0karola Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 09.07.09, 20:16 no wg mnie jak najbardziej trzeba jesc, tyle godzin bez jedzenia? nie wiem jak to wytrzymujesz. ja zawsze jem i nie czuje sie skrepowana Odpowiedz Link
tsuranni ale masz problemy 09.07.09, 20:35 w sumie to mi Cie żal. Jesteś niewolnicą konwenansów Odpowiedz Link
19dawid80 Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 09.07.09, 21:30 Witaj Zawsze jak jadę pociągiem to jem i piję. Mało tego, jeżeli mam taką potrzebą to beknę sobie bez żadnego zażenowania. Podobnie sprawa wygląda jak muszę puścić baką. Później szyderczo się śmieję i udaję że ten bąk nie wyszedł ode mnie. Ostatnio moim hitem jest dłubanie w nosie podczas gdy inna osoba pałaszuje pośpiesznie kanapkę. Reasumując, to wszystko jest ludzie, więc nie widzę problemów. Strzeżcie się klienci PKP, możecie mnie spotkać w jednym z wagonów PKP Odpowiedz Link
obs2 Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 09.07.09, 21:34 Dla mnie bardzo proste: 1. jest wagon restauracyjny - można dyskutować o adekwatności jedzenia w przedziale. Bułka z jajkami w przedziale pospiesznego Przemyśl- Szczecin wydaje mi się adekwatna. A bułka z jajkami w przedziale 1 klasy IC Kraków - Warszawa już nie. 2. nie ma wagonu restauracyjnego (a tak bywa coraz częściej) - no to oczywiście można jeść w przedziale i nie podlega to raczej dla mnie dyskusji. Odpowiedz Link
zigzaur Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 09.07.09, 22:30 Jak do Warszawy, to szczytem kultury jest jedzenie flaków ze słoika. Warszawska potrawa, bądź co bądź. Odpowiedz Link
ata99 Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 09.07.09, 21:43 Jako nastoletnie dziewczę, czyli lata świetlne temu, jechałam z mama nad morze.Pociąg wyjeżdżał ok. 22, cały dzień pakowanie i szykowanie. Na droge zrobiłyśmy pyszne kanapki, upiekłyśmy ciasto i wszystko to zapakowałyśmy w taki mocno szeleszczący celofan (alternatywą był zwykły papier). Nie miałyśmy czasu zjesc za wiele w ciągu dnia, więc kiedy tylko udało nam się wpakować do zatłoczonego przedziału i siąść, poczułyśmy głód. No ale od czego kanapki i ciasto. Niestety było ciemno, większośc pasażerów spała, a nasze opakowanie prowiantu, okazało się tak głośne, że do rana siedziałyśmy głodne, nie mając śmiałości budzić ludzi tym celofanem. Odpowiedz Link
zigzaur Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 09.07.09, 22:40 Rok świetlny jest jednostką odległości a nie czasu. Odpowiedz Link
ata99 Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 10.07.09, 08:43 Z mojego postu nie wynika na 100 % czy miałam na myśli czas, czy odległość, ale każda okazja jest dobra, żeby się wykazać. Gratuluję czujności!!! Odpowiedz Link
biala_adelajda Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 10.07.09, 09:02 Z Twojego postu jasno wynika, że miałaś na mysli czas. Odpowiedz Link
sprawdzczywolnejesttokonto Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 03.04.11, 00:35 skąd wiesz? może ona podróżuje w czasoprzestrzeni i ta cała sytuacja miała miejsce w innym wymiarze? Odpowiedz Link
wuetend Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 09.07.09, 21:44 jest to niedopuszczalne, niekulturalne i antypolskie, szczególnie gdy towarzyszy temu mlaskanie, siorbane i głośne połykanie. Proceder być z całą stanowczością tępione. Proponuję zawiązać komitet społeczny. A już najbardziej mnie osobiście drażni w pociągu burczenie w brzuchu współpasażerów. Jest to niedopuszczalne, niekulturalne i..... Odpowiedz Link
zigzaur Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 09.07.09, 22:29 A co z beknięciem po obfitym posiłku? Odpowiedz Link
mezon.pi A w samolocie? 09.07.09, 22:00 Jest to przecież powszechne. Może więc zamiast pytać czy wypada to może ew. w jaki sposób? Odpowiedz Link
cartman71 konsumpcja wskazana ale.. 09.07.09, 22:19 Tylko i wyłącznie jajka na miękko ze słoika albo jakaś "aromatyczna" sałatka A tak na serio to albo wars (o ile podróżny potrafi strawić bigos firmowany przez pkp i inne kulinarne chimery) albo po prostu wyjść na korytarz i zjeść bułę. Odpowiedz Link
surowyrabarbar Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 10.07.09, 02:29 Jak to? Bunuela nie oglądałaś? Oczywiście że nie wypada jeść w przedziale. Tego rodzaju czynności załatwiamy w toalecie. Odpowiedz Link
