"Jedzenie w terenie"

23.05.08, 15:28
Witam!
Mam pewien problem. Ze względów zdrowotnych muszę analizować to co jem. Ponadto muszę spożywać posiłki o ściśle ustalonych godzinach. Dlatego też zawsze jem to, co zostało przyrządzone pod okiem moim lub mojej mamy. Nie jadam na mieście, zawsze mam przy sobie swoje jedzenie. Niekiedy nawet idąc do koleżanki biorę swój prowiant. Męczy mnie usilne namawianie mnie do jedzenia. Wiem, że w dobrym guście jest zjeść to, co zostało podane. Więc jak mam się tłumaczyć, by nie urazić gospodyni i nie wypaść źle? Mam 17 lat, w związku z czym nie jestem traktowana poważnie, ludzie sądzą, iż są to tylko moje wymysły...
    • remez2 Re: "Jedzenie w terenie" 23.05.08, 19:18
      Serdecznie współczuję.
      > Mam 17 lat, w związku z czym nie jestem traktow
      > ana poważnie, ludzie sądzą, iż są to tylko moje wymysły...
      Jedynym pocieszeniem jest fakt, że gdybyś była starsza, niektórzy gotowi byliby
      komentować Twoje postępowanie jako "fanaberie starej baby". A mówiąc serio -
      delikatne, subtelne postępowanie nie jest szczególnie mocną stroną większości
      naszych rodaków. sad pozdro
      • kora3 Re: "Jedzenie w terenie" 23.05.08, 19:38
        nie przejmuj się - grzecznie i stanowczo odmawiaj podajac przyczyne
        tylko wówczas, gdy chcesz, nie daj się zdominować i zmuszac do
        mówienia o swojej dolegliwosci, jeśli nie chcesz.
        Trzymaj się!
Pełna wersja