klasia3
02.05.08, 20:51
Witam, Proszę o radę
Moi sąsiedzi nie mówią mi "Dzień Dobry". Trwa to od 7 lat, czyli od
początku. Dotyczy sąsiadów z piętra. Sytuacja wygląda tak, że ja
kłaniam się sąsiadowi (facet mniej więcej w moim wieku), ten udaje,
że nie widzi, czy nie słyszy, albo odwraca głowę na mój widok.
Sąsiadka z kolei (żona sąsiada) w takich sytuacjach opuszcza głowę.
Sytuacja została prawdopodobnie wywołana szkolnym nieporozumieniem
naszych synów (równolatków) tuż po naszej przeprowadzce (7 lat
temu!)- sprawa zresztą została całkowicie wyjaśniona.
Czy dobrze robię uparcie kłaniając się sąsiadom?
Nie ma mowy o żadnym dialogu - jakakolwiek inicjatywa z mojej strony
wywołuje identyczną reakcję - sąsiad ignoruje mnie (próbowałam kilka
razy zagadnąć).
Taka sytuacja jest dla mnie ogromnym dyskomfortem - nie jestem
osobą konfliktową, to pierwsza i jedyna taka sytucja w moim życiu.
Trudno mi też bez przerwy tłumaczyć 3 letniej córeczce, dlaczego ten
Pan nie odpowiedział "Dzień Dobry".
Pozostali nasi sąsiedzi to sympatyczni ludzie.
Czy dobrze zachowuję się w tej sytuacji? Niektórzy mówią, że nie
wypada kobiecie kłaniać się mężczyźnie, jeśli ten ją ignoruje.