starucha_izergiel
24.07.08, 11:25
Witam,
Mam "mały" problem, który staje się dla mnie niestety coraz bardziej uciążliwy.
Nie jadam wielu potraw np ryb, owoców morza, krwistych steków, podrobów, nie
lubię smażonych dań, wieprzowiny, dziczyzny, grzybów, kawioru i większości
wykwintnych dań za które płaci się bajońskie sumy, a na talerzu wyglądają jak
miniatury potraw.
Mam zwyczaj jadać bardzo, ale to bardzo proste potrawy.
Niestety, ostatnio mam sporo służbowych wyjść, co gorsza do tych top top
restauracji.
Raz zamówiłam w restauracji szklankę wody, na przystawkę pieczywo czosnkowe, a
właściwie spody od pizzy z ziołami i oliwą z oliwek, na danie główne warzywa
gotowane i na deser kawę bo to było jedyne "jadalne" jedzenie w tej
restauracji - współbiesiadnikom wyjaśniłam, że jestem na diecie. Robić tak za
każdym razem? A co, jeśli nie będą mieli tych samych warzyw? Zamówić tylko
przystawkę? Trochę głupio to wygląda? Najgorsze są kuchnie z dalekiego
wschodu, bo tam nigdy nie wiem na co trafię!