bene_gesserit Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 10.07.09, 02:36 Ta. To znajdz pociag, ktory zamiast siedzen ma sedesy. Odpowiedz Link
michalng Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 10.07.09, 07:12 > Jeżdżę często i dużo. Średnio 4 razy w miesiącu pokonuje trasę > Poznań-Kraków. > To prawie 8 godzin jazdy > Sama nie jem bo najzwyczajniej w świecie krępuje mnie jedzenie w > pociągach. Rozumiem ze jak byś jechała gdzieś dłużej, na przykład 2 doby to też byś nie jadła ? Nie wybieraj się na wycieczkę koleją transsyberyjska, bo to dla ciebie pewna śmierć głodowa Odpowiedz Link
wlodeusz Jest coś, czego nie Widziałaś... 10.07.09, 08:44 na pewno. Kiedy byłem dzieckiem, w odległych i zamierzchłych czasach, podróże pociągami były jedynym sposobem dojazdu na kolonie, wczasy pracownicze, itp. Wtedy, natychmiast po ulokowaniu się w przedziałach, były wyciągane dostępne wiktuały. Była wielka bieda, więc prym wiodły jajka na twardo i wpychany do gęby plastrami, biały ser. Te zapachy, zmieszane z chmurami dymu papierosowego, dominowały w pociągach. Z popielniczek, bo to była epoka palaczy, wypadały na podłogę nie tylko wszechobecne pety, ale pagórki skorup od jaj i ponadgryzane małosolne. Kiełbasę, jadali tylko podróżni wracający z weselisk i styp!. Wyobraź sobie podróż, w tak spartańskich warunkach i w takim smrodzie. Odpowiedz Link
hotaru85 a jak będziesz jechać 16 godzin? albo 24? 10.07.09, 10:53 16 godzin trwa podróż ze szczecina do zakopanego, robię taką trasę podczas wakacji średnio osiem razy. z tym, że najpierw muszę koło dziesiątej rano jechać pociągiem po dzieciaki do okolic drawska, o dwunastej powrót do szczecina, o czternastej wsiadamy w szczecinie w pociąg i jesteśmy w Zakopanem na drugi dzień koło szóstej rano. w sumie na miejscu jestem 20 godzin od zjedzonego w domu śniadania a przecież nie dostaniemy tam śniadania o szóstej rano tylko koło dziewiątej. to będzie jakieś 24 godziny bez posiłku. doba. bo przecież nie wypada jeść w pociągu, jeszcze ktoś by się obraził.. Odpowiedz Link
agulha Anegdotka 12.07.09, 14:29 Przypomniała mi się anegdotka z dawnych czasów. Otóż za głębokiej komuny, kiedy pewne rzeczy nie były dostępne, a należały do nich np. plastykowe butelki czy bidony, dość często ludzie na drogę brali sobie butelkę-piersiówkę po jakimś alkoholu i napełniali ją zimną herbatką. I tak właśnie uczyniła pewna pani profesor, znająca dobrze języki obce. Jechała sobie na jakiejś trasie, co chwila pociągając z tej butelki . Naprzeciwko niej siedzieli cudzoziemcy, którzy zaczęli czynić między sobą niegrzeczne uwagi na jej temat (generalnie myśleli chyba, że mają do czynienia z alkoholiczką, a poza tym zupełnie nie wpadło im do głowy, że ona może rozumieć, co mówią). Obrażona pani profesor wezwała SOK (straż ochrony kolei) czy też milicję i zgłosiła znieważenie, a cudzoziemcy mieli grube kłopoty... Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: Anegdotka 14.07.09, 12:19 agulha napisała: > Obrażona pani profesor wezwała SOK > (straż ochrony kolei) czy też milicję i zgłosiła znieważenie, a cudzoziemcy > mieli grube kłopoty... Generalnie to nie sprawa na znieważenie. Prywatna rozmowa w obcym języku. Odpowiedz Link
pavvka Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 13.07.09, 15:24 Tu wątek bardzo na temat. Jak widać, jajka, kiełbasy i ogórki kiszone nie wychodzą z mody: forum.gazeta.pl/forum/w,20012,97723733,97723733,3_dni_poza_domem.html Odpowiedz Link
pretensjaa Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 18.07.09, 16:38 Nie widze problemu w jedzeniu w pociagu. Jestem glodna, jem, chce mi sie pic, pije Odpowiedz Link
remez2 Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 20.07.09, 13:23 pretensjaa napisała: > Nie widze problemu w jedzeniu w pociagu. > > Jestem glodna, jem, chce mi sie pic, pije Koniec wyliczanki? Odpowiedz Link
vivian.darkbloom nie mozna dac sie zwariowac... 19.11.09, 14:18 to calkiem naturalne, ze nie da sie osiem godzin wytrzymac bez jedzenia i kazdy zdroworozsadkowo myslacy to zrozumie. powstrzymywanie sie od zjedzenia kanapki, bo "nie wypada" jest dla mnie chore. Odpowiedz Link
