7poznan
17.12.08, 09:06
Wyobraźmy sobie taką sytuację, dwoje ludzi, rozstanie. Dziewczyna
zrywa. Nie wykazuje inicjatywy w kontaktach, aby nie robić
chłopakowi nadziei na ewentualny powrót. Dziewczyna po kilku może
kilkunastu dniach jedzie do chlopaka i oddaje mu wszystkie jego
rzeczy. Dziewczyna czyni to ponieważ uważa, ze SV nakazuje, by w
tego typu sytuacjach niezwłocznie oddać, to co nie jest nasze.
Chłopak jednak nie kwapi się do zwrotu jej rzeczy. Chodzi o zasadę,
bo ona nawet dokładnie nie pamięta co ma jej do oddania- wcześniej
zapewniał, ze jest potrzeba zwrotu rzeczy, ze jest taka koniecznośc.
Były to tylko słowa. Od słów do realizacji daleko.
Kiedy powinno się oddać pożyczone rzeczy? Niezwłocznie, czy mozna
sie z tym ociągać? Czy SV coś na ten temat mówi?