet jesli Jezus nie jest
                    postacia historyczna, maja charakter prawdy absolutnej? pytam, bo tak mozna
                    zrozumiec twoja wypowiedz. byloby to zaskakujace.
                    aby przerwac ten religijny watek, wrocimy do sv: nadal twierdze, ze po raz
                    pierwszy spotykam sie z aluzja, ze religia jest zrodlem zasad sv - i trudno mi
                    sie z ta teza pogodzic.

                    fragment biblijny dotyczyl konkretnej sytuacji. mam spore watpliwosci, czy mozna
                    go uznac za ogolne potepienie organizacji charytatywnych. a NAWET GDYBY tak bylo
                    - niewplacanie pieniedzy na cele charytatywne - z powodow religijnych (?) - badz
                    dlatego, ze uwazamy je za zlodziejskie - moze byc rozsadne, ale sv go nie
                    zabrania. co sadzil Jezus o organizacjach charytatywnych - to moze byc ciekawy
                    temat do dyskusji na forum... teologicznym.

                    > > (nazwanie z tego powodu wszystkich skarbnikow zlodziejami byloby
                    > > jednak rownie obrazliwe)
                    >
                    > - oczywiście, jak wszelkie uogólnianie.

                    napisales jednak:

                    > Iskariot to protoplastra, prezesów wszelkich
                    > organizacji charytatywnych.

                    zwracam uwage na slowo: wszelkich.
                    • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 03.03.08, 01:40
                      > na marginesie: roznica miedzy mitologia a bajka, jak sadze, jest
                      > Ci znana. w takim wypadku powyzszy cytat to demagogia.

                      - mają wspólną cechę, przypadkowe powiązanie z faktami.

                      > wylacznie nominalni. nie jest prawda, jakoby te 95% wierzylo w to,
                      > co twierdzi Biblia, ani tym bardziej... czytalo ja.

                      - to już sprawy zbyt intymne.

                      > ja czytalam, ale nie przyszlo mi do glowy, by odnosic ja... do
                      > savior vivre´u.

                      - jak widać można, ba, nawet nie można inaczej, tam są
                      fundamenty sv, Kazanie na Górze, przypomnij sobie.

                      > nie wiem, czy rozumiem: chcesz powiedziec, ze nawet jesli Jezus
                      > nie jest postacia historyczna, maja charakter prawdy absolutnej?
                      > pytam, bo tak mozna zrozumiec twoja wypowiedz. byloby to
                      > zaskakujace.

                      - nie zabieram głosu w sprawie wiary bo to nie ma sensu.
                      Spróbuj podważyć sens wypowiedzi Jezusa, choć mija dwa tysiące lat.

                      > aby przerwac ten religijny watek, wrocimy do sv: nadal twierdze,
                      > ze po raz pierwszy spotykam sie z aluzja, ze religia jest zrodlem
                      > zasad sv - i trudno mi sie z ta teza pogodzic.

                      - nie religia, biblia. Jest instrukcją do życia, czyli późniejszą
                      nazwą - sv(wiedzieć jak zyć). Dziwi Cię dalej?

                      > a NAWET GDYBY tak byl o - niewplacanie pieniedzy na cele
                      > charytatywne - z powodow religijnych (?)

                      - ja nie słyszałem, choć można i taką wiarę ... zarejestrować.

                      > co sadzil Jezus o organizacjach charytatywnych

                      - zacytowałem.

                      > - to moze byc ciekawy temat do dyskusji na forum... teologicznym.

                      - owszem.

                      > napisales jednak:
                      >
                      > > Iskariot to protoplastra, prezesów wszelkich
                      > > organizacji charytatywnych.
                      >
                      > zwracam uwage na slowo: wszelkich.

                      - pierwszy wpadł na taki pomysł, co w tym nielogicznego?




                      • a.nancy Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 03.03.08, 19:18
                        > - nie zabieram głosu w sprawie wiary bo to nie ma sensu.

                        i tu sie zgodze.
            • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 20:58
              no wlasnie ja tez jakos nie-ciesze sie ze nie jestem tu samotna
              • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 21:43
                > ciesze sie ze nie jestem tu samotna

                - wątpliwa satysfakcja ... gaudium certaminis smile
          • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 20:56
            Ja ani moj maz nigdy nie uwazalismy sie za Jezusa-doprawdy Twoja uwaga nie ma
            nic do rzeczy IMHO a sluzyc ma zapewnie pochwaleniu sie znajomoscia Pisma Swietego.
            • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 21:49
              > Ja ani moj maz nigdy nie uwazalismy sie za Jezusa

              - nie wątpię, dlaczego ta sugestia?

              > ma zapewnie pochwaleniu sie znajomoscia Pisma Swietego.

              - nie, bo to książka ... najbardziej rozpowszechniona,
              choć znać a zastosować, to "gwiezdny" ocean.
        • dominikjandomin Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 06.03.08, 20:33
          baba67 napisała:

          > Charytatywny cel jest ok.Wlasciwie zaluje, ze nie bylo tego zwyczaju kiedy ja
          > wychodzilam za maz.Mielismy na slubie wielu gosci i dostelismy ogromna mnostwo
          > kwiatow, ktorych nie bylo jak wyeksponowac nawet.A tak to pieski by skorzystal;
          > y
          > i inne zywe stworzenia...

          Był.

          Czytałem o tym w książce przedwojennej.

          Moze mało popularny, no i na pieski nie zbierali. Raczej na sierotki.
          • nm.buba011 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 06.03.08, 22:52
            > Był.
            >
            > Czytałem o tym w książce przedwojennej.
            >
            > Moze mało popularny, no i na pieski nie zbierali.
            > Raczej na sierotki.