nchyb Re: nie mozna dac sie zwariowac... 19.11.09, 21:49 > zdroworozsadkowo myslacy to zrozumie. powstrzymywanie sie od zjedzenia kanapki, > bo "nie wypada" jest dla mnie chore. też tak myślę. Jednak sądzę, że zdrowy rozsądek powinien również powstrzymać przed wyjmowaniem w przedziale jajek na twardo i innych równie mocno pachnących produktów spożywczych... Odpowiedz Link
bas-122 Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 10.01.10, 09:37 Pamiętam moją Ciocię...Ledwo wsiadłyśmy, Ona wyciągała kanapki, termos, jajka na twardo, sól w zawiniętej serwetce /hi,hi,hi/, jabłko i nożyk...Wspomnień czar... Oczywiście, że w czasie jazdy pociągiem, autobusem zjeść można. Niektórzy wręcz muszą. A ci, którzy jedzą, powinni to robić w sposób kulturalny i czysty. Odpowiedz Link
attiya Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 07.03.10, 11:46 dobrze rozumiem? W pociągu nie ma Warsu, podróż trwa niemal cały dzień a ty jesteś zdziwiona, że ktoś je? Dzieci podróżujące z rodzicami też maja nie jeść bo ty też nie jesz ? No proszę... Odpowiedz Link
najlepszygeorge Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 12.03.11, 12:24 Zrozum, że jedzenie w przedziale śmierdzących kanapek z pazłotka to wieśniactwo i taki smród, że nie wiadomo gdzie się schować. I o to się rozchodzi. Co innego jak zjesz banana jak już musisz, a co innego jak wyciągasz bułę z krakowską. Odpowiedz Link
angazetka Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 13.03.11, 18:29 Zrozum, że kanapki na ogół nie śmierdzą. A jak ktoś ma tak hrabiowski nos, że chce ludziom dyktować, że w pociągu mogą jeść banana, a nie kanapkę, to niech sobie przedział wynajmie Odpowiedz Link
najlepszygeorge Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 14.03.11, 18:44 Ty chyba nie zrozumiałaś wątku tematu. Podpowiem tobie: jest o tym, że jedzenie kanapek w przedziale śmierdzi. Będziesz udowadniać, że jest inaczej? A wiesz, że ludzie, którzy się nie myją też uważają, że nie śmierdzą? Odpowiedz Link
angazetka Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 14.03.11, 21:55 To mi wytłumacz, jakim cudem te kanapki, które w domu nie śmierdzą, w pracy nie śmierdzą, w szkole nie smierdzą, zaczynają śmierdzieć, gdy wsiądą do pociągu. Chętnie się dowiem. Odpowiedz Link
najlepszygeorge Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 15.03.11, 11:54 Tlumaczę właśnie tobie, że dla spożywającego 'nie śmierdzą', ale dla pozostałych już tak. Zupełnie tak samo jak się nie myjesz, to też nie czujesz własnego smrodu. W wielu miejscach pracy jest zakaz z tego powodu spożywania jedzenia przy biurkach i przy innych pracownikach. Odpowiedz Link
angazetka Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 15.03.11, 13:53 A ja ci tłumaczę, że nie, kanapki nie śmierdzą EOT Odpowiedz Link
tymon99 Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 18.03.11, 19:30 niestety, mylisz się. nie śmierdzą tylko świeże (a i to nie wszystkie). po paru godzinach w cieple, szczelnie opakowane, śmierdzą porównywalnie do żarcia z burger kinga. Odpowiedz Link
tymon99 Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 15.03.11, 14:34 obrzydlistwo. po prostu obrzydlistwo. (nie, to nie jest ironia!). Odpowiedz Link
majaa Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 04.04.11, 17:20 Zapytałabym raczej, CZEGO ewentualnie nie wypada jeść w pociągu, bo jeśli ktoś spędza w nim kilka czy kilkanaście godzin, to trudno wymagać, żeby siedział głodny. Ani to zdrowo, ani przyjemnie. Uważam, że przegryzienie czegoś niewydającego intensywnych zapachów nie jest niczym niestosownym. W końcu w samolotach też roznoszą posiłki i raczej nikt nie protestuje. Odpowiedz Link
akle2 Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 04.04.11, 23:40 W zjedzeniu kanapki/czekolady nie ma nic złego. Ale jak widzę (i czuję) jakieś śmierdzące jajo obierane ze skorupki, to też wychodzę na korytarz. Wg mnie ważniejsze od tego, czy jemy (wskazane jest jeść często, a mało), jest to, co jemy. Odpowiedz Link
najlepszygeorge Re: konsumpcja w czasie podróży pociągiem 05.04.11, 00:22 Jajo to nie wszystko, do tego trzeba dodać kwaszeniaka, cebulę spożywaną bezpośrednio oraz śmierdzącą kiełbasę. Panowie lubią jeszcze podlać te przysmaki tanim piwem no i oczywiście zakurzyć "Męskiego". Po konsumpcji jeszcze seta bimbru i wszyscy są happy. Odpowiedz Link