Ksiądz i "tykanie"

08.04.09, 12:25
Jak zwrócić uwagę proboszczowi, że razi mnie to, że mówi do mnie przez "Ty"? Nie jesteśmy w stosunkach zażyłych, nasze kontakty są oficjalne. Ostatecznie mogłabym nie mieć nic przeciwko przejsciu na Ty (choć wydawało by mi sie to dziwne biorąc pod uwagę czysto oficjalny charakter naszej zanjomości), ale to przejscie na ty jest jednostronne! Dodam, że proboszcz zwraca się tak nie tylko do mnie, ale i do innych parafian.
    • nm.buba011 Re: Ksiądz i "tykanie" 08.04.09, 16:45
      - proszę zwracać się do mnie... pani/jak się uda to jeszca krócej/.

      Bez uzasadniania i jak najszybciej, żeby się wielebny nie
      przyzwyczaił/prawa nabyta/.

      Po asymetrycznym zwracaniu się poznajemy... ignorantów
      • baba67 Re: Ksiądz i "tykanie" 08.04.09, 17:00
        Zacznij sie zwracac przez TY ojcze, zobaczymy czy pojmie.To niej jest faux
        pas-przeciez na spowiedzi jest taka formulka prosze Cie ojcze o rozgrzeszenie i
        zwyczajowo ksieza mowia penitentom na ty. Jest to bardziej kwestia tradycji
        ktorej sie naduzywa. Niestety u ksiezy sredniego i starszego pokolenia jest to
        dosc rozpowszechnione.
        • nm.buba011 Re: Ksiądz i "tykanie" 08.04.09, 17:59
          baba67 napisała:

          > Zacznij sie zwracac przez TY ojcze,

          - ignorant może nie pojąć, wtedy sami stajemy się ignorantami,
          tykajac się osobnikiem nieznającym zasad sv.
          Ktoś "niewtajemniczony" może obserwować i nas odpowiednio oceni.
          Człowiek wychowany starannie dobiera sobie osoby z którymi chce
          sobie mówić po imieniu, nigdy pod przymusem. smile
          • baba67 Re: Ksiądz i "tykanie" 08.04.09, 21:34
            No wlasnie. Ja nie jestem ignorantka. Tylko trzeba rozumiec to co sie czyta.
            • nm.buba011 Re: Ksiądz i "tykanie" 08.04.09, 21:53
              pewnie,

              ale wprowadzając Twoje zalecenia, z ignorantem możemy być...
              pomyleni, o czym powyżej napisałem.
              • baba67 Re: Ksiądz i "tykanie" 09.04.09, 14:30
                Raczej z dewotka niz ignorantka, przynajmniej ja bym tak pomylila. Tak naprawde
                nie wiadomo co gorsze. Niemniej jesli sposob skuteczny to czemu nie sprobowac?
                • beforek Re: Ksiądz i "tykanie" 19.04.09, 19:48
                  Tez do niego wal na ty, to sie szybko odzwyczai, darmiozjad jeden "big_grinDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja