Nadużywanie perfum w pracy.

22.08.08, 20:55
Moja kolezanka z pracy dość często nadużywa perfum. Perfum strasznie
duszących, zupełnie nie w moim guście. Siedzi przy sąsiednim biurku
a ja ledwo wytrzymuje osiem godzin w pracy. Strasznie mnie to
wkurza i nie wiem jak zareagować. Czy coś jej zasugerować, że mi ta
woń przeszkadza?
    • nuova Re: Nadużywanie perfum w pracy. 25.08.08, 10:51
      moze spraw sobie wentylator i skieruj strumien powietrza na wlasna twarz

      albo

      ostentacyjnie otworz okno i drzwi - zrob przeciag ?

      moze sie pokapuje?
    • pmisiek_kosmaty Re: Nadużywanie perfum w pracy. 27.08.08, 07:59
      Też tak miałam.
      jestem migrenowcem, na szczęscie wcześniej o tym wszyscy wiedzieli.
      Gdy w wyniku różnych przeprowadzek wylądawałam w pokoju z koleżanką
      lubiącą duszące perfumy, poprosiłam ją otwarcie, zeby ograniczyła,
      bo po kwadransie razem mnie już łapały nudności...
      Powiedziałam jej to spokojnie, w cztery oczy. Nie spodziewałam się
      aż takiej reakcji, bo kobietka się zawstydziła(!) i mnie
      obsztorcowała, dlaczego jej wcześniej nie powiedziałam.

      Teraz coraz więcej osób jest na coś uczulonych, może spróbuj w tę
      nutę? Że jakiś składnik jej perfum Cię uczula?
    • horatio_valor Re: Nadużywanie perfum w pracy. 27.08.08, 11:37
      Najlepiej porozmawiać.

      Wszystko zależy oczywiście od stosunków, jakie są między Wami.

      Ja bym zaczął w nucie żartobliwej - to wbrew pozorom potężne i
      niedoceniane narzędzie załatwiania delikatnych spraw - jeśli coś
      idzie nie po naszej myśli, zawsze można skręcić w żart i urwać
      temat. Sposobów może być masa: np. kwiatek w pokoju gubi liście,
      więc możesz zażartować, że to przez perfumy koleżanki.

      Jeśli się nie uda - proponuję argumentować względami zdrowotnymi
      (alergia, astma, migrena itp.). Ludzie w naszej kulturze nie drążą
      tematów zdrowotnych innych ludzi ("a na co dokładnie jesteś chory?"
      itp.), to jest temat tabu. Taki argument powinien spotkać się ze
      zrozumieniem. Znacznie lepiej zmyślić sobie jakąś drobną ułomność
      zdrowotną niż robić komuś przykrość mówiąc otwarcie, że np. "według
      mnie śmierdzisz tak, że nie mogę oddychać". Choćby to była
      najszczersza prawda...

      Jak świetnie wiemy, w savoir-vivrze prawdomówność nie zawsze jest
      cnotą.
      • miska_malcova Re: Nadużywanie perfum w pracy. 28.08.08, 14:53
        sugeruję rozmowę w cztery oczy
Pełna wersja