horatio_valor
20.08.08, 15:25
W jednej z moich poprzednich prac był zwyczaj, że osoba, która
wychodziła z pracy, mówiła, oprócz standardowych formuł w tej
sytuacji, również "dziękuję" (a dokładniej w formie 'dzięki', bo
wszyscy mieliśmy wtedy po 25-30 lat).
Było to podziękowanie za współpracę, za wspólnie spędzony dyżur.
Nasza praca była ściśle zespołowa, więc wymagała porozumienia i
dobrych relacji. No, a poza wszystkim myśmy się po prostu lubili.
Na początku zwyczaj taki wydawał się dziwny, nawet irytował, ale z
czasem wszyscy go zaczynali lubić. Bardzo to budowało więź w ekipie.
Czy spotkaliście się z takim zwyczajem?