(natarczywe) patrzenie w oczy rozmowcy

31.03.08, 14:45
A propos watku o osobistych pytaniach przy kontroli lekarskej. Jak
to jest z patrzeniem w oczy rozmowcy? Osobiscie nie lubie takiej
natarczywej lustracji przez osobe w grunice rzeczy mi nieznana i w
takich sytuacjach unikalam patrzenia, bo kojarzy mi sie to z
przesluchaniem. Zapewne zalezy to od rozmowcy i stopnia zazylosci - -
ale w powyzszym przypadku, czy lepsze jest unikanie wzroku i
patrzenie "poza" rozmowce, jak robilam do tej pory, czy wrecz
przeciwnie, nalezy wbijac wzrok w identyczny sposob?

A co w formalnych sytuacjach, kiedy robi to np pracodawca, czyli
osoba, od ktorej jest sie uzaleznionym w pewien sposob?
    • remez2 Re: (natarczywe) patrzenie w oczy rozmowcy 31.03.08, 14:53
      malwa51 napisała:

      Zapewne zalezy to od rozmowcy i stopnia zazylosci - -
      > ale w powyzszym przypadku, czy lepsze jest unikanie wzroku i
      > patrzenie "poza" rozmowce, jak robilam do tej pory, czy wrecz
      > przeciwnie, nalezy wbijac wzrok w identyczny sposob?
      Patrz w umowny punkt, dwa - trzy cm na głową rozmówcy
      > A co w formalnych sytuacjach, kiedy robi to np pracodawca, czyli
      > osoba, od ktorej jest sie uzaleznionym w pewien sposob?
      Wzrok spaniela i wyraz twarzy znamionujący zachwyt nad mądrością rozmówcy.
      Zawsze działa.
    • kora3 Re: (natarczywe) patrzenie w oczy rozmowcy 31.03.08, 15:05
      Patrzenie na rozmówcę w trakcie rozmowy jest przejawem zarówno
      zainteresowania nim (w sensie rozmowy, nie osoby do podrywu), tym co
      mówi, jak i skupienia na gadce - czyli pozytywnym zachowaniem.
      Jednak patrzenei na rozmówce nie powinno być natarczywe, czy ciągle
      skupione na zwroku drugiej strony. Takie patrzenie jest istotnie
      odbierane, nawet [podświadomie, jak "badanie" podczas przesłuchania.
      Podobnie źle odbierane są spojrzenia od stop do głow, taksujące
      rozmówce - które z reguły postrzega sie jako albo badające, albo
      pogardliwe.
      Patrzenie totalnie ponad rozmówce nie jest szczególnie dobre, bo
      moze zostać odebrane jako lekcewazenie go, czy brak zainteresowania.
      Najlepiej oscylowac wzrokiem w okolicy czola i ust mówiacego, ale
      nie cały czas.
      Skoro odbierasz spojrzenie jako napastliwe musi ono być natezone w
      okolicy oczu i zbyt długo skupione w tym miejscu.
      Twz. "uciekanie" oczyma w bok moze nasuwać podejrzenie, ze masz coś
      do ukrycia, rozmówca, bądź temat Cię onieśmielają, wprawiają w
      zakłopotanie, dlatego poza flirtem unikaj tego.
      Jeśli masz poczucie wlepienia wzroku np. pracodawcy w Ciebie
      i "badania" przenieś na chwilkę wzrok w okolice jego czoła, ust.
      Wlepianie wzroku w innych bywa świadome i obliczone na okreslony
      efekt, ale bywa tez nieświadome, czasem wynika z wady wzroku u
      wgapiającego się, albo jego nieśmialości i przekonania, ze stałe
      patrzenie w oczy rozmówcy sprawia, że czyni on wrazenie osoby
      bardziej pewnej siebie, zdecydowanej.
Pełna wersja