malwa51
31.03.08, 14:45
A propos watku o osobistych pytaniach przy kontroli lekarskej. Jak
to jest z patrzeniem w oczy rozmowcy? Osobiscie nie lubie takiej
natarczywej lustracji przez osobe w grunice rzeczy mi nieznana i w
takich sytuacjach unikalam patrzenia, bo kojarzy mi sie to z
przesluchaniem. Zapewne zalezy to od rozmowcy i stopnia zazylosci - -
ale w powyzszym przypadku, czy lepsze jest unikanie wzroku i
patrzenie "poza" rozmowce, jak robilam do tej pory, czy wrecz
przeciwnie, nalezy wbijac wzrok w identyczny sposob?
A co w formalnych sytuacjach, kiedy robi to np pracodawca, czyli
osoba, od ktorej jest sie uzaleznionym w pewien sposob?