Z serii: biurowy s.v.

08.10.08, 17:08
Bardzo proszę o opinie - jakie są dopuszczalne pokarmy spożywane
przez pracowników przy biurku? Powszechnie uważa się, że popijanie
wody ze szklanki, kawy/herbaty z kubka stojącego na biurku nie jest
nieeleganckie. A jedzenie przy biurku jabłka? A jedzenie kanapki? A
popijanie rosołku z kubka? A jedzenie tego rosołu ale z kluskami
łyżką z miski? A ogryzanie nóżki kurczaka z tego rosołu? Itd.

I jeszcze kwestia – czy zaplecze socjalne (pokój śniadaniowy,
stołówka) w danym biurze wpływa jakoś na te zasady czy nie?
    • remez2 Re: Z serii: biurowy s.v. 08.10.08, 17:16
      zagubiona11 napisała:

      > Bardzo proszę o opinie - jakie są dopuszczalne pokarmy spożywane
      > przez pracowników przy biurku? Powszechnie uważa się, że popijanie
      > wody ze szklanki, kawy/herbaty z kubka stojącego na biurku nie jest
      > nieeleganckie.
      Tak rzeczywiście jest.
      > A jedzenie przy biurku jabłka? A jedzenie kanapki? A
      > popijanie rosołku z kubka? A jedzenie tego rosołu ale z kluskami
      > łyżką z miski? A ogryzanie nóżki kurczaka z tego rosołu? Itd.
      Jest niedopuszczalne.
      > I jeszcze kwestia – czy zaplecze socjalne (pokój śniadaniowy,
      > stołówka) w danym biurze wpływa jakoś na te zasady czy nie?
      Tak - na tych, którzy wiedzą, że takie zasady istnieją.
    • e._ Re: Z serii: biurowy s.v. 08.10.08, 22:02
      Nie powinno sie ani jadać ani pijać przy biurku.
      O ile można "przymknąć oko" na wodę, o tyle nawet kawa jest nie na
      miejscu.
      I to bez względu na to, czy chodzi o biurko sekretarki, referenta
      czy ober-szefa.
      Chyba, że w firmie brak miejsca do spożywania posiłku, wówczas
      zwyczajnie gdzieś go trzeba zjeść. Ale zdecydowanie nie podczas
      wizyt interesantów czy nawet - współpracowników.
      Codzienność jest niestety daleka od dobrego obyczaju i wiele
      niewłaściwych sytuacji się nam "opatrzyło", nie rażą już tak bardzo.
      Ale rozbabrana kanapka i niedopita kawa stojąca na stole sędziowskim
      przed sędzią (w końcu też jest w pracy!) czy spikerem w tv nadal, na
      szczęście, wywołują zdumienie.
      • burza4 Re: Z serii: biurowy s.v. 09.10.08, 12:16
        e._ napisała:

        > Nie powinno sie ani jadać ani pijać przy biurku.
        > O ile można "przymknąć oko" na wodę, o tyle nawet kawa jest nie na
        > miejscu.

        może jednak nie popadajmy w histerię? dlaczego niby kawa nie jest na
        miejscu - nie bardzo rozumiem czym się różni jakościowo od picia
        wody?

        do biurowej kuchni chodzi się zjeść, jednak nie bardzo widzę
        logiczny powód, żeby latać tam 15 razy dziennie po łyk kawy, którą
        zwykłam pijać na raty.

        sędzia i spiker nie siedzą plackiem na sali sądowej/na wizji dłużej
        niż pół godziny-godzinę, więc co tu porównywać?
        • zagubiona11 Re: Z serii: biurowy s.v. 09.10.08, 16:37
          > dlaczego niby kawa nie jest na miejscu - nie bardzo rozumiem czym
          się różni jakościowo od picia wody?