            - tu zaprotestuję. Nie ważne, że nie na temat główny.
            Mimo takiego nicka, czytanie o
            czasach adekwatych do chwili, kiedy to Baba wyrzekała
            swoje ... tak, w literaturze przedwojennej,
            to mimo wszystko ... lekka przesada.

            Baba to młoda osoba.
            Czuję to.
            • dominikjandomin Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 07.03.08, 11:37
              nm.buba011 napisał:


              > - tu zaprotestuję. Nie ważne, że nie na temat główny.
              > Mimo takiego nicka, czytanie o
              > czasach adekwatych do chwili, kiedy to Baba wyrzekała
              > swoje ... tak, w literaturze przedwojennej,
              > to mimo wszystko ... lekka przesada.

              Czemu? Czemu za wzór chcesz stawiac tylko końcówkę PRLu / nowobogackich z
              pierwszych lat III RP?

              > Baba to młoda osoba.
              > Czuję to.

              A ja niczego innego nie twierdziłem. Też uważam, ze Baba jest młoda.
              • baba67 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 07.03.08, 12:06
                Kurcze, jacy przyjemni ludzie sie wypowiadaja na tym forum...smile
                Z tym zwyczajem przedwojennym, to slyszalam o nim, ale decydujace bylo, ze nie
                byl rozpowszechniony wtedy kiedy bralam slub .Teraz toby nikt sie nie zdziwil.
    • ameba1 Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 18:04
      kiedyś znajomi moi szli na wesele do kuzynostwa. Całe towarzystwo
      weselne nie piło wódki tylko winko. Na zaproszeniach weselnych była
      taka adnotacja - oczywiście tak jakoś ładnie i zgrabnie
      sformułowana - by zamiast kwiatów przynieść butelkę wina smile
      • fifi.only Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 02.03.08, 23:32
        dziękuje za wszystkie odpowiedzi- podpowiedzi, z tymi kwiatami, to
        bardziej mi chodziło, a jakies skromne kwiaty, a nie wymuskane
        wiązanki, ale dobra! dziekismile!
        • uyu Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 02:29
          Z tego co piszecie wyglada na to, ze do Polski jeszcze nie dotarla
          tradycja "list slubnych". Polegaja one na tym, ze mloda para wybiera
          sklep w ktorym otwiera liste i informuje o tym na zaproszeniach.
          Zaproszeni ida do sklepu i wplacaja na ich konto dowolna sume albo
          wybieraja jeden przedmiot z listy zrobionej przez mloda pare.
          I wszyscy sa zadowoleni, nikt nie targa w wieczorowej sukni
          prezentow, nie ma sterty kartonow i obawy ze cos sie zniszczy, a
          zaproszeni przychodza na przyjecie z wolnymi rekami i kwiatami.
          Czesto jest to jedna roza z ktorej tworzy sie wielki bukiet
          pamiatkowy.
          Co kraj to obyczaj. Ten uwazam za calkiem niezly. Listy prowadza
          sklepy takie jak Galerie Lafayette czy Printemps a nawet te
          skromniejsze.
          • control Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 05.03.08, 08:51
            Wydaje mi się, że listy prezentów w sklepach nie tylko dotarły ale
            nawet już odchodzą - ze względu na z reguły dosyć ograniczoną ofertę
            możliwych do wybrania produktów i wysokie ceny (właściciele sklep z
            prezentami wiedząc, że ludzie i tak przyjdą do nich po prezenty, nie
            są zainteresowani obniżaniem cen). Poza tym co to za prezent, skoro
            trzeba go wybrać z listy? Żadnej niespodzianki. Co prawda juz dawno
            jestem po ślubie, ale nie chciałbym dostać takiego prezentu, który
            sobie wcześniej sam wybiorę.
            • dominikjandomin Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 06.03.08, 20:39
              control napisał:

              > Wydaje mi się, że listy prezentów w sklepach nie tylko dotarły ale
              > nawet już odchodzą - ze względu na z reguły dosyć ograniczoną ofertę
              > możliwych do wybrania produktów i wysokie ceny (właściciele sklep z
              > prezentami wiedząc, że ludzie i tak przyjdą do nich po prezenty, nie
              > są zainteresowani obniżaniem cen).

              Popieram.

              >Poza tym co to za prezent, skoro
              > trzeba go wybrać z listy? Żadnej niespodzianki. Co prawda juz dawno
              > jestem po ślubie, ale nie chciałbym dostać takiego prezentu, który
              > sobie wcześniej sam wybiorę.

              Popieram po raz kolejny.

              Inna sprawa wiedzieć, ze mam mieszkanie wyposażone w podstawowy sprzęt AGD i
              kolekcjonuję porcelanę białą w kobaltowe wzory (bez innych dodatków barwnych), a
              inna - kupić mi konkretny model rzeczy.

              Podobnie - spytałem kolegę, co chce na dyplom. Poznałem zakres zainteresowań,
              mam nadzieję, że będzie zadowolony.
      • dominikjandomin Re: Ślub i prezenty- jak powiadomić 06.03.08, 20:36
        ameba1 napisała:

        > kiedyś znajomi moi szli na wesele do kuzynostwa. Całe towarzystwo
        > weselne nie piło wódki tylko winko. Na zaproszeniach weselnych była
        > taka adnotacja - oczywiście tak jakoś ładnie i zgrabnie
        > sformułowana - by zamiast kwiatów przynieść butelkę wina smile

        Yyyy?

        A była mowa o własnej wałówce, sztućcach i 2 m2 parkietu do tanca? Oczywiście
        jakoś tak ładnie i zgrabnie sformułowana?
Pełna wersja