kora3
10.05.08, 18:09
Do załozenia wątku skłonila mnie naturalnie dyskusja o rachunkach w
restauracji, acz nie tylko.
Zauważcie Państwo, że zasady SV towarzyskie i zawodowe bywają z sobą
sprzeczne

Nie tylko zresztą wzajemnie, ale nawet w obrebie
własnego poletka. No bo tak: zasadą jest, ze zapraszajacy (czyli
osoba inicjująca spotkanie towarzyskie- solenizant, jubilat) pokrywa
koszty przyjęcia. Tak? No tak. Nie ma znazcenia, zcy jest to
kobieta, czy mezczyzna. Jesli zaprasza two. do9 restauracji -
rezerwuje stolik, dba o gosci, następnie dyskretnie reguluje
rachunek - jest gospodarzem, dokładnie tak, jakby goscila tow. w
domu. Tam przecież nikt by jej nie zwracał za jedzenie, zcy trunki,
nieprawdaż?
Z drugiej strony - czesc z ans upiera sie, ze w restauracji zawsze
za kobiete płaci mezczyzna - zakładając, ze to prawda - jak to
pogodzic z regula "płaci zaparszający na impreze"?
Co sie satnie, jesli pani zprosi na urodziny dwie pary i czwórke
mieszanych singli? Panowie powini zapąłcić za wszystkich? Za siebie
i swoją partnerke panowie "sparowani", zaś sigle za pozoostałe
panie? No chyba - nie. W tym przypadku pewnie wielu oredowników
placenia panów bezwględnie za nie zgodzi sie, ze
płaci ....zapraszający, zcyli PANI w tym konkretnym przypadku.
Problem zatem pojawia się tylko wówczas, gdy pan jest jedynym
gosciem restyauracyjnym na przyjeciu urodzinowym pani - ale z kolei
nikt nie proponowałby by pokrywał koszty przyjęcia w jej domu.
SV słuzbowy i towarzyski sa równie sprzeczne - pierwsza podaje reke
kobieta, osoba starsza - im tez przedstawiamy mezczyzn i osoby
młodsze, ale tylko na gruncie towarzyskim. Bo zawodowo reke przecież
podaje osoba stojaca wyzej w hierarchii zawodowej bez względu an
płec własną i płeć podwładnego.
Te zasady moga byc zatem sprzeczne, ale należy orientowac się CO
wybrac, prawda?
Tak wiec zasadniczo - CO wybrać - płaci zapraszajaca osoba, czy
facet? I co wówczas, gdyu zaproszonych panów jest wiecej niz jeden ?