Zupełnie nie wiem jak postapić?Co z tym prezentem?

03.03.08, 09:47
Opiszę Wam sytuacje:
Organizujac impreze zawsze zapraszalismy ten sam konmplet
gości.Ostatnio ciocia-chrzesna męza zaczeła robic selekcję
Na impreze w restauraci nie zaprosiła brata męza-bo ci niby nie
zaprosiłi jej oficjalnie na swoje nowe miszkanie
Napstepnie wspomnianej cioci syn nie zaprosił nas do siebie-byla
cala rodzina z powodu tak głupiego ze nie napisze
nawet,demonstracyjnie wybiorczo pojedynczych gosci nie zapraszali.
Stosunki mimo to pozostawałi między nami poprawne, jak by nigdy sie
nic nie stało, bo my pretensji o to nie mielismy-cóz ich wybór
W sobote wraz z mezem zorganizowalismy może 30 a synka 3 latka- w
restauracji. Byla cala rodzina, wspomniana ciocia tez zostala
zaproszona. Ma dwóch synów z których mąż zaprosił tylko jednego, a
tego który nie prosił nas ostatnio poprostui pominelismy.
Postanowilismy w koncu dać im do zrozumienia i pokazac jakie to
uczucie jak o kims w taki sposób sie zapomina.
Cała sytuacja rozegrala się nastepujaco:
Ciocia przyszła z wielkimi pretensjami, wrecz zapłakana za swoim 30
letnim synkiem, jego zona i wnukiem. Zyczenia złozyła mi zdawkowo.
,, Dużo szcześcia " i odeszła. Była nabombana, zła, prawie nic nie
zjadła. Wujek wreczył mi prezent-jak powiedział''Cukierki z wkładka''
Nie opisze jej miny i zachowania. Była zła ze pominelismty jej
jednego syna a zaprosiłismy tylko drugiego z zona z którym nota bene
pozostaje w konflikcie, to tak na marginesie. Po godzince poprostu
bez porzegnania ze mna wyszli-,, Musza juz iśc'' Czuli sie
fatalbnie, z nikim nie rozmawiali
Caly problem dla mnie piolega na tej tzw ''wkładce''
Jest to mianowicie komplet bielizny-chociaz to trudno nazwac
bielizna!!
To czerwone majteczki i a'la biustonosz. na majtkach i biustonoszu
doszyte sa króliczki puszkowe z tandetnymi plastikowymi oczami i
czeerwonymi uszami. Jest to tandeta, musicie sobie wyobrazić jak
okropne to jest. Taki8e rzeczy kupuje sie na ryneczku po 15 zł i
moim zdaniem po pierwsze nie wypada dać bielizny a po drugie
takiej??????-zaznaczam ze tu nie nie o cene p0rezentu mi chodzi!!!
Wcale mi nie do śmiechu, nawet jestem urazona. zastanawiam się jak
zareagowac na to??? Jestem pewna ze ten prezent miał mnie wykpić,
nie posadzam ich o dobre intencje, a moje, zapraszajac ich były
szeczre, nie spodziewałam sie ze zaboli ich nie zaproszenie syna.
Bo m oi tescie nigdy nie komentowalui i nie dyskutowali o ich
zachowaniach dot zapraszania gości na spotkania rodzinne. Zaznaczam
ze do tej pory moje stosunki z ww cioci były w porzadku.
Nie wiem czy jakos jej dopiec czy zupełnie zignorowac jej
niegrzeczne zachowanie??Podsuncie jakiś pomysł!!
    • przemek.plywak Re: Zupełnie nie wiem jak postapić?Co z tym preze 03.03.08, 10:41
      Zignorować!!!!!
      Wygląda na to, że stworzyła się jakaś zapętlona sytuacja, wzajemne
      żale, złośliwości itd.
      Jeśli w Twojej rodzinie jest zwyczaj, że zaprasza się wszystkich, to
      niestety musisz się tego trzymać, inaczej będziesz nakręcać
      atmosferę pretensji. Jesli ktoś Ciebie nie zaprasza, to jego sprawa.
      Sama piszesz, że wcale Cię to nie przejęło.
      Na razie stało się, jak się stało. Pomiń to milczeniem. Nastepnym
      razem znów zaproś wszystkich. Natomiast gdyby Cię pytali, czy Ci się
      podobał prezent, odpowiedz zdawkowo, że śmieszny, czy coś w tym
      rodzaju, i tyle. jesli powiesz im, że ten prezent Cię oburzył, to
      dopiero dasz im satysfakcję.
      Inna sprawa, że przemyśl, czy naprawdę musisz na każde urodziny męża
      i synka zapraszać wsystkie ciocie z ich dziećmi i całymi rodzinami.
      jeśli zaprosisz je z wyjątkowej okazji, np. pierwszej komunii, to
      absolutnie wystarczy. Choć wiem, jak trudno wyrwać się z rodzinnego
      ptzymusu...
Pełna wersja