          Czyli akceptuje Pani picie kawy przy biurku. A popijanie rosołu z
          kubka?
          • remez2 Re: Z serii: biurowy s.v. 09.10.08, 18:06
            zagubiona11 napisała:

            > > dlaczego niby kawa nie jest na miejscu - nie bardzo rozumiem czym
            > się różni jakościowo od picia wody?
            >
            > Czyli akceptuje Pani picie kawy przy biurku.
            Tak.
            > A popijanie rosołu z kubka?
            Nie. Trzymania pod biurkien nocnika również nie.
        • wensday Re: Z serii: biurowy s.v. 09.10.08, 17:08
          > może jednak nie popadajmy w histerię? dlaczego niby kawa nie jest na
          > miejscu - nie bardzo rozumiem czym się różni jakościowo od picia
          > wody?

          Chodzi tu o jedną praktyczną kwestię... jak przypadkiem potrącisz szklankę
          (butelkę) z wodą i co nieco się wychlapie na dokumenty to możesz względnie
          niezauważalnie usunąć szkody, natomiast jak wylejesz sok albo kawę to masz
          plamę, której ślad trudno zatuszować.

          Też kiedyś tego nie rozumiałam, dopóki interesant chcąc uścisnąć mi dłoń nie
          wylał karotki na klawiaturę wink
          • zagubiona11 Re: Z serii: biurowy s.v. 10.10.08, 11:13
            > Chodzi tu o jedną praktyczną kwestię... jak przypadkiem potrącisz
            szklankę (butelkę) z wodą i co nieco się wychlapie na dokumenty to
            możesz względnie niezauważalnie usunąć szkody, natomiast jak
            wylejesz sok albo kawę to masz plamę, której ślad trudno zatuszować.

            Jest na to prosty sposób - dokumenty trzyma się po prawej stronie
            klawaitury, a napoje po lewej.
        • e._ Re: Z serii: biurowy s.v. 10.10.08, 10:07
          Burza4 pyta: "dlaczego niby kawa nie jest na
          miejscu - nie bardzo rozumiem czym się różni jakościowo od picia
          wody?"
          Odpowiadam: chodzi o różnice estetyczno - zapachowe, a
          nie "jakościowe", bo te pozostawiam indywidualnej ocenie pijącego.
          Wokól biurka nie powinno pachnieć ani fiołkami, ani grochówką, ani
          śledziem ani kawą.
          Choć, oczywiście, są firmy, w których nie zwracają na to uwagi
          pozostawiając kulturze osobistej pracownika i jego wyczuciu decyzję
          o tym, co na tym biurku się znajduje.
          A potrafi się znajdować wiele, do obrzydliwości!
          • zagubiona11 Re: Z serii: biurowy s.v. 10.10.08, 11:16
            > Odpowiadam: chodzi o różnice estetyczno - zapachowe, a
            nie "jakościowe", bo te pozostawiam indywidualnej ocenie pijącego.
            Wokól biurka nie powinno pachnieć ani fiołkami, ani grochówką, ani
            śledziem ani kawą.

            A co z zapachami Chanel No.5 lub Old Spice'a? Te moga pachnieć wokół
            biurka?
          • burza4 Re: Z serii: biurowy s.v. 10.10.08, 12:52
            zapach kawy w pomieszczeniu, gdzie jak słusznie zauważyła zagubiona
            i tak rozprzestrzeniają się prywatne zapachy poszczególnych osób,
            jest marnym argumentem.

            nie dajmy się zwariować po prostu. Rozmiem, że nie proponuje się
            poczęstunku petentowi w urzędzie, i nie rozkłada kanapek po
            biurkach, ale dyrektor nie powinien zaproponować gościowi
            kawy/herbaty w zaciszu swojego gabinetu bo to narusza zasady SV? od
            kiedy?

