wodka.z.pieprzem
10.06.08, 02:19
witam, niedawno bylam na spotkaniu z grupa przyjaciol w knajpie. siedzielismy
przy okrąglym stole, jestesmy grupa mlodych osob wszyscy przed 24 r.ż.
dowiedzialam sie od znajomego, ze pewna dziewczyna ktora tam byla z nami
obgadala mnie do tego znajomego, ze jestem niekulturalna itp. bo rozmawiam
"przez stół". jestem w ciężkim szoku, bo choc z zasadami SV jestem zapoznana,
to pierwsze slysze o czyms takim. po pierwsze wszyscy bardzo dobrze sie znamy,
po drugie to byla impreza, po 3 mlodzi ludzie,sami znajomi, sutyacja na luzie
itp...czy to faktycznie nietakt, ze do kolezanki (znamy sie 4 lata) i
kolegi(znamy sie 8 lat) mowie caly czas choc siedze na przeciwko po drugiej
stronie stołu? czy to moze zwykla zlosliwosc tej dziewczyny?