panienka_dafne
23.05.08, 15:28
Witam!
Mam pewien problem. Ze względów zdrowotnych muszę analizować to co jem. Ponadto muszę spożywać posiłki o ściśle ustalonych godzinach. Dlatego też zawsze jem to, co zostało przyrządzone pod okiem moim lub mojej mamy. Nie jadam na mieście, zawsze mam przy sobie swoje jedzenie. Niekiedy nawet idąc do koleżanki biorę swój prowiant. Męczy mnie usilne namawianie mnie do jedzenia. Wiem, że w dobrym guście jest zjeść to, co zostało podane. Więc jak mam się tłumaczyć, by nie urazić gospodyni i nie wypaść źle? Mam 17 lat, w związku z czym nie jestem traktowana poważnie, ludzie sądzą, iż są to tylko moje wymysły...