            co mają zrobić ci, którzy pracują w biurach gdzie pomieszczeń
            socjalnych nie ma? jeść drugie śniadanie w kiblu?
      • melila Re: Z serii: biurowy s.v. 10.10.08, 14:51
        e._ napisała:
        > Ale rozbabrana kanapka i niedopita kawa stojąca na stole sędziowskim
        > przed sędzią (w końcu też jest w pracy!) czy spikerem w tv nadal, na
        > szczęście, wywołują zdumienie.
        A czy raziłaby Was woda w szklance albo w małej butelce stojąca na stole
        sędziowskim ?
        Bo niestety prowadzenie rozpraw polega głównie na mówieniu (coś jak nauczyciel
        czy wykładowca) i gardło wymaga nawilżenia. A przerwy zdarzają się czasem co
        dwie godziny.
    • nm.buba011 Re: Z serii: biurowy s.v. 08.10.08, 23:31
      > I jeszcze kwestia – czy zaplecze socjalne (pokój śniadaniowy,
      > stołówka) w danym biurze wpływa jakoś na te zasady czy nie?

      wpływa. Sv(jak żyć), nie może być oderwany od zmiennych. W z.k. też
      obowiązuje(dosłownie, w przeciwieństwie do powszechnego,
      dobrowolnego), adekwatny do warunków bytowania kodeks więzienny(sv).
      • zagubiona11 Re: Z serii: biurowy s.v. 09.10.08, 16:39
        > W z.k. też obowiązuje(dosłownie, w przeciwieństwie do
        powszechnego, dobrowolnego)

        Czy s.v. poza zakładem karnym jest dobrowolny?
        • nm.buba011 Re: Z serii: biurowy s.v. 09.10.08, 17:19
          > Czy s.v. poza zakładem karnym jest dobrowolny?

          - oczywiście dorowolny i nie grożą żadne sankcje np:
          za złą długość krawata, czy podanie dłoni, przez dżentelmena... na
          siedząco.
          • dominikjandomin Re: Z serii: biurowy s.v. 09.10.08, 23:06
            nm.buba011 napisał:

            > > Czy s.v. poza zakładem karnym jest dobrowolny?
            >
            > - oczywiście dorowolny i nie grożą żadne sankcje np:
            > za złą długość krawata, czy podanie dłoni, przez dżentelmena... na
            > siedząco.

            Biorąc pod uwagę, że to trudno wykonalne - podanie dłoni przez DŻENTELMENA na
            siedząco...
            • nm.buba011 Re: Z serii: biurowy s.v. 09.10.08, 23:48
              > Biorąc pod uwagę, że to trudno wykonalne - podanie dłoni przez
              > DŻENTELMENA na siedząco...

              - uwaga oczywiście sluszna,
              na usprawiedliwienie,
              wyraziłem się oczywiście... grzecznościowo. smile
              Ladies & gentlemen.

              to poniżej, to było, ale dla tych co nie widzieli:

              wiadomosci.onet.pl/75042,21,16,pokaz.html
          • zagubiona11 Re: Z serii: biurowy s.v. 10.10.08, 11:20
            Ale ż właśnie forumowicze w tym wątku udowadniają, ze nie jest
            dobrowolny. Niektórzy twierdzą np., że nie można w biurze przy
            biurku pić kawy.
            • nm.buba011 Re: Z serii: biurowy s.v. 10.10.08, 12:35
              zagubiona11 napisała:

              > Ale ż właśnie forumowicze w tym wątku udowadniają, ze nie jest
              > dobrowolny.

              buba ma, odrobinę wyobraźni, a niektórzy forowicze, przyczytali
              dużo książek z sv, gdzie wyczytali i zakodowali takie zwroty:
              obowiązkowo, bezwarunkowo powinien.

              sztuką jest dobrać właściwe narzędzia, dlatego moje odniesienie się
              do sztuki życia, w miejscu przymusowym(z.k).
    • magdalaena1977 Re: Z serii: biurowy s.v. 10.10.08, 14:54
      IMHO picie kawy, herbaty itp. jest jak najbardziej ok.
      Z konieczności jem też przy biurku jabłka, kanapki, sałatki, ciepłe dania
      (przyniesione z domu, odgrzane w mikrofalówce).
      Na czas jedzenia odsuwam dokumenty, żeby ich nie pobrudzić.
      W budynku nie ma bufetu, mamy pokój socjalny, ale w nim w zasadzie nie ma
      miejsca na jedzenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja