Dodaj do ulubionych

Większa grupa w restauracji - jak płacić rachunek?

20.09.08, 12:18
Proszę o podpowiedż jak należy zgodnie z zasadami dobrego obyczaju
zachowywać się w momencie płacenia rachunku w restauracji będac z
większą grupą osób.
Często zdarza mi się wychodzić z grupą 5-6 przyjaciół. I nie jest to
drink w pubie. Zwykle są to późne kolacje, więc ja raczej nie
wybieram największego dania z karty. W dodatku zwykle prowadzę, więc
nie zamawiam alkoholu. Z kolei moje towarzystwo lubi jeść dosyć
dobrze, więc obowiązkowo: przystawka, danie, deser, woda, wino, kawa.

Czy to jest ok jeśli rachunek dzieli się po równo na każda osobę?
Wtedy ja płacę równowartość moich 2-3 dańsad Czy można zaproponować,
że każdy płaci za siebie?

Jakie są zasady??


Obserwuj wątek
    • gazetowy.mail Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 20.09.08, 14:16
      Dziwi mnie Wasze płacenie po równo.
      Sama piszesz, że są to przyjaciele więc chyba możesz spokojnie z
      nimi ten temat poruszyc. oczywiscie nie przy placeniu gdy kelner nd
      wami stoi ale kiedys przy jakiejsc innej towarzyskiej okazji.

      Ludzie z ktorymi chodze do restauracji/pubów itp miejsc nie mają z
      tym problemów. Każdy płaci za siebie. Chociaż czesto płaci jeden
      karta czy gotówką, zabiera rachunek a potem mu oddajemy "swoja
      działkę"

      Gdy idę z ludźmi których za bardzo nie znam (bo na spotkaniu są
      znajomi znajomych) zawsze mam drobne - dziesiątkę w bilonie
      (1,2,2,5zł) i setke w banknotach (10,20,20, 50zł) - z tymi pieniedzy
      złoze kzda kwotę. Gdy zamawiam z karty to zawsze patrzę ile co
      kosztuje i wiem za ile zjadłam. Gdy przychodzi do płacenia i ludzie
      zaczynaja sie zastanawiac ile kto ma opłacic wyciagam portfel i
      pieniadze i mowie "moja była ryba w zestawie i dwa piwa i to jest
      48 zł wiec kładę 5 dziesiątek" nie obchodzi mnie wtedy cała reszta
      ludzi ktorzy probuja sie doliczyc albo wyciagaja jedną 100 i
      mówia "a ja mam stowe i co mam teraz zrobić?".
    • baba67 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 20.09.08, 14:17
      Ja bylam w podobnej sytuacji w tym sensie ze bylo 7 osob jedni pili i jedli,
      drudzy tylko jedli.
      Nie bylo problemu-kazdy zamawiajac obliczyl sobie z grubsza za ile zjadl i
      wypil badz tylko zjadl i mniej wiecj taka sume a mala gorka polozyl na kupce.
      Nie wyobrazam sobie jakichs publicznych kalkulacji.
      Uwazam, ze Twoi znajomi nie sa specjalnie honorowi skoro oczekuja od Ciebie
      takiej samej sumy jak pozostali widzac ze nie pijesz i ewidentnie mniej zamawiasz.
      Widze trzy wyjscia
      -zaproponuj zasade uczciwej kupki
      - staraj sie zamawiac za taka sume co oni (zamiast alkoholu-drozsze danie
      - zmien znajomych
    • burza4 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 20.09.08, 14:18
      nie ma sztywnych zasad w tej materii.

      jeśli nie wprowadza to wielkiego zamieszania, najprościej od razu
      uprzedzić kelnera, że zamawiacie na osobne rachunki. 5-6 osób jest
      do ogarnięciasmile, szczególnie że pewnie są wśród nich pary.
      My tak robimy, zrzucając się jedynie na napiwek.

      gorzej, jesli grupa jest znacznie większa, a tak nam się zdarza. I
      też się irytuję, bo my jadamy mało, więc bierzemy np. jedno danie i
      piwo, natomiast reszta idzie na całość, racząc się dodatkowo
      koniaczkami, czy innymi drogimi trunkami, a potem to wszystko dzieli
      się na osoby, i w rezultacie płacimy 2-3 razy więcej niż
      skonsumowaliśmy. Tylko jak jest 20-25 osób, to już z osobnymi
      rachunkami robi się katastrofa, bo przygotowanie i uregulowanie
      rachunków trwałoby wieki.
      • nm.buba011 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 08:41
        > Tylko jak jest 20-25 osób, to już z osobnymi
        > rachunkami robi się katastrofa,

        przeciesz nie dostajemy wspólnych rachunków, z osobami z którymi...
        nie przyszliśmy. Kelnerzy, też opowiadają dowcipy
        o "kombinowaniu"... gości.
        • pavvka Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 10:41
          nm.buba011 napisał:

          > > Tylko jak jest 20-25 osób, to już z osobnymi
          > > rachunkami robi się katastrofa,
          >
          > przeciesz nie dostajemy wspólnych rachunków, z osobami z
          którymi...
          > nie przyszliśmy.

          Czyżby? Mam inne doświadczenia. Rachunek jest domyślnie wystawiany
          na towarzystwo siedzące razem przy stole niezależnie czy przyszli
          razem czy nie (chyba że goście poproszą o rozdzielenie rachunków).
          Przecież ludzie często umawiają się w lokalach - każdy przychodzi
          oddzielnie i dołącza do reszty przy stole.
    • wensday Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 20.09.08, 17:30
      Nie znam żadnych sztywnych reguł w tej kwestii.

      W moim przypadku zazwyczaj rozwiązujemy to tak, że jedna osoba płaci kartą albo "grubszym" nominałem a pozostali oddają tej osobie kwotę za swoje zamówienie.

      Jeśli zdarza mi się uczestniczyć w większym spotkaniu np. 20 osób, to albo bierzemy osobne rachunki, albo każdy wychodząc (jeżeli niektóe osoby muszą/chcą wyjść wcześniej) podchodza już same do kelnera i płacą za swoje zamówienie i kelner odlicza to od rachunku stołu.
    • secret007 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 21.09.08, 17:14
      Mnie do tej pory też wydawało się, że na normalnych spotkaniach na
      stopie koleżeńskiej każdy płaci za siebie. Przynajmniej taką
      stosowałam praktykę przy wychodzeniu do restauracji, pubu,
      gdziekolwiek z jedną czy dwiema osobami, a tym bardziej z większą
      grupą osób. Kolacje proszone, wiadomo, podlegają trochę innym
      zasadomwink

      Ale jakiś czas temu przeprowadziłam się. Zaskoczyło mnie trochę
      rozliczanie się po równo. Tym bardziej, że dla mnie jest bardzo
      niekorzystne. Ale jednocześnie obawiam się reakcji jaka będzie gdy
      zaproponuję bardziej sprawiedliwy system. Czy to nie będzie
      nieeleganckie takie targowanie sie na końcu kolacji, że ja zamówiłam
      to i płacę tylko za to?
      • baba67 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 21.09.08, 19:26

        Nie bedzie to wcale targowanie sie tylko asertywna obrona swojej gotowki.
        Ja doskonale rozumiem, ze na poczatku wystepowalas w roli osoby ktora dopiero
        wchodzi w srodowisko.Trzeba miec naprawde silna osobowosc zeby wchodzac w nowa
        grupe zmieniac jej zasady.
        Jednak teraz Twoja pozycja jest inna-nie jestes nowa.Twoi nowi znajomi nie
        zauwazyli ze placenie rownej czesci bije sie po kieszeni. Moze rzeczywiscie nie
        zauwazyli, bo znam ludzi, ktorzy nie sa specjalnie spostrzegawczy w tych
        sprawach. A moze "nie zauwazyli" bo i tak wygodnie?
        Zamawiaja, zamawiaja, a rachunek jakis taki fajnie niezbyt wysoki?
        Milo jest to czemu zauwazyc?
        Proponuje nastepnym razem:
        _usiasc tam, gdze przewiduje ze stanie kelner
        starannie przyjrzec sie co i za ile zamawiasz
        pod koniec spotkania wyciagnac reke po rachunek i "glosno pomyslec":
        - Ja bralam salatke, cole i chrupki-to tak 28 zeta wypada-tu jest 30-i polozyc
        na kupce
        przekazac rachunek osobie obok
        Jesli Twoi znajomi nadal beda chceli wkrecic Ci w sponsoring-poszukaj sobie
        innych. Powaznie.
        • aiczka Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 21.09.08, 22:07
          Zwykle w wiekszej grupie przekazujemy sobie po kolei okladke/kuferek czy
          talerzyk z rachunkiem i pieniedzmi i kazdy sobie przypomina, ile powinien
          dolozyc i ewentualnie odbiera sobie reszte.
        • nm.buba011 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 08:58
          > tylko asertywna obrona swojej gotowki.

          błędne rozumowanie pojęcia... a...rtywności.

          A...tywność, to obrona własnych praw, przy poszanowaniu, godności
          innych.
          To co proponujesz jest skomplikowane i ma na celu... odegranie się,
          na "przedsiębiorczych przyjaciołach".
          Postępowanie a...tywne, to wyłącznie oddzielny... rachunek.
          • a.nancy Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 09:45
            > To co proponujesz jest skomplikowane i ma na celu... odegranie się,
            > na "przedsiębiorczych przyjaciołach".

            zastanawiam sie (bubo, moj post nie jest konkretnie do ciebie, pisze w tym
            miejscu bo uzyles ciekawego zwrotu)
            dlaczego osoby w tym watku wydaja sie zakladac z gory, ze ci znajomi sa
            "przedsiebiorczy", czy ze mniej lub bardziej swiadomie naciagaja tych mniej
            jedzacych.
            wiele zalezy od zwyczajow panujacych w grupie
            w moim srodowisku placenie po rowno jest jak najbardziej normalne (przy
            wiekszych rachunkach)
            przy mniejszych (np. lunch) ochotnik placi za wszystkich, innym razem inny
            ochotnik... nikt nikogo nie naciaga. raczej sa sprzeczki, kiedy dwie osoby
            koniecznie chca zaplacic wink
            jasne, ze gdyby podliczyc rachunki np. w skali miesiaca, mogloby sie okazac, ze
            ktos zaplacil wiecej, a ktos inny mniej. i co z tego? mam z tego powodu tracic
            przyjaciol?

            owszem, zdarzaja sie sytuacje z przegieciem. mnie sie zdarzylo raz, ze bylam zla
            w sytuacji placenia za kolacje po rowno. ale wtedy zarowno moja, jak mojej osoby
            towarzyszacej "rowna czesc" przekroczyla trzykrotnie wartosc tego, co zjedlismy,
            co dalo juz trudna do przeoczenia kwote.
            • baba67 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 12:10
              W zwyczajnych sytuacjach, kiedy sie czesto ludzie spotykaja i mniej wiecej
              zamawiaja tyle samo placenie po rowno jest wygodniejsze. W tym wypadku jednak
              dysproporcja byla widoczna i powtarzalna. Celowe nie zauwazanie jej jest jakas
              forma przedsiebiorczosci.
              Oczywiscie sa takie poetyczne niedojdy ktore rzeczywiscie nie zauwazaja, ale
              malo prawdopodobna jest grupa zlozona z takich osobnikow.
          • pavvka Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 10:45
            nm.buba011 napisał:

            > To co proponujesz jest skomplikowane i ma na celu... odegranie
            się,
            > na "przedsiębiorczych przyjaciołach".

            Jakie odegranie się? Przecież nie próbuje w żaden sposób się mścić
            za doznane w przeszłości krzywdy finansowe, chce tylko od teraz
            przestać płacić za innych.
          • baba67 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 12:03
            Spodobalo mi sie sformulowanie "przedsiebiorczy przyjaciele"-uwazam ze jednak
            trafne smile
            Nie zgodze sie z idea odegrania. Jakiego odegrania?
            Odegranie to byloby wtedy, gdyby dziewczyna nazamawiala cudow a potem
            stwierdzila ze zapomniala portmonetki, Po czym konsekwentnie unikala przyjaciol.
            Asertywnosc to dla mnie stawianie granic. Wg tej definicji slowo uzyte jest
            poprawnie.
      • burza4 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 20:12
        secret007 napisała:

        > Ale jednocześnie obawiam się reakcji jaka będzie gdy
        > zaproponuję bardziej sprawiedliwy system. Czy to nie będzie
        > nieeleganckie takie targowanie sie na końcu kolacji, że ja
        zamówiłam to i płacę tylko za to?

        nie na końcu, a na początku - stawiasz sprawę jasno w momencie
        składania zamówienia a nie na końcu.

        Nie proponujesz tego systemu przyjaciołom tylko zwyczajnie jak
        podejdzie kelner po zamówienie - uprzedzając fakty mówisz mu że ty i
        partnerka zamawiacie na jeden rachunek i tyle.

        najlepiej nie wdawać się w dyskusje ze znajomymi, a tym bardziej - w
        dywagacje dlaczego tak a nie inaczej. Potencjalne kontrpropozycje
        uciąć należy "nie wiem, czy nie będziemy musieli wcześniej wyjść,
        coś mnie dziś głowa boli".

        przejście do rozliczenia na końcu jest najgorszym rozwiązaniem,
        choćby dlatego że wprowadza zamęt w rachunkach, wymaga liczenia kto
        co zjadł, przy długim rachunku to skomplikowane i przeciąga się
        niepotrzebnie, jest przy tym mało eleganckie.

        • baba67 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 21:13
          Doskonaly pomysl z tym rochunkiem (bo bede musiala wczesniej wyjsc)-zostawia
          reszcie mozliwosc pozostania przy wlasnym sposobie rozliczen.
          Ale kupka nie musi byc nieelegancka-jezeli ludzie maja klase i sa do tego
          systemu przyzwyczajeni.Po prostu w trakcie zamawiania oblicza sie z grubsza
          sume-potem kiedy przyjdzie rachunek zerka sie kontrolnie czy nie za malo sobie
          policzylismy i kladziemy kase na kupke.
          • burza4 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 25.09.08, 22:32
            ja akurat nie jestem zwolenniczką "kupki", bo po pierwsze - wymaga
            liczenia co po ile, dodawania itp, człowiek rozbawiony, rozgadany, w
            końcu wychodzi się po rozrywkę, a tu się trzeba wymóżdżać i rachować
            w pamięci co się zjadło i za ilesmile

            jak jest większa grupa, rozchodząca się w różnych momentach - ZAWSZE
            tak jakoś wychodzi, że okazuje się na koniec że jest za dużo albo za
            mało kasy, bo komuś się pomyliły rachunki, albo zapomniał, że oprócz
            2 piw i sałatki szopskiej zamówił jeszcze kawę i koniaczek. Ostatnio
            na klasowych spotkania - raz zabrakło kilkadziesiąt zł, i ci ostatni
            musieli dokładać więcej; a raz się okazuje, że stówę mamy górką
            (więc ktoś słono przepłacił). Liczenie przy stole mnie doprowadza do
            nerwicy.
            • baba67 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 26.09.08, 09:32
              Toz ja napisalam-towarzystwo nieliczne, stale spotykajace sie i z KLASA
              (niekoniecznie nasza).
              W takich spotkaniach jak opisalas, to chyba najglupdza mozliwa(po dzieleniu
              rowno) forma rozliczen)
            • imponderabilia22 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 12.11.22, 22:56
              burza4 napisała:

              > ja akurat nie jestem zwolenniczką "kupki", bo po pierwsze - wymaga
              > liczenia co po ile, dodawania itp, człowiek rozbawiony, rozgadany, w
              > końcu wychodzi się po rozrywkę, a tu się trzeba wymóżdżać i rachować
              > w pamięci co się zjadło i za ilesmile
              >
              > jak jest większa grupa, rozchodząca się w różnych momentach - ZAWSZE
              > tak jakoś wychodzi, że okazuje się na koniec że jest za dużo albo za
              > mało kasy, bo komuś się pomyliły rachunki, albo zapomniał, że oprócz
              > 2 piw i sałatki szopskiej zamówił jeszcze kawę i koniaczek. Ostatnio
              > na klasowych spotkania - raz zabrakło kilkadziesiąt zł, i ci ostatni
              > musieli dokładać więcej; a raz się okazuje, że stówę mamy górką
              > (więc ktoś słono przepłacił). Liczenie przy stole mnie doprowadza do
              > nerwicy.

              Większość ludzi zamawia jakieś 1, 2 dania max u coś do picia. Serio uważasz, że to jest wysiłek intelektualny zapamiętać i podliczyć to, co przed 15min włożyłeś w siebie????
    • nm.buba011 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 21.09.08, 23:42
      secret007 napisała:

      > Proszę o podpowiedż jak należy zgodnie z zasadami dobrego obyczaju
      > zachowywać się w momencie płacenia rachunku w restauracji będac z
      > większą grupą osób.

      kto bierze rachunek ten płaci, a kelner się jeszcze dopytuje, razem
      czy osobno.
      Bierzesz cały rachunek płacisz/stawiasz... wszystkim, prosisz o
      swój, to tylko za siebie/za koleżaneczkę.

      Pytanie bardzo poważne, dlaczego brać wspólny rachunek, kiedy chcemy
      płacić oddzielne?
      • przemek.plywak Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 11:22
        Najlepiej zawsze mieć przy sobie gotówkę z drobniejszymi nominałami
        i przy płaceniu uprzedzić wszystkich, kładąc swoją kwotę na stół.
        Może za pierwszym razem to wzbudzi jakieś komentarze, ale od
        następnego razu już będzie obowiązywał taki zwyczaj. Co najwyżej
        zyskasz sławę sknery, ale tym nie ma się co przjmować, nikt o
        zdrowym rozsądku nie będzie Ci miał tego za złe.
    • romek501 Re: Większa grupa w restauracji - jak płacić rach 22.09.08, 21:08
      Jest kilka rozwiazań i wszystkie dobre:
      1. Można dzielić rachunek przez liczbę osób i dokladać do wspólnej
      puli średnią + ewentualnie napiwek. Tak często sie robi wśród
      dobrych znajomych, którzy często razem gdzieś wychodzą, więc
      wiadomo, że nawet jeśli jedna osoba raz "przepłaci", to innym razem
      zapłaci poniżej swoich kosztów i per saldo przez dłuższy czas jakoś
      to się z grubsza wyrówna. Oczywiście w tym wariancie jeśli jest
      osoba, która np. w przeciwienstwie do innych nic nie jadła, tylko
      powiedzmny wypiła piwo, wowczas w gronie normalnych ludzi zwalnia
      sie ją z koniecznosci płacenia tej "średniej", do której sie jej
      oczywiście nie wlicza.
      2. Będąc np. na jakichś wczasach ze znajomymi można z powodzeniem
      stosować wariant, że codziennie płaci calośc ktoś inny (np. są 4
      pary, to każdego wieczoru placi jedna z nich). Też to per saldo się
      przecież z grubsza wyrowna.
      3. Nie ma żadnego problemu z rozliczaniem sie osobno - ten wariant
      jest dobry szczegolnie w sytuacjach, gdy nie wszyscy biesiadnicy się
      dobrze znają, gdy rzadko spotykaja się na wspólnym biesiadowaniu,
      gdy są znaczne różnice w rodzajach zamowień. Przy dużej grupie
      kelner się pyta (przynajmniej powinien), ile bedzie rachunków. Jeśli
      tego nie robi, to należy mu to powiedziec przy zamowieniu. Jeśli z
      jakichs przyczyn rachunek jest jeden, a ludzie chcą sie rozliczać
      osobno, to najwygodniej jeśli jedna osoba zaplaci, a reszta odda mu
      kasę wg. "spozycia". Należy prz tym pamietać o napiwku (jeśli był),
      żeby nie wyszło na to, że wszyscy oddali dokladnie tyle, za ile
      zamoóili, a napiwek (czasem duży, jeśli jest duzo osob i co za tym
      idzie wysoki rachunek) placi tylko ten, ktory fizycnie placił za
      rachunek.
    • kora3 Naturalnie, że mozna 30.09.08, 22:35
      ie ma najmniejszych powodów, by w sytuacji, gdy restauracyjne
      spotkanie nie jest "proszone" przez kogos
      konkretnego,a "skrzykniete" ten kto je, albo pije mniej płacil
      dzielona na rowno czesc rachunku.
      Domyślam sie wszelako, że problem pojawiać sie tez moze, ze tak
      powiem ze strony technicznej płacenia rachunku. O ile o dwa wypada
      poprosic kelnera to załozmy już o 8 razcej nie wypada najlepiej.
      Najlepiej dyskretnie zrobic tzw. "zrzutke", na rece jednej osoby,
      ktora przeliczy kasę i włozy w etui. Naturalnie - nie zcyni sie tego
      na oczach kelnera, bo on w tym czasie przecież odchodzi. Jeśli placi
      (fizycznie, w restauracji) jedna osoba za wszsytkich nalezy
      bezwglednie zadbac o to, by się z nią rozliczyć. Moze to byc jednak
      niewygodne i wywołąć niepotrzebne kwasy, gdy czesc towarzystwa nie
      ejst blisko związana z pozostalymi - tzw. znajomi znajomych.

      Wszelkie dyskusje na teamt tego kto ile ma zaplącic, wygrzebywanie
      bilonu z portmonetek, zwłaszcza przy kelnerze sa niedopuszczalne.
      • domko1 Re: Naturalnie, że mozna 07.11.08, 21:16
        To dzielenie po równo jest beznadziejne. Niektorzy jedzą duzo, inni
        malo,nie ma powodu by ktos za kogos płacił. Nie sadze zeby to sie
        wyrównało, jesli ktos za kazdym razem je i pije 2 razy tyle co druga
        osoba.
        • remez2 Re: Naturalnie, że mozna 07.11.08, 21:24
          domko1 napisał:

          > To dzielenie po równo jest beznadziejne. Niektorzy jedzą duzo, inni
          > malo,nie ma powodu by ktos za kogos płacił. Nie sadze zeby to sie
          > wyrównało, jesli ktos za kazdym razem je i pije 2 razy tyle co druga
          > osoba.
          Może ma większy apetyt?
          • domko1 Re: Naturalnie, że mozna 08.11.08, 13:43
            No własnie skoro ma większy to niech za siebie płaci